Odpowiedź na wszystkie choroby – zbyt mało kwasów żołądkowych.

W ostatnim wideo wspomniałam o moim ”odkryciu” po moim ”upadku” zdrowotnym… Mam wrażenie, że to nic nowego, bo wszyscy wiemy skąd zaczynają się nasze problemy zdrowotne (-> układ trawienny), ale czasami coś musi do nas dojrzeć. Musimy być gotowi na przyjęcie danej informacji. Czasami możemy coś słyszeć, ale nie do końca to do nas dociera. Więc dzisiaj bardzo chcę z się z Wami podzielić o Achlorhydrii. Mam wrażenie, że coraz więcej ludzi ma problem z zbyt mała ilością kwasówżołądkowych… (Wg. testów w USA 90% osób ma zbyt mało kwasów żołądkowych). A ja zrobiłam swój własny eksperyment i zapytałam przeróżne osoby z mojej rodziny i przyjaciół, w różnych miejscach aby zrobili test z sodą oczyszczoną. Opis testu z sodą oczyszczoną jest w opiscie filmu 😉 (Możesz zrobić ten test rano, na czczo i sprawdzić samemu, czy masz wystarczającą ilośćkwasów żołądkowych). Wszystkie osoby które poprosiłam, żeby zrobiły ten test miały bardzo różne problemy zdrowotne. Począwszyod raka, po egzemę, alergie pokarmowe, astmę, problemy skórne, problemy z nadwagą i problemy trawienne…

Spytałam również osoby które nie mają żadnych problemów zdrowotnych (i te osoby test zdały na 5+ ;)). A osoby, które miały jakikolwiek problem (nawet atopowe zapalenie skóry), szczególnie osoby z autoagresja, miały niewystarczająca ilość kwasów żołądkowych. Kilka z tych osób (w tym moją mama, która ma problemy trawienne ) i osoby z refluksem dostały odpowiedź od lekarza: proszę stosować leki na obniżenie kwasów żołądkowych Co jest bardzo nieodpowidzialne ze strony lekarza, ponieważ nie wykonał on nawet testu na zawartość kwasów żołądkowych…!!! Mam wrażenie, że to naprawdę nieodpowiedzalne i jest to dość spory problem w tej chwili! I bardzo chcę aby ta wiadomość dotarła do jak największej ilości osób.

Możemy nawet jeść najlepszą dietę jaką istnieje na świecie. Ale dzięki ”opiece” lekarskiej nadal możemy mieć przewlekłe problemy zdrowotne. Tak, wiele osób próbuje wszystkiego i wydajemy fortuny na nasze zdrowie i nic z tych rzeczy nie działa. I nie znamy odpowiedzi na nasze problemy zdrowotne, a odpowiedź możebyć bardzo prosta  –

ZBYT MAŁA ILOŚĆ KWASÓW ŻOŁĄDKOWYCH 

i Twój żołądek nie potrafi rozłożyć jedzenia które spożywasz. Dlaczego tak ważne jest żeby nasz żołądek dobrze trawił jedzenie. Zacznijmy od zwykłej kukurdzy.. Kukurydzą to jeden z tych produktów, które sprawiają problemy z trawieniem. Nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy, że skoro wydalam kukurydzę w całości – tak na prawdę nie absorbuje z niej żadnych witamin. A co  jeśli podczas posiłków dokładnienie gryziesz jedzenie?

Jeśli jesz w pośpiechu i nie myślisz o tym że jesz, nie czujesz zapachu jedzenia i nie jest to ”rytuał” najprawdopodobniej do Twojego żołądka nie dociera informacja, że zaraz dostanie pokarm, który musi strawić, więc nie produkuje on kwasów żołądkowych. Nie jest to jednak jedyny powód. Może tak być, że już od bardzo dawna masz niedobór cynku, witaminy b12, enzymów trawiennych (ect). Możesz być niedożywiony, nawet jedząc wysoko surowa dietę. I przez to cały czas masz problemy zdrowotne (i niewystarczająca ilość kwasów – i tak w kółko :P).

Symptomy, które pozwolą Ci zauważyć, że możesz mieć problemy trawienne.

Jeśli przewlekłe walczysz z problemami skóry, brzydkim oddechem,  schością w buzi.. Możesz nie odczuwać głodu do późnych godzin popołudniowych i być bardzo głodnym wieczorami. Nie wiem jak wy ale ja znam bardzo dużo osób które nie chcę jeść śniadań… Ja sama od dziecka budziłam się zawsze bardzo głodna, a w momencie gdy zaczęłam mieć problemy trawienne, potrafiłam nie odczuwać głodu do godziny 12-16!!! W tej chwili po wprowadzeniu kilku zmian w mojej diecie, odzyskałam apetyt…  Jakiekolwiek problemy autoimmunologiczne mogą (i najprawdopodobniej są) spowodowane achlorydią.

Po krotce wyjaśnię, dlaczego tak się dzieje, że problemy trawienne powodują reakcje autoimmunolgoiczne. Kiedy jemy coś co nasz żołądek nie jest w stanie strawić, to niestrawione jedzenie przedostaje się do naszego jelita. W mniejszym lub większym stopniu drażni jelito, stąd dużo osób wychodzi z diagnoza nieszczelnego jelita. W najlepszym wypadku to niestrawione jedzenie zostanie wydalone, niestety często zalega ono w jelitach i tam po prostu się psuje.

To ” niestrawione” jedzenie nie tylko będzie drażnić nasze jelito, ale przede wszystkim będzie to świetna pożywka dla pasożytów, które zaczną się rozmnażać. Niestety pasożyty jedząc nasze niestrawione jedzenie, również będą produkować odchody które są bardzo toskyczne i w ten sposób nasze jelito jest jeszcze bardziej nieszczelne i przez to dostajemy alergi pokarmowej.

Wzdęcia, rozwolnienie, zatrwadzenie.

Jeśli odczuwasz dyskomfort po zjedzeniu mięsa albo pokarmów bogatych w białko roślinne, jest to spowodowane niska zawartością kwasów zoladkowaych.

Jak wyleczyć jelita.

Po pierwsze, aby zaleczyć swój układ trawienny najlepszym lekarstwem jest sok z naci i korzenia selera: 300-400 ml soku z selera na czczo odbuduje układ trawienny nawet w 10 dni! W tej chwili sama pije sok z selera od 7 dniu regularnie każdego ranka. Pije około 300ml x2 każdego dnia (rano i wieczorem). Poprawiłam swój apetyt. Straciłam na wadze, dzięki poprawnemu trawieniu jedzenia. Nie mam wzdęć i czuję, że mój układ trawienny pracuję dużo lepiej. Sok z selera to nie jest jedyną rzecz która możesz zrobić…  Kolejną rzeczą która wprowadziłam do swojej diety, która mi pomogła to wprowadzenie probiotyku. Najlepiej probiotyków naturalnych – czyli fermentowanego jedzenia (kapusta kiszoną, ogórki kiszone, kambucha, ect). Jedna łyżeczka kapusty kiszonej jest świetnym, naturalnym probiotykiem. Domowy ocet jabłkowy, pity 1 łyżka na pół szklanki wody przed posiłkiem również zakwasi żołądek.

Jednak z octem bywa różnie, ponieważ jeśli ściana twojego żołądka jest uszkodzona ( a jest jeśli kiedykolwiek brałeś leki przeciwbólowe) picie octu może Ci zaszkodzi. Miej to na uwadze, że ocet nie jest dla każdego, w przeciwieństwie do soku z selera… Wracając do probiotyków, moim ulubionym probiotykiem jest kefir z mleka kokosowego (ryżowego i migdałowego). Dziennie pije około szklanki domowego kefiru z mleka kokosowego. Nie dość, że jest przepyszny to na prawdę wspomógł mój układ trawienny. I pije go dopiero od około 2-3 tygodnii i już zauważyłam różnice. Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć… która niekoniecznie jest zalecana przez ”ekspertów” HCLF, jest sól, sama nie dodawałam soli do potraw od ponad roku… Ale jak wiemy każdy jest inny, więc jeśli czujesz, że dieta niskosodowa nie jest dla Ciebie, możesz spróbować dodawać do potraw (po ugotowaniu) sól himalajską. Ale przede wszystkim spróbuj dodać szczyptę soli do pitej wody, lub pod język przed jedzeniem. Sól himalajską dla mnie jest idealnym źródłem minerałów. I nie musimy obawiać się zatrzymania wody w organizmie, bo odkąd zaczęłam jeść sól, poprawił mi się układ trawienny i dzięki temu zeszła ze mnie dużą ilość wody – jak widać każdy jest inny.

Jeśli nie masz pod ręką przypraw, nawet myślenie o gorzkim smaku wytworzy w żołądku większą ilość kwasów żołądkowych. Również picie herbat ziołowych ( rumianek, mięta). Jest mnóstwo sposobów aby usprawnić nasz układ trawienny Więc zrób sobie przysługę i zrób test z sodą na zawartość kwasów żołądkowych i zacznij implementować powoli niektóre z wymienionych sposobów. To może być odpowiedź na twoje niekończące się problemy zdrowotne.. Albo może to być jedna z przyczyn… Dlaczego nie możesz stracić na wadze, pozbyć się problemów skórnych, dlaczego nadal masz rozchwiane hormony. Dlaczego masz egzemę, problemy skórne i alergie… Nie wiem jak dla was ale dla mnie to jest to odpowiedź na większość problemów zdrowotnych i jest na prawdę prosta i uleczalna!!! I pewnie dlatego że problem jest tak prosty i odpowiedź jest tak tanią nikt o tym nie mówi ($$$) i nikt nie robi badań…

Znalezione na Youtube

Jaki magnez wybrać? – suplementy diety.

Bardzo ciekawy tekst o magnezie, zapraszam do zapoznania się:

W dzisiejszym odcinku wezmę pod lupę kolejny preparat prozdrowotny, którym jest magnez. Na rynku jest dostępnych bardzo wiele preparatów magnezowych. W licznych reklamach możemy usłyszeć, że ma on bardzo istotne znaczenie dla dobrej kondycji naszego organizmu. A ja wam dzisiaj odpowiem na pytanie czy tak jest w istocie, no i czy warto wydawać na niego pieniądze?

„Jaki magnez wybrać?”

Już na początku powiem, że magnez rzeczywiście jest bardzo ważnym pierwiastkiem, który musimy dostarczać do naszego organizmu. Niestety większość osób ma jego znaczne niedobory wynikające na przykład z nadmiernego picia kawy stresu diety bogatej w tłuszcze, czy niedostatecznego picia wody. Jednak główną przyczyną tych niedoborów jest słaba jakościowo żywność.

Jest ona w dzisiejszych czasach wysoko przetworzona, modyfikowana genetycznie, no a co za tym idzie magnezu jest w niej niestety coraz mniej. A przecież magnez wpływa na naszą odporność, zapobiega zawałom serca, skurczom mięśni, wpływa na myślenie oraz koncentrację. Gdy go brakuje w naszym organizmie czujemy się apatyczni, zmęczeni, rozdrażnieni, drgają nam powieki, mamy skurcze łydek i ogólnie nawet gorzej wyglądamy. Nic więc dziwnego, że w reklamach gigantów farmaceutycznych codziennie możemy usłyszeć o zbawiennym wpływie magnezu na nasz organizm. Oczywiście sugerują oni, żeby leczyć jego niedobory, za pomocą coraz to skuteczniejszych specyfików.

A ja bym się chciała dzisiaj skupić właśnie na tym, który magnez wybrać. Po pierwsze, musimy wziąć pod uwagę to, ile magnezu dziennie potrzebujemy. Dawka dzienna magnezu to 6 mg na kg masy ciała. Czyli, jeśli przykładowo ważymy 60 kilogramów, to dziennie potrzebujemy 360 mg jonów magnezu. Dlaczego jonów? Ponieważ magnez przyswaja się tylko i wyłącznie w postaci rozpuszczalnej, czyli w postaci jonów mg2+. Dlatego najistotniejszym kryterium wyboru magnezu jest jego rozpuszczalność, oraz wchłanialność. Chyba każdy z Was widział popularną reklamę magnezu Neomag Forte w której Pani farmaceutka mówi, że ona już wie, który magnez jest najlepszy.

No to zajrzyjmy do ulotki. Okazuje się, że w jednej tabletce tego preparatu znajduje się 120 mg magnezu Tylko weźcie pod uwagę również to, że ten magnez jest w postaci węglanu, a węglan magnezu rozpuszcza się tylko w 30%. Czyli w jednej tabletce Neomagu Forte znajduje się ile? 36 mg jonów magnezu. Moi drodzy, zakładamy, że mamy niedobory magnezu – czyli nasza dieta jest uboga w ten pierwiastek, czyli pomijamy ten fakt. No to powinniśmy suplementować około 360 mg jonów magnezu dziennie. No to liczymy: Ile trzeba takich tabletek Neomagu Forte przyjąć? 10! Miłego łykania! …a w zaleceniach napisali, że wystarczy jedna. Jedna wystarczy, ale profilaktycznie, a nie wtedy, kiedy mamy duże niedobory jonów magnezu. No ale kto by liczył przy ladzie w aptece ile tych tabletek dziennie trzeba zażyć? Raczej garstka.

A tu się niestety okazuje, że kalkulator by się przydał. Mało tego: moi drodzy, większość osób skusi się niską ceną, ponieważ 50 tabletek tego preparatu kosztuje całe… 11 złotych! No, czyli po krótkim liczeniu 50 tabletek starcza na 50 dni czyli dzienna kuracja wynosi 22 grosze, no nic, tylko brać. Opłaca się przecież. Niestety prawda jest zupełnie inna, bo żeby rzeczywiście przyjąć dzienną dawkę jonów magnezu trzeba przyjąć 10 tabletek czyli na ile wystarcza jedno opakowanie? Na 5 dni! No to już chyba nie jest taka okazja. No i jeszcze jedno: w reklamie Neomagu Forte chwalą się wysoką bioretencją. Trudne słowo! Oznacza to, że w momencie kiedy magnez już się wchłonie do organizmu długo tam zostanie dzięki czemu komórki dostaną go w takiej ilości, w jakiej potrzebują. No ale czym tu się chwalić, skoro sugerują zażywanie 1 tabletki dziennie dla osób, które mają niedobory magnezu to jest to stanowczo za mała dawka, żeby uzupełnić poziom magnezu w organizmie. A jak to jest z tą bioretencją w przypadku innych form magnezu, czyli cytrynianu i mleczanu?

Znowu bez przesady, nie są to aż takie duże różnice. Niestety takich preparatów jak Neomag Forte na aptecznej półce znajdziecie mnóstwo, więc zanim kupicie magnez zwróćcie uwagę na to, w jakiej jest postaci i w jakiej dawce. Różne postacie magnezu widzicie i możecie to zawsze łatwo sprawdzić. Ja osobiście mogę Wam polecić preparat Daymag B6.

Jest to magnez w postaci cytrynianu. Czyli, jak widzicie, bardzo dobrze się wchłania. około 90% przyswajalności, no i dodatkowo na opakowaniu są bardzo czytelne informacje ile tych jonów magnezu tam się znajduje: jest równo 375 mg jonów magnezu, czyli nie musimy zabierać kalkulatora. Cenowo wypada też całkiem nieźle, ponieważ całe opakowanie kosztuje 20 złotych, jest tam 20 saszetek, czyli koszt dziennej kuracji wynosi 1 złotówkę. Kto by się spodziewał? Taniej, niż NeoMag Forte, który przecież ma podwójną dawkę! Ale właściwie podwójną w stosunku do czego? Jak się przyjrzycie napisowi na opakowaniu, tym drobnym maczkiem jest napisane, że jest to podwójna dawka względem NeoMag Stres.

Tam znajduje się już tylko 18 mg jonów magnezu! Przy wyborze magnezu warto też wziąć pod uwagę formę, w jakiej będziemy go zażywać: tabletka, czy może proszek do rozpuszczania w wodzie? Trzeba liczyć się w tym, że w tabletkach znajduje się bardzo dużo substancji pomocniczych, które muszą tam być, żeby tabletka była tabletką. Według mnie lepszym rozwiązaniem jest jednak forma rozpuszczalna, nie ma tam tego całego syfu, który po prostu obciąża żołądek i nic więcej.

Podsumowując: warto suplementować magnez, ale kupujcie go z głową… …i z kalkulatorem! Formy, które możemy polecić to: cytryniany, mleczany i chelaty. Ja osobiście trzymałabym się z dala od takich specyfików jak tlenki magnezu, czy węglany magnezu, ponieważ mają one po prostu niską wchłanialność. Weźcie też pod uwagę formę, w jakiej kupujecie magnez, ja osobiście najbardziej polecam proszek, bo najmniej obciąża żołądek.

Znalezione na Youtube

CHOROBY GARDŁA – objawy i leczenie

Choroby gardła to nie tylko zapalenie. Mogą to być też guzki głosowe czy nowotwory. Choroby gardła często rozpoznawane są późno, bo ich objawy początkowo przypominają przeziębienie i przez to są lekceważone, a niektóre z nich są bardzo poważne. Sprawdź, jakie objawy wskazują na choroby gardła. Choroby gardła dzieli się na choroby gardła górnego (jama nosowo-gardłowa), środkowego (m.in. migdałki podniebienie) i dolnego (część krtaniowa). Ich objawy zwykle są do siebie podobne – ból gardła, chrypka,  zmiana barwy głosu, problemy z przełykaniem czy nawet duszności – i początkowo przypominają przeziębienie, przez co są lekceważone. Jednak niektóre z chorób gardła są bardzo poważne.

Choroby gardła – zapalenie.

Ostre zapalenie gardła. Wyróżnia się wirusowe (większość przypadków) i bakteryjne zapalenie gardła. Bardzo rzadko zapalenie gardła może mieć przyczyny niezakaźne, np. podrażnienie przez palenie papierosów, alkohol lub kwaśną treść pokarmową (refluks żołądkowo›przełykowy), Objawy: te wskazujące na wirusowe zapalenie gardła to zaczerwieniona i przekrwiona błona śluzowa gardła oraz rozpulchnione i przekrwione migdałki. Można dostrzec też na nich malutkie pęcherzyki z płynem. Poza tym przy wirusowym zapaleniu gardła pojawiają się katar, świąd, przekrwienie lub zapalenie spojówek, kaszel, chrypka, bóle mięśni, stan podgorączkowy lub niska gorączka. Z kolei bardzo ciemne, malinowe zabarwienie błony śluzowej gardła, przekrwione migdałki z kremowobiałym nalotem, wskazuje to na zapalenie na tle bakteryjnym. Objawami towarzyszącymi są silny ból gardła, wysoka gorączka (38 st. C i wyżej), obrzęknięte, powiększone i tkliwe węzły chłonne szyi. Leczenie: przy wirusowym zapaleniu gardła wystarczy brać leki przeciwzapalne, choćby zawierające ibuprofen.

Bakteryjne zapalenie gardła wymaga leczenia antybiotykiem.

Przewlekłe zapalenie gardła.

Zapalenie gardła powinno minąć w ciągu 5-7 dni. Jeśli ból gardła wciąż męczy ze zmiennym nasileniem przez kilka tygodni, może to oznaczać przewlekłe zapalenie gardła. Jego leczenie zależy od przyczyny. Na przykład, jeśli powodem jest alergia podaje się leki przeciwalergiczne. Gdy przewlekłe zapalenie gardła wiąże się z choroba refluksową należy zmienić dietę i sposób jedzenia oraz przyjmować leki łagodzące refluks. W każdym przypadku należy zadbać o dobre nawilżenie błon śluzowych gardła. to ostre zapalenie migdałków podniebiennych i błony śluzowej gardła. Angina jest wywołana najczęściej przez bakterie z grupy paciorkowców. Objawy: zwykle zaczyna się nagle od silnego bólu gardła utrudniającego przełykanie. Ból promieniuje w kierunku uszu. Zazwyczaj pojawiają się wysoka gorączka (ponad 38 st. Powiększone i bolesne przy ucisku są węzły chłonne szyi oraz podżuchwowe. Po pewnym czasie w tzw. kryptach migdałków mogą tworzyć się białawe naloty, a niekiedy powstają punkcikowate, żółtawe zmiany prześwitujące przez błonę śluzową.

Leczenie: anginę najczęściej wywołują paciorkowce, a wtedy konieczne jest przyjmowanie antybiotyku (głównie penicyliny).   Zdaniem eksperta   Dr Marta Held-Ziółkowska, laryngolog ze Szpitala Medicover Dolegliwości ze strony gardła nękają nas szczególnie w okresie wzmożonej zachorowalności na infekcje górnych dróg oddechowych, tzn. Każdemu z nas w tym czasie przytrafia się co najmniej jedna infekcja, której towarzyszy ból gardła. Jest to zatem problem, który dotyka nas wszystkich i zwykle potrafimy świetnie dać sobie z nim radę. Stosujemy witaminę C, leki bogate w rutynę, naturalne soki, herbaty ziołowe, imbir, płuczemy gardło, dbamy o wygrzanie się. Często przyjmujemy niesteroidowe leki przeciwzapalne. Ci, którzy są uczuleni na aspirynę pamiętają o tym żeby unikać preparatów, które zawierają kwas acetylosalicylowy. Jeżeli jednak infekcja zaczyna się przedłużać, co wtedy? Ból gardła narasta, nasilają się trudności w przełykaniu, mówieniu, a nawet otwieraniu ust.

Ta sytuacja zwykle wymaga pomocy specjalisty. Najczęściej są to objawy anginy, czyli bakteryjnego stanu zapalnego gardła. Niezbędna jest ocena laryngologa lub internisty i zwykle antybiotykoterapia. W sytuacji rozwinięcia się powikłań anginy, jak naciek czy ropień okołomigdałkowy, konieczne będzie jego nakłucie lub nacięcie. Bagatelizowanie tej sytuacji może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia, a nawet życia chorego. Choroby gardła – angina Plauta-Vincenta. Angina Plauta-Vincenta to postać ropnego zapalenia migdałków podniebiennych, która dotyka niemal wyłącznie mężczyzn. Objawy: zazwyczaj chory odczuwa niewielki ból po jednej stronie gardła, ma stan podgorączkowy, powiększone i bolesne węzły chłonne po jednej stronie szyi. Pojawia się też cuchnący oddech. Migdałek podniebienny jest pokryty warstwą brudnoszarego nalotu, który łatwo oddziela się od migdałka. Pod nalotem można jednak zobaczyć głęboką wrzodziejącą ranę.

Leczenie: podaje się antybiotyki oraz leki zwalczające objawy choroby, czyli przeciwgorączkowe i odkażające.

Zwykle nalot oddziela się od migdałka po 1-2 tygodniach i owrzodzenie się goi. Czasem jednak nalot musi być usunięty mechanicznie. Choroby gardła – guzki głosowe. Guzki głosowe, inaczej śpiewacze. To małe narośla, które powstają na obu fałdach głosowych. Tworzą się na skutek przewlekłego stanu zapalnego, najczęściej w wyniku przeciążenia fałdów głosowych – u śpiewaków, nauczycieli, mówców. Objawy: drżący głos i chrypka, która nasila się po dłuższym mówieniu. Poza tym chory skarży się na szybkie męczenie się głosu i uczucie przeszkody w krtani. Potrzebna jest też rehabilitacja polegająca na ćwiczeniach z emisji głosu. Ważne jest też opanowanie sztuki oddychania przeponowo-żebrowego, które umożliwia gospodarowanie wydychanym powietrzem bez obciążania strun głosowych. Ponadto trzeba wyeliminować wszystkie czynniki, które mogą drażnić krtań. Dobre efekty przynoszą jonoforezy wapniowo-jodowe. Nieleczone guzki miękkie mogą zwłóknieć i przeobrazić się w guzki twarde.

Usuwa się je za pomocą laryngoskopu.

Choroby gardła – polipy.

Polipy krtani to najczęściej spotykane łagodne guzki krtani. Mogą występować na jednym albo na obu fałdach głosowych. Zwykle są wynikiem nadmiernego wysiłku głosowego oraz palenia. Objawy: zaburzenia głosu od chrypki do całkowitego bezgłosu. Jeśli duży polip albo tzw. uszypułowany (na nóżce) uwięźnie w głośni, może spowodować gwałtowną duszność. Leczenie: gdy zmiany nie utrudniają oddychania, z reguły zaleca się oszczędzanie głosu, inhalacje i jonoforezy.

Polipy duże i uszypułowane usuwa się za pomocą laryngoskopu. Jeśli nie dba się o higienę głosu, mogą pojawić się ponownie. Choroby gardła – ziarniniaki Ziarniniaki krtani to zmiany zapalne, najczęściej powstające z powodu refluksu żołądkowo-przełykowego, nadmiernego wysiłku głosowego, przewlekłego kaszlu. Choroby gardła – rak gardła rak ustnej części gardła (gardła środkowego) – najpierw pojawia się guz w kolorze otaczającej go tkanki, który z czasem może stać się twardy i ruchomy lub zmienić się w owrzodzenie. Pojawia się także nieprzyjemny zapach z ust, z czasem trudności w mówieniu i oddychaniu rak krtaniowej części gardła (gardła dolnego) objawia się chrypką, trudnościami i bólem przy połykaniu, uczuciem, że coś utknęło w gardle, bólem gardła, dusznościami. Można także znaleźć guz na szyi.

Jak chronić się przed infekcjami gardła? Przede wszystkim zapobiegajmy ich rozwojowi.

Unikajmy bezpośredniego kontaktu z osobami chorymi. Dbajmy o swoją odporność właściwie odżywiając się, wysypiając i dotleniając. Rozważmy szczepienie przeciwko grypie. U osób często chorujących na infekcje gardła należy wziąć pod uwagę istnienie czynników, które do tego predysponują, jak np. blokada nosa w wyniku skrzywienia przegrody czy przerostu małżowin nosowych, obecność polipów czy alergicznego obrzęku błony śluzowej jamy nosa. Czynniki drażniące błonę śluzową górnych dróg oddechowych również przyczyniają się do jej gorszej kondycji i częstych dolegliwości bólowych. Należą do nich dym tytoniowy, czy refluks żołądkowo-przełykowo-gardłowy, czyli zarzucanie treści pokarmowej z żołądka. Ich eliminacja na pewno korzystnie wpłynie na stan gardła. Zatem nawracające infekcje gardła, przedłużający się ból w tej okolicy, mogą być objawami chorób toczących się tak naprawdę poza nim.

Ważne jest żeby tych dolegliwości nie bagatelizować, tylko diagnozować, wyjaśniać i eliminować ich przyczyny. Niepokoi Cię ból gardła czy inny dyskomfort w tej okolicy, lub chrypka, która nie opuszcza Cię kolejny tydzień? Zgłoś się do laryngologa i wyjaśnij swoje niepokoje i wątpliwości. Właściwe, szybko podjęte leczenie nawet zmian nowotworowych, daje możliwość skutecznego i pełnego wyleczenia..

Znalezione na Youtube

Wiosenna regeneracja – oczyść organizm, odzyskaj energię

Wiosenna regeneracja – oczyść organizm, odzyskaj energię.

Wiosną dni robią się coraz dłuższe, a wielu z nas jak na złość ma ochotę zakopać się pod kołdrą i spać. Pora zregenerować organizm – to pomoże przetrwać wiosenne przesilenie. Podpowiadamy, jak najlepiej oczyścić organizm na wiosnę. Gdy zima się kończy, większość z nas zaczyna odczuwać spadek formy. W środku dnia dopada nas senność albo ból głowy.

Jednocześnie brakuje odporności na stres. Mimo zmęczenia zdarza się, że mamy kłopoty z zaśnięciem albo wybudzamy się w środku nocy, a zaburzenia snu jeszcze bardziej utrudniają funkcjonowanie za dnia. Zmęczeniu umysłu i psychiki towarzyszą objawy, które w widoczny sposób sygnalizują pogorszenie kondycji ciała. To mogą być kłopoty z cerą, zajady w kącikach ust, łamliwość paznokci, wypadanie włosów, ale także problemy trawienne – zaparcia lub wzdęcia. Osłabiony organizm staje się łatwym łupem rozmaitych infekcji; na przełom zimy i wiosny przypada szczyt zachorowań na grypę.

Zwykle zauważamy też, że przybyło nam niechcianych kilogramów. Skąd to wiosenne osłabienie? Krótki dzień sprawia, że mamy mało światła słonecznego. Kiedy nasz organizm odczuwa jego niedobór, wzrasta produkcja melatoniny. Ten hormon, będący pochodną tryptofanu, reguluje nasz rytm biologiczny. Efekt jest taki, że tryptofanu zaczyna brakować na produkcję serotoniny, zwanej hormonem szczęścia, a to zarówno wpływa na obniżenie nastroju, jak i powoduje zaburzenia snu. Sprawę pogarsza tryb życia, jaki prowadzi większość z nas. Na ogół pracujemy w zamkniętych pomieszczeniach, wielu spędza godziny przy biurkach lub za kierownicą samochodu – zimą nie równoważy tego częsta aktywność na świeżym powietrzu, bo trzeba samozaparcia, by regularnie uprawiać wtedy sport, a jednorazowy urlopowy wypad na narty w góry to zwykle za mało, by się zregenerować.

Jesteśmy więc niedotlenieni, niezahartowani i brakuje nam witaminy D, która powstaje w skórze pod wpływem słońca i wspomaga odporność na infekcje. Wreszcie – kondycji organizmu nie sprzyja zimowy jadłospis, obfitujący w dania kaloryczne i sycące, ale zazwyczaj uboższy w witaminy, mikroelementy i błonnik niż letnie menu. Do tego pijemy hektolitry kawy i herbaty, aby odegnać senność, wypłukując z organizmu resztki magnezu. Działaj dwutorowo Niedostatek ruchu, słońca, tlenu, witamin i mikroelementów sprawia, że organizm działa na zwolnionych obrotach.

Zakłócone zostają mechanizmy przemiany materii, m.in. te, które mają usuwać z organizmu jej szkodliwe produkty, co prowadzi do zakwaszenia i swoistego „zatrucia”. Zmęczenie, bóle mięśni czy stawów, kłopoty z cerą czy włosami to jego typowe objawy. Aby pomóc ciału wrócić do formy, trzeba ułatwić mu oczyszczenie się. Taki detoks najskuteczniej przeprowadzić przez zmianę sposobu odżywiania i dietetyczną kurację oczyszczającą. Efekt oczyszczenia i powrotu życiowej energii będzie zaś znacznie bardziej spektakularny, gdy ruszymy się z kanapy i zaczniemy ćwiczyć. A zatem – do dzieła! Pora na oczyszczanie W czasie mrozów instynktownie sięgamy po dania sycące, poprawiamy sobie nastrój słodyczami.

Bardziej kusi nas kawałek ociekającego tłuszczykiem mięska niż gotowana na parze ryba z warzywami, chętniej zjemy na deser wuzetkę niż owoce. Zimą trudniej o dobrej jakości świeże warzywa i owoce, za to wysoko przetworzone produkty, zawierające dużo pustych kalorii i sztucznych dodatków, a mało witamin – dania typu fast food, słodkie batoniki, chipsy – są zawsze w zasięgu ręki. Dodatkowo, dieta uboga w błonnik i brak ruchu powodują zaparcia. Po zimie, prócz tłuszczowej „oponki”, mamy więc w organizmie nadmiar szkodliwych substancji wchłanianych z pożywieniem oraz będących odpadowymi produktami przemiany materii. Także temu zawdzięczamy przemęczenie, obniżenie odporności i pogorszenie nastroju. Dlatego ważnym elementem wiosennej regeneracji jest wspomożenie naturalnych mechanizmów oczyszczających organizm.

Cztery drogi oczyszczania: Toksyczne substancje usuwane są z organizmu czterema drogami: przez układ pokarmowy i układ moczowy wraz ze stolcem i moczem, przez płuca wraz z wydychanym powietrzem i przez skórę wraz z potem. Dieta oczyszczająca bądź modyfikacja naszej codziennej diety będzie więc skuteczniejsza, jeśli zostanie poparta wysiłkiem fizycznym.

Sport aktywizuje mechanizmy wydalania, likwiduje zaparcia i intensyfikuje pracę płuc. Oczyszczająco działa także sauna – jeśli nie ma przeciwwskazań zdrowotnych, warto ją odwiedzić raz, dwa razy w tygodniu. Wysoka temperatura powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych skóry i zwiększone wydzielanie potu. Podczas kuracji oczyszczającej trzeba dużo pić (co najmniej 2 l dziennie, więcej podczas wysiłku i pobytu w saunie), najlepiej niegazowanej wody, herbat owocowych, świeżo wyciskanych soków i naparów z ziół o właściwościach oczyszczających, moczopędnych i wzmacniających. Warto ograniczyć do minimum stosowanie kosmetyków, aby skóra mogła swobodnie oddychać. Kurację najlepiej przeprowadzić w wolne dni lub przynajmniej w okresie, gdy nie jesteśmy zapracowani, bo wtedy bardziej restrykcyjna dieta będzie dodatkowym obciążeniem dla organizmu i nie przyniesie korzyści.

Dobra modyfikacja diety.

Oczyszczanie przez dietę polega na ograniczeniu ilości jedzenia i wprowadzeniu dobrej jakości nieprzetworzonych produktów działających oczyszczająco: warzyw i owoców, soków, błonnika, wody, naparów ziołowych. Pozbawiony części pożywienia organizm zaczyna sięgać po zapasy: przetwarza nadmiar tłuszczów, zalegające złogi (np. cholesterol), stare, osłabione komórki.

Duża ilość błonnika i płynów pomaga usunąć zbędne, szkodliwe substancje obciążające organizm. Jeśli nie masz przeciwwskazań medycznych, możesz przeprowadzić 2-3-dniową restrykcyjną kurację opartą na jednym lub kilku produktach (np. jabłkową, owocowo-warzywną, zbożową) i dużej ilości płynów. Ale nie zawsze jest to konieczne. Na ogół do poprawy samopoczucia wystarczy modyfikacja menu. Zrezygnuj z wędlin, tłuszczów zwierzęcych, słodyczy, alkoholu, kawy, czarnej herbaty oraz soli i ostrych przypraw. Jedz za to jak najwięcej warzyw świeżych i gotowanych, owoców, a także grube kasze, pieczywo z pełnego przemiału, gotowane na parze ryby, niewielkie ilości chudego mięsa drobiowego lub dziczyzny, jajka przepiórcze, naturalny jogurt i kefir, chudy twaróg. Ogranicz wielkość porcji, a jadaj częściej – 5 razy dziennie. Jeśli chcesz przeprowadzić bardziej radykalną kurację za pomocą restrykcyjnej diety, modyfikacja jadłospisu będzie koniecznym przygotowaniem.

Czym najlepiej oczyścić organizm na wiosnę?

Najlepiej oczyszczają organizm warzywa, owoce i pełnoziarniste produkty zbożowe (kasze, płatki, pieczywo z pełnego przemiału). Obfitują w rozpuszczalny błonnik, który pobudza perystaltykę jelit i obniża poziom cholesterolu we krwi. Zawarty w nich potas działa moczopędnie, wspomagając pracę nerek – przyśpiesza więc usuwanie toksyn wraz z moczem. Wreszcie – większość produktów roślinnych działa odkwaszająco na organizm, neutralizując szkodliwe działanie nadmiaru białka i cukru w diecie. Nie do przecenienia jest fakt, że owoce, warzywa i produkty z pełnego przemiału wzbogacają dietę w witaminy i mikroelementy, których może nam brakować zwłaszcza o tej porze roku. Dieta owocowo-warzywna Przez 3 dni jedz warzywa i owoce – surowe i kiszone, solo lub w postaci sałatek, ugotowane na parze lub w małej ilości wody, także zupy jarzynowe gotowane na wodzie. Potrawy można doprawić oliwą, ziołami, sokiem z cytryny. Pij wodę, świeże soki oraz ziołowe i owocowe herbatki.

Dieta daje efekt oczyszczający, odkwaszający i dodatkowo dzięki kiszonkom dostarcza cennych probiotyków.

Monodieta jaglana.

Trwa co najmniej 3 dni, ale nie dłużej niż 14 dni. Jemy wyłącznie kaszę jaglaną – 5 porcji dziennie – ugotowaną na wodzie w proporcji (szklankę kaszy podprażonej w garnku o grubym dnie zalewamy 3 szklankami wrzątku, dodajemy łyżkę oleju i gotujemy 20-25 minut pod przykryciem). Kaszę można przyprawić odrobiną soli i ziołami. Dieta ma efekt oczyszczający i silnie odkwaszający. Kuracja śliwkowa Trwa przez 10 dni. Wieczorem zalej wrzątkiem 10 suszonych śliwek i odstaw na noc. Rano na czczo jedz śliwki i wypij wodę, w której się moczyły. Znowu zalej wrzątkiem 10 śliwek i odstaw do wieczora. Przed snem wypij wodę i zjedz śliwki. W ciągu dnia jedz posiłki skomponowane z warzyw i owoców, chudego mięsa albo ryb, kasz i fermentowanych produktów mlecznych. Kuracja ma na celu oczyszczenie jelita za pomocą błonnika, w który obfitują suszone śliwki. Kuracja sokami Zamiast jeść posiłki, przez cały dzień pij świeżo tłoczone soki, wodę, herbaty ziołowe. Do kuracji należy się przygotować, gdyż gwałtowne przejście na taki sposób odżywiania może spowodować ataki wilczego głodu.

W poprzedzających 2 tygodniach zrezygnuj z potraw kalorycznych, tłustych i słodyczy, a także kawy, mocnej herbaty i alkoholu, i stopniowo zwiększaj udział warzyw i owoców w jadłospisie. Tuż przed rozpoczęciem diety wyeliminuj mięso i nabiał. Kuracja trwa od 1 do 3 dni. Najlepiej przeprowadzić ją w weekend, kiedy nie musisz się śpieszyć ani stresować.

Warto wiedzieć.

Sokowirówka czy wyciskarka? Dzięki sokowirówce można dość szybko uzyskać dużą ilość soku, lecz jej tarcze, ścierając miąższ, uszkadzają komórki roślin i napowietrzają uzyskany sok, zaś szybki ruch wirowy tarcz dodatkowo go podgrzewa. Wskutek tego cenne składniki soku ulegają szybkiemu utlenianiu – trzeba go od razu wypić, nie można go przechowywać. Ponadto duża część miąższu ląduje w pojemniku na odpady. Tłoczy ona sok za pomocą ślimaka, który nie rozrywa tkanek, tylko powoli je miażdży, wyciskając płyn z przestrzeni międzykomórkowych, i nie powoduje podgrzania soku. Sok z wyciskarki nie utlenia się tak szybko, dłużej zachowuje wartości odżywcze. Znajduje się w nim też więcej bogatych w błonnik cząstek warzyw i owoców.

Zaletą wyciskarki jest także to, że można w niej uzyskać sok z warzyw liściastych, ziół i owoców jagodowych. Jakie produkty najlepiej wykorzystać do oczyszczania sokami? Wiosną jest wciąż sporo surowca na soki: warzywa korzeniowe (marchew, buraki, seler, rzepa), papryka, seler naciowy, cykoria. Z owoców dostępne są jabłka, cytrusy, awokado. Korzystaj też z warzyw liściastych: kapusty, jarmużu, rukoli, szpinaku. Pamiętaj o kiełkach, które są istną bombą witamin i antyoksydantów. Sokowe koktajle doprawiaj ziołami, np. bazylią, miętą, melisą, natką pietruszki; zakwaszaj je sokiem z cytryny lub sokiem z kiszonej kapusty, który dostarczy cennych probiotyków.

To ci się przyda.

Ziołowy detoks: Napary z ziół oraz soki warto pić nie tylko podczas kuracji oczyszczającej. Mają właściwości wzmacniające, żółcio- i moczopędne, pobudzają przemianę materii i ruch robaczkowy jelit, są również źródłem witamin i mikroelementów.

Brzoza (napar z liści i sok), skrzyp polny, wiązówka błotna – działają moczopędnie; kora kruszyny – pobudza ruch robaczkowy jelita grubego i wspomaga wydzielanie żółci; dziurawiec, karczoch, mniszek lekarski, ostropest – działają żółciopędnie, wspomagają pracę wątroby i układu pokarmowego pokrzywa – wspomaga przemianę materii, działa wzmacniająco (zwłaszcza w postaci soku); liść łopianu, skrzyp polny, ziele bratka – oczyszczają i poprawiają kondycję skóry; nasiona kozieradki – pobudzają trawienie, obniżają poziom cukru we krwi, działają wzmacniająco; zielona herbata – pobudza przemianę materii i dostarcza licznych antyoksydantów.

Zaciągnięte z Youtube

Żywienie w chorobach jamy ustnej i gardła

Choroby jamy ustnej

Choroby jamy ustnej

Zapraszam do zapoznania się z wypowiedzią o żywiniu w chorobach jamy ustnej, poniższy tekst jest zaczerpnięty z Youtube.

Witamy w Narodowym Centrum Edukacji Żywieniowej. Znajdziecie tu państwo wiarygodne i praktyczne informacje na temat żywności i żywienia. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia cyklu wywiadów, w których doświadczeni naukowcy, lekarze i dietetycy z Instytutu Żywności i Żywienia dzielą się z państwem swoją wiedzą w zakresie żywienia ludzi zdrowych i chorych.

Najbardziej znaną i rozpowszechnioną chorobą w obrębie jamy ustnej jest próchnica zębów, na którą niestety cierpi większość Polaków. Ale chorób jamy ustnej i gardła jest znacznie więcej. Proszę powiedzieć, dlaczego powinniśmy dbać o zdrowie jamy ustnej? Tak, w rzeczywistości chorób jamy ustnej mamy dosyć sporo. Nie jest tylko próchnica, która i tak dotyka bardzo dużego procenta dzieci, ponieważ są nawet 90 %. Ale jeśli chodzi o choroby jamy ustnej to są głównie zapalenia. Wywołane przez grzyby, wirusy czy bakterie.


Jeśli cierpisz na tę przykrą dolegliwość, jaką jest nalot na języku, a może zauważyłeś na nim jakieś niepokojące zmiany, zapoznaj się z treścią tego ebooka, a dowiesz się, czego objawem mogą one być. Nie musisz studiować medycznych poradników w poszukiwaniu odpowiedzi- wszystko, co ważne, znajdziesz właśnie tam!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Mamy m.in. wrzodziejące zapalenie jamy ustnej, opryszczkowe zapalenie jamy ustnej, aftowe zapalenie jamy ustnej, czy np. ostre zapalenie jamy ustnej i błony śluzowej gardła i przełyku. Czy sposób żywienia ma jakiś wpływ na występowanie tych chorób? Tak, na występowanie i też na leczenie takie objawowe – m.in. dieta, która jest bogata w witaminę c i witaminy z grupy B. Są to witaminy, które działają bardzo protekcyjnie na błonę śluzową i taka dieta jest bardzo wskazana, poza tym jeżeli chodzi o takie przeciwdziałanie też tym schorzeniom, to stosowanie diety o niskiej zawartości soli, o niskiej zawartości cukru, wpływa bardzo korzystnie na błonę śluzową jamy ustnej i przełyku Dietetycy często mówią, że w chorobach jamy ustnej i gardła wskazana jest dieta oszczędzająca pod względem mechanicznym, termicznym i chemicznym. Cóż to znaczy? Tak, w rzeczywistości, przy schorzeniach jamy ustnej, gdzie np.

Mamy uszkodzoną błonę śluzową jamy ustnej, musimy stosować dietę, która nam ochroni błonę śluzową. Czyli właśnie m.in. oszczędzającą względem chemicznym, termicznym i mechanicznym. A co to oznacza w praktyce? W praktyce to oznacza spożywanie pokarmów, które nie podrażniają dodatkowo tej błony śluzowej, czyli wykluczenie pokarmów kwaśnych, pokarmów słonych, pokarmów gorących, bardzo zimnych. Nie zaleca się spożywani a mocnej kawy, picia alkoholu, palenia papierosów. A czy we wszystkich tych schorzeniach obowiązują takie same zalecenia żywieniowe, czy tutaj są pewne szczegółowe? Zalecenia żywieniowe są podobne, ponieważ mówimy o tym, żeby wykluczać m.in.

Np. cytrusy, które mają te kwasy, które mogą właśnie podrażniać błonę śluzową. A więc mówimy tutaj właśnie o wykluczeniu palenia, wykluczeniu spożywania bardzo ostrych też przypraw, które też mogą podrażniać tą błonę. Natomiast osoby, które mają np. grzybicze zapalenie błony śluzowej muszą szczególnie zwrócić uwagę na to, aby dieta była uboga w cukry proste. Dlatego, że cukry proste powodują zakwaszenie środowiska jamy ustnej, a tym samym powodują dalszy rozwój grzybów. Osoby też, które np. mają problemy z gryzieniem, problemy z połykaniem, takie osoby też muszą zwrócić uwagę na specjalną dietę, dlatego, że to jest dieta papkowata, dieta taka bardziej płynna, czyli koktajle, czyli pasty wszelkiego rodzaju, czyli coś co nam dodatkowo nie podrażni błony śluzowej jamy ustnej i przełyku, a dodatkowo pozwoli nam na dostarczenie wszystkich składników odżywczych.

Bo też pamiętajmy, że jeżeli ktoś nie może gryźć, albo ktoś ma duże zmiany w jamie ustnej jest mu po prostu ciężko pewne pokarmy przyjmować. A tym samym powoduje, że niektóre składniki odżywcze nie są dostarczane do organizmu. A kto w ogóle jest taką pierwszą linią ratunku i obrony dla człowieka, który odczuwa jakieś dolegliwości jamy ustnej? Czy też stomatolog, czy lekarz ogólny? Jest to przede wszystkim stomatolog. Bardzo dużo osób, które ma problemy z jamą ustną, a przede wszystkim idzie do stomatologa. Jest lekarz, który właśnie m.in. może zdiagnozować różne zmiany w obrębie jamy ustnej, może też oczywiście iść do lekarza pierwszego kontaktu, który również przepisze pewne środki, które też złagodzą te wszystkie dolegliwości. Proszę powiedzieć, na ile dieta,a na ile farmakologia tutaj w tych schorzeniach jakby mają rolę w leczeniu? Myślę że tak mniej więcej 50 na 50. Wszystko zależy od tego stanu naszej jamy ustnej. Jeżeli np. mamy grzybic ze zapalenie jamy ustnej, oczywiście farmakologicznie możemy pewne rzeczy jakby wspomagać, natomiast tutaj dieta ma ogromne znaczenie, bo jeżeli będziemy nadal spożywać dietę, która jest bogata w cukry proste, która ma bardzo dużo owoców i szczególnie soków owocowych, to i tak przy stosowaniu farmakoterapii nie bardzo sobie pomożemy.

Tak samo jest przy innych- czy przy opryszczkowym, czy przy wrzodziejącym zapaleniu jamy ustnej – tak samo to wygląda. Czyli też musimy pamiętać o tym, żeby dieta bogata warzywa, owoce, oczywiście z wykluczeniem tych cytrusowych, które mogą nasilać objawy, żeby była bogata w pełnoziarniste produkty zbożowe, bo to są też produkty, które zawierają dużo witamin z grupy B, które właśnie działają ochronnie. Warzywa, owoce, witamina D, C, to o czym wcześniej wspomniałam, też działająca ochronnie. Dlatego, oczywiście produkty mleczne. Bardzo dobrze działają fermentowane produkty mleczne, które zawierają bakterie probiotyczne, które również korzystnie wpływają na naszą florę bakteryjną i na odpowiednie pH w jamie ustnej.

Czyli też widzimy, że ta dieta bogata w te wszystkie produkty mleczne jest również korzystna. Dlatego oczywiście – oleje jako dodatek – roślinne, do tego chude mięso, ryby, nasiona roślin strączkowych. Czy dobrze rozumiem, że głównym tutaj, takim czarnym charakterem jest cukier i węglowodany proste? Tak, jeżeli chodzi, szczególnie jeżeli chodzi o to grzybicze zapalenie jamy ustnej. Ono jest dosyć powszechne i tak naprawdę jedno z najbardziej powszechnych schorzeń. Szczególnie też u dzieci rozwija się to grzybicze zapalenie jamy ustnej, ale też aftowe zapalenie jamy ustnej, gdzie możemy obserwować białe takie naloty na języku i na błonie śluzowej jamy ustnej. I tutaj np.

Właśnie ta dieta ma bardzo duże znaczenie. To jest też troszkę taka dieta, która ma łagodzić objawy, ponieważ objawami schorzeń jamy ustnej często jest pieczenie, ból, co powoduje, że nie chcemy spożywać niektórych pokarmów, a tutaj od razu wykluczenie pewnych rzeczy, czyli właśnie tych słonych, tych pikantnych, tych bardzo kwaśnych, spowoduje, że te objawy nam się bardzo mocno złagodzą i dzięki temu to leczenie będzie korzystniejsze. Powszechnym problemem wynikającym z jakichś nieprawidłowości w jamie ustnej, bądź też w układzie pokarmowym jest nieprzyjemny zapach z ust. I on ma nawet swoją naukową nazwę halitoza, prawda? Proszę powiedzieć, skąd się to bierze i jak z tym walczyć? Halitoza to jest choroba.

Od tego zacznijmy, ponieważ bardzo dużo osób mówi o tym, że w hali toza to jest choroba. Nie. To jest objaw. To jest objaw różnych stanów chorobowych. Może być to objaw różnych zmian niekorzystnych w jamie ustnej, czyli np. chorób zęba, ale może być również objaw chorób zatok, które mamy, albo chorób przewodu pokarmowego. Osoby, które mają różnego rodzaju niestrawności, wrzody żołądka, też mogą właśnie mieć nieprzyjemny zapach z ust, który wynika z różnych procesów, które następują w jelitach. Tak naprawdę, jest to takie schorzenie, które jest dosyć powszechne, ten objaw, który jest dosyć powszechny, natomiast można sobie też dosyć łatwo z tym radzić. No właśnie, w jaki sposób? Oczywiście też dietą. Oczywiście dietą. I tutaj, tak naprawdę, po pierwsze, trzeba zobaczyć jaki jest stan naszych zębów. Czasami jest tak, że nieprzyjemny zapach z ust jest z tym związany, z jakimiś zmianami czy np.

Próchniczymi w zębach, czy jakimiś innymi zmianami w zębach. Więc przede wszystkim wizyta u stomatologa, żeby sprawdzić, czy jest to kwestia jamy ustnej, czy kwestia dalszych odcinków przewodu pokarmowego, Czyli to jest pierwsza rzecz, którą robimy. Druga rzecz, oczywiście tak samo, ta dieta obowiązuje taka sama przy halitozie ,czyli jeżeli będzie mieć zdrową dietę będziemy prowadzili, będziemy mieli posiłki regularne, nie będziemy się przejadać, wtedy też ograniczamy różne procesy fermentacyjne w przewodzie pokarmowym, co spowoduje też, że ta halitoza nam zniknie, albo przynajmniej nie będzie tak bardzo nieprzyjemny zapach z ust. No i oczywiście chyba należy wspomnieć również o higienie jamy ustnej, prawda? Tak, higiena jamy ustnej jest niezmiernie istotna, czyli myjemy zęby, płuczemy zęby, dbamy o to, żeby na noc już jeżeli coś jemy, to myjemy zęby wieczorem, żeby już potem nic nie jeść, ponieważ podczas snu wydzielanie śliny jest dużo mniejsze, tym samym oczyszczanie się jamy ustnej jest mniejsze.

Też staramy się nie jeść żadnych potraw lepiących, które się przylepieją do zębów i pozostają. Tak naprawdę, idealnie by było, gdybyśmy po każdym posiłku myli zęby. Wtedy minimalizujemy właśnie te wszystkie objawy ze strony jamy ustnej. Nie wystarczy guma do żucia, która zmienia pH? Guma do żucia jest dobrym rozwiązaniem. Jest naprawdę dobrym rozwiązaniem. Jeżeli np. nie możemy umyć zębów, gdzieś się spieszymy, coś zjedliśmy, natomiast pamiętajmy o tym, że gumę do żucia żujemy dosyć krótko. To nie jest tak, że bierzemy gumę i możemy ją przez 2 godziny żuć, bo to właśnie przyczynia się do tego , że czasami sobie uszkadzamy plomby , natomiast wystarczy 10 -15 minut i spokojnie to pH nam się wyrównuje. Powiedzmy jeszcze coś o chorobach gardła, bo skupiliśmy się na jamie ustnej, a dalej jest gardło. Czy również to jedzenie ma znaczenie, czy ciepłota posiłków? Tak, ma ograniczenie znaczenie też. Nie tylko w takich schorzeniach typowych dla gardłą, ale też czasami w różnych schorzeniach, które są związane z wirusami.

Czyli jeżeli nawet jesteśmy chorzy, mamy grypę, albo mamy jakiekolwiek inne schorzenie, a nginę, gdzie to gardło jest bardzo mocno podrażnione, tutaj dieta tak samo ma bardzo duże znaczenie. Czyli przede wszystkim unikamy potraw bardzo zimych i bardzo gorących. One bardzo podrażniają nam błonę śluzową gardła. Też szczególnie jeśli mamy dosyć dużą bolesność gardła. Starajmy się jeść potrawy rozdrobnione, dlatego że wszystko co jest w większych kawałkach może mechani cznie uszkadzać tą błonę śluzową i ją dodatkowo podrażniać. Starajmy się po prostu jeść bardziej właśnie w formie koktajli. Nie zapominajmy o tym, żeby też było bardzo dużo warzyw i owoców w naszej diecie, ponieważ to też powoduje że spada nam pH w ogóle jamy ustnej, co dla dalszych odcinków przewodu pokarmowego jest również korzystne, bo wtedy już tutaj w jamie ustnej nie ma żadnych niekorzystnych procesów .

Dziękuję za rozmowę. Dziękuję.

Twój język powie Ci, czy jesteś zdrowa.

Bardzo fajny tekst dla kobiet po 30 (i nie tylko!) o naszych językach!!

Znane są sposoby oceny zdrowia po wyglądzie skóry, wyrazie twarzy, oczu, nie wszyscy jednak wiedzą, że dużo o zdrowiu można powiedzieć, przyglądając się językowi. Na zmiany w obrębie języka są szczególnie narażone kobiety po menopauzie, z powodu zachodzących w ich ciele rewolucji hormonalnych.

Do dzieła! Wystawiamy język i oglądamy go w lustrze! 🙂

Jak wygląda zdrowy język?


Jeśli cierpisz na tę przykrą dolegliwość, jaką jest nalot na języku, a może zauważyłeś na nim jakieś niepokojące zmiany, zapoznaj się z treścią tego ebooka, a dowiesz się, czego objawem mogą one być. Nie musisz studiować medycznych poradników w poszukiwaniu odpowiedzi- wszystko, co ważne, znajdziesz właśnie tam!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Na początek warto odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda zdrowy język. Ma on różowy kolor i pokryty jest delikatnym białym nalotem.

Czerwony język.

Zmiana zabarwienia powinna niepokoić, przykładowo czerwony język wskazuje na odwodnienie, co zwiększa ryzyko owrzodzenia jamy ustnej. Poza tym czerwony język może sygnalizować niedobór witaminy B12 i wskazywać na anemię. Czerwony język może być objawem szkarlatyny, choroby, która sprawia, że kolor języka zmienia się, pojawiają się również „guzki” i nierówności. Choroba musi być leczona antybiotykami. Czerwony język o powierzchni truskawki to także objaw choroby Kawasaki. Zazwyczaj pojawia się ona u dzieci około 5-letnich, towarzyszy jej wysoka gorączka. Zespół Kawasaki wymaga błyskawicznego kontaktu z lekarzem.

Biały język.

Niewielki biały nalot na języku jest prawidłowy, jednak już grusza warstwa nalotu sygnalizuje problemy. Często wskazuje na zakażenia grzybiczne, jest objawem pleśniawek. Biały język może wskazywać również na leukoplakię, czyli stan, w którym komórki w ustach nadmiernie rozrastają się, często dzieje się to na skutek podrażnień, na przykład u osób palących papierosy. Niestety leukoplakia często określana jest jako stan przednowotworowy, choć sama w sobie nie jest niebezpieczna. By sprawdzić, czy biały nalot jest spowodowany przez leukoplakię – skonsultuj się z lekarzem pierwszego kontaktu lub dentystą. Białe linie na języku mogą wskazywać również na liszaj płaski. Na szczęście nie jest to choroba zakaźna, ale dość groźna i trudna w leczeniu. Liszaj płaski występuje zwłaszcza u kobiet między 30 a 60 rokiem życia. Przyczyny liszaja nie są znane, przypuszcza się, że powodem mogą być choroby autoimmunologiczne. W celu złagodzenia choroby stosuje się leczenie objawowe.

Niebieski język.

Język może zmienić odcień w kierunku niebieskiego. Tak dzieje się w sytuacji, gdy doświadczasz chorób układu oddechowego. Kolor zmienia się z powodu zmniejszenia rozprowadzenia krwi po tętnicach. Poza tym swego rodzaju niedotlenienie może być sygnałem stresu lub sygnalizować stan zapalny. Niezależnie od przyczyny – niebieski kolor języka to symptom, który powinien nas zmotywować do odwiedzenia lekarza.

Suchy język.

Uczucie wysuszenia języka, nieprzyjemny dyskomfort z tym związany jest zazwyczaj wywoływany przez stres. Niekiedy również przyczyna kryje się w tak zwanym zespole Sjorgren, który pojawia się w wyniku nieprawidłowego działania układu immunologicznego. Choroba ta prowadzi do upośledzenia ślinianek i gruczołów łzowych. Zespół ten jest drugą, po reumatoidalnym zapaleniu stawów, chorobą autoimmunologiczną. Jeśli język jest suchy, warto przyjrzeć się swoim emocjom, spróbować nowych technik relaksacji. Jeśli uczucie suchości nie minie, nie należy problemu ignorować, wskazana jest wizyta u lekarza.

Czarny język.

Powodem do niepokoju jest również czarny język, który może pojawiać się w przypadku rozwoju bakterii. Na skutek tego może dochodzić do zmiany postrzegania smaków i do wydzielania brzydkiego oddechu. Przyczyną zabarwienia języka na czarno może być picie kawy, herbaty, stosowanie antybiotyków, osłabienie odporności.

Ból języka.

Język czasami może boleć, na przykład na skutek palenia papierosów. Poza tym w ten sposób może reagować również na stres w organizmie i inicjować choroby układu pokarmowego, na przykład Crohna. Czasami język piecze i wtedy stan ten może być spowodowany zmianami hormonalnymi, alergią na składniki stosowane w paście do zębów, na przykład na SLS (laurylosiarczan sodu).

Czytaj więcej: https://kobietapo30.pl/twoj-jezyk-powie-ci-czy-jestes-zdrowa/

Zmiana koloru języka jest objawem choroby.

Kolejny ciekawy artykuł – zmiana koloru języka jest objawem choroby.



Martwi Cię pojawiający się na Twoim języku nalot? Chcesz dowiedzieć się, co jest jego przyczyną i jak się go pozbyć? Boisz się, że może to być niebezpieczne? Jeśli tak, koniecznie zajrzyj do tego ebooka, gdzie znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię pytania!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Kolor języka zdradza stan naszego zdrowia. Już starodawna medycyna chińska traktowała wygląd języka jako jeden z wyznaczników kondycji całego organizmu. Sprawdź, o czym świadczy biały nalot na języku i których witamin ci brakuje, jeśli język robi się sinawy.

– Niewielu pacjentów pyta o język, ale każdy dentysta podczas wykonywanego przeglądu zwraca na wygląd języka uwagę, nawet jeśli o tym nie mówi. Istotny jest nie tylko kolor języka, ale pojawiające się przebarwienia, afty czy nadżerki. Dla stomatologa może być źródłem informacji o stanie zapalnym lub grzybicy w obrębie jamy ustnej. Bywa, że zmiany wymagają leczenia farmakologicznego – tłumaczy dr Mariusz Duda z Duda Clinic w Katowicach.

A co możemy zaobserwować sami, podczas zwykłego szczotkowania zębów?

O czym świadczy biały nalot na języku?

Język większości osób ma na sobie białawy nalot. Za ten kolor odpowiedzialne są brodawki smakowe, a także bakterie żerujące na resztkach pokarmów. Jeśli jednak nalot intensywnieje i robi się coraz bielszy, powinniśmy sprawdzić u dentysty czy nie jest to atak grzybicy. Rozwojowi kandydozy sprzyja przyjmowanie antybiotyków i niektórych leków, które prowadzą do zachwiania równowagi flory bakteryjnej m.in. w jamie ustnej.

Dlatego tak ważne jest picie jogurtów naturalnych zawierających żywe kultury bakterii. W przypadku zdiagnozowania grzybicy konieczne będzie przyjmowanie leków anty-grzybiczych. Kuracja powinna trwać jeszcze jakiś czas po ustąpieniu objawów, by nie doprowadzić do nawrotu choroby. W niektórych przypadkach utrzymujący się biało-szary nalot może oznaczać kiłę lub anemię.

Brązowy lub fioletowy język oznacza niedobór witamin B12 i B2.

Przybierający ciemnobrązową barwę język może być oznaką problemów trawiennych lub niedotlenienia organizmu. Zabarwienie purpurowe, sinawe lub ciemnoszare mogą świadczyć o niedoborze witamin z grupy B12 i B2.

Należy pamiętać, że kolor języka może się zmienić podczas przyjmowania niektórych leków, tabletek do ssania, a także pod wpływem napojów, pokarmów i gorączki. Wszelkiego rodzaju zmiany należy obserwować, ale nie wpadać w panikę. Często bowiem okazuje się, że to nie problemy z jelitami, a sok z czarnej porzeczki jest przyczyną przebarwień na języku.

Bolesne wypryski na języku pojawiają się po antybiotykoterapii.

Owrzodzenia, afty, nadżerki mogą pojawiać się na języku w momencie gdy organizm jest osłabiony lub po terapii antybiotykowej. Jeśli jest ich kilka, są duże i bolesne, to powinniśmy sięgnąć po pomoc. W aptece dostępne są niedrogie preparaty w formie żelu, sprayów lub płynów, które mogą przyspieszyć leczenie.

Pomocna jest także gencjana, powszechnie dostępny płyn przypominający atrament, która naniesiona wacikiem na ranki odkaża je i uśmierza ból. Większość zmian, takich jak afty, znika samoczynnie w przeciągu 7- 10 dni. Jeśli jednak problem nie mija, powinniśmy skonsultować go ze stomatologiem.

Żółty język jest objawem zaburzeń żołądkowych.

Nalot koloru żółtego na języku może być spowodowany infekcją bakteryjną lub cofaniem się kwasów żołądkowych. Problem z refluksem zaburza naturalną równowagę bakteryjną w obrębie jamy ustnej. Spożywanie dużej ilości kawy lub pikantnych przypraw także może objawiać się żółtym zabarwieniem języka. Niekiedy podobny kolor towarzyszy chorobie wrzodowej żołądka.

Autor: opracowanie redakcja na podstawie materiałów prasowych (Materiały prasowe)
Do zapoznania sie z oryginałem zapraszam tutaj.

Biały nalot na języku – przyczyny i usuwanie

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł i załączam poniżej stronę, a jeśli chcecie więcej informacji zapraszam tutaj: Biały nalot na języku




Zmiany na języku, w jakiejkolwiek postaci, oznaczają, że w Twoim organizmie, jest coś nie tak. Dowiedz się wszystkiego o tym, jak wygląda zdrowy język i na co zwracać szczególną uwagę, by uniknąć zdrowotnych problemów, z tego ebooka!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Tłuszcze nasycone: źródła i wpływ na zdrowie.

Zapraszam do zapoznania się z ciekawym tekstem od Autor: Aleksandra Żyłowska, dietetyk

Tłuszcze nasycone znajdują się przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego, np. w maśle, żółtym serze i jajkach. Ich istotne źródła roślinne to olej kokosowy i palmowy. Tłuszcze nasycone są traktowane głównie jako magazyn energii dla organizmu, ale pełnią też liczne inne funkcje. Najnowsze wyniki badań pokazują, że nasycone kwasy tłuszczowe nie przyczyniają się do zwiększania ryzyka zawału serca i udaru mózgu, jak się powszechnie sądzi.

Źródła tłuszczów nasyconych w żywności to m. in. masło, mleko, jajka i mięso.

Kwasy tłuszczowe to cząsteczki o postaci łańcucha różnej długości zależnej od ilości atomów węgla. Wyróżnia się krótko-, średnio- i długołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które mają nieco inne właściwości. Nasycone kwasy tłuszczowe to takie, w których wszystkie atomy węgla są ze sobą połączone pojedynczym wiązaniem (w przeciwieństwie do nienasyconych KT, gdzie występują wiązania podwójne między atomami węgla). Rodzaj tych wiązań wpływa istotnie na właściwości tłuszczów. Tłuszcze nasycone to w zdecydowanej większości tłuszcze zwierzęce, a spośród źródeł roślinnych najistotniejsze znaczenie ma olej kokosowy. Większość tłuszczów nasyconych ma w temperaturze pokojowej stałą konsystencję i białą barwę. Tak jak wszystkie inne tłuszcze nie rozpuszczają się one w wodzie. Tłuszcze nasycone bardzo dobrze nadają się do smażenia, ponieważ mają wysoki punkt dymienia (temperatura, w której tłuszcz zaczyna się palić) – są odporne na działanie wysokich temperatur i pod ich wpływem nie ulegają w dużym stopniu przemianom chemicznym niekorzystnym dla zdrowia.

Tłuszcze nasycone: oficjalne zalecenia dotyczące spożycia.

Światowe organizacje zajmujące się żywieniem, a także polski Instytut Żywności i Żywienia rekomendują znaczne ograniczenie nasyconych kwasów tłuszczowych dostarczanych z dietą, czasem używając określenia, iż ich spożycie powinno być „tak niskie, jak to tylko możliwe”. American Heart Association zaleca, aby tłuszcze nasycone pokrywały maksymalnie 5-6 procent dziennego zapotrzebowania na energię, co w standardowej diecie 2000 kcal stanowi 120 kcal, czyli około 13 gramów tłuszczów nasyconych dziennie.

Według oficjalnego stanowiska spożycie tłuszczów nasyconych wpływa na podwyższenie poziomu cholesterolu we krwi i zwiększenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, np. miażdżycy i zawału serca.

Tłuszcze nasycone: źródła w pożywieniu.

W produktach spożywczych zwykle występuje mieszanina kwasów tłuszczowych nasyconych i nienasyconych w różnych proporcjach. Żywność, która stanowi źródło tłuszczów nasyconych, to:

  • masło,
  • masło klarowane,
  • smalec,
  • łój,
  • olej kokosowy,
  • olej palmowy,
  • mleko,
  • sery żółte,
  • sery twarogowe,
  • śmietana,
  • jajka,
  • mięso: wołowina, wieprzowina, baranina, drób ze skórą,
  • podroby,
  • ryby,
  • gotowe wyroby cukiernicze przygotowane z użyciem tłuszczu,
  • smażona żywność gotowa.

Tłuszcze nasycone: funkcje w organizmie.

Tłuszcze nasycone uznaje się przede wszystkim za skoncentrowane źródło energii (1 g tłuszczu zawiera 9 kcal). Jednakże pełnią one w organizmie różne inne funkcje:

  • są nośnikami witamin rozpuszczalnych w tłuszczach A, D, E i K w pożywieniu oraz uczestniczą w ich transporcie w organizmie;
  • podskórna tkanka tłuszczowa stanowi termiczną ochronę organizmu;
  • wyściełają jamę brzuszną i chronią narządy wewnętrzne przed uszkodzeniami;
  • kwas masłowy reguluje ekspresję kilku genów i może mieć znaczenie w zapobieganiu rozwoju komórek nowotworowych;
  • kwas palmitynowy bierze udział w regulacji wydzielania hormonów;
  • kwas palmitynowy i mirystynowy biorą udział w przekazywaniu sygnałów między komórkami i w reakcjach odpornościowych;
  • kwas mirystynowy może regulować dostępność biologiczną wielonienasyconych kwasów tłuszczowych;
  • kwas laurynowy bywa surowcem do wytwarzania kwasów tłuszczowych omega-3, gdy te są nieobecne w pożywieniu.

A więcej przeczytacie w oryginalnym artykule tutaj..