Atopia

atopia

Atopia nie jest chorobą, ale skłonnością do specyficznych reakcji immunologicznych organizmu na pewne alergeny, które nie stanowią zagrożenia dla większości ludzi. Atopia może być uwarunkowana genetycznie, dlatego też często występuje u wielu członków jednej rodziny. Warto zaznaczyć, że związana jest z tzw. alergią natychmiastową; kontakt z alergenem powoduje bezpośrednią reakcję obronną organizmu.

Continue reading

Wygrałam walkę z Atopowym Zapaleniem Skóry

Kolejna szczęśliwa historia potwierdzająca, iż da się wyleczyć.

Historia Jolanty, której upór i konsekwencja pozwoliły podjąć walkę z AZS i ją wygrać.

Jolanta, dziś całkowicie wolna od objawów przeżyła bardzo ciężkie chwile szukając wyjścia z sytuacji, która wydawała się go nie mieć. Myślała nawet o najgorszym, jednak szczęście, upór i konsekwencja pozwoliły podjąć walkę i wyjść z niej zwycięsko.

Atopowe Zapalenie Skóry (AZS) mam od urodzenia. Mając kilka lat byłam w ciężkim stanie, a żadne leczenie nie pomagało. Mama stwierdziła, że skoro nie da się z tym walczyć konwencjonalnie, trzeba spróbować homeopatii. Tak przeżyłam kilkanaście lat, udawało mi się odpierać ataki choroby. Miałam tylko wysypki o różnym nasileniu na nogach i na ramionach, rzadziej na twarzy.

Po ukończeniu 17 roku życia, pamiętam to bardzo dobrze, bo wtedy z rodzicami przeprowadziliśmy się nad morze. To był okres w którym czułam się całkiem nieźle, pomijając momenty ataków wysypki na twarzy albo rozdrapywania krostek na nogach. Byłam w liceum, przeżywałam dość rozrywkowy okres w życiu, mało spałam, zdarzały się imprezy, alkohol, można uznać to za radość z życia nastoletniego podrostka.

Kiedy rozpoczęłam studia, opuściłam rodzinny dom, przeprowadziłam się do Gdańska. Wtedy wszystkie możliwe objawy dopadły mnie jednocześnie ze zwielokrotnioną siłą. Najpierw nogi, później piekąca i puchnąca twarz. Homeopatia nie pomagała już wcale, a bezradni dermatolodzy zaproponowali sterydy na „złagodzenie objawów”.

Świetnie poznałam czym są skutki uboczne zażywania sterydów. Moja mama, która również ma AZS brała sterydy jak była młoda, teraz wykryli u niej posterydową zaćmę. Dlatego wiedziałam, że nie ma sensu brnąć w sterydową terapię, która na dłuższą metę nie pomoże bo organizm się uodporni.

Znowu spróbowałam metod niekonwencjonalnych, ziół, masaży, ale nic nie pomagało, było coraz gorzej, moja twarz była zniekształcona, a na moim ciele nie było dosłownie ani jednego zdrowego miejsca, wolnego od bolących, swędzących czy sączących ran. Nie wychodziłam z domu, straciłam chłopaka, który mnie kochał, pokłóciłam się ze wszystkimi. Doszło do tego, że zazdrościłam ludziom chorym na raka skóry. Cierpieli pewnie tak samo jak ja, ale oni przynajmniej mieli świadomość, że to wkrótce się skończy. Ja natomiast wiedziałam, że to potrwa jeszcze lata dlatego uznałam, że chcę ze sobą skończyć.

Pierwsze nadzieje na wygraną z AZS

Planując samobójstwo natrafiłam przypadkiem na pewną zachodnią stronę internetową, gdzie ludzie z AZS wymieniali się doświadczeniami i wspólnie podnosili na duchu. Pierwszy raz przeczytałam, że istnieje metoda skutecznej walki z Atopowym Zapaleniem Skóry i to niemal na wyciągnięcie ręki!

Czym są przecież granice państwa wobec tak ogromnego załamania? Stwierdziłam, że zrobię to, o czym tam napisano. Specjalna, wzbudzająca jeszcze wtedy w Polsce pewne kontrowersje dieta i poszukiwania lekarzy, którzy mogliby mi pomóc. Było mi już wszystko jedno – w końcu mogę się zabić później jeśli i to się nie uda. Dziś wiem, że musiała we mnie cały czas być gdzieś głęboko schowana iskierka podświadomej nadziei.

Początkowo kontaktowałam się z lekarzami tylko przez internet, teoretycznie taka terapia była zupełnie możliwa, w końcu wszystkie leki mogłam normalnie kupić bez recepty, ale nie polecam zaocznego, samoleczenia. Nic nie zastąpi prawdziwego kontaktu z lekarzem. Dlatego pojechałam na pierwszą wizytę do Wiednia. Wszystko trwało strasznie długo, lekarz zrobił mi bardzo szczegółowe badania i przeprowadził gruntowny wywiad i zaproponował leczenie. Początkowo sprawdzałam które leki na mnie działają lepiej, które gorzej i w ten sposób po pewnym czasie wszystko się zaczęło poprawiać.

Rany zaczęły się powoli zmniejszać, słabiej się z nich sączyło, wszystko trwało dość długo, ale najważniejsze, że poczułam się lepiej psychicznie. Rozregulowały mi się hormony, nie mogłam spać, miewałam nawroty AZS, ale już coraz rzadziej. Mój wiedeński lekarz, z którym konsultowałam się już później głównie telefonicznie (choć poza tą pierwszą byłam u niego jeszcze na kilku wizytach) zaproponował rozwiązanie i tego problemu.

Jak wygrałam z Atopowym Zapaleniem Skóry

Z uwagi na moje doświadczenia mogę powiedzieć, że owoce i warzywa, koniecznie świeże, a do tego duże ilości wody to podstawa dobrej diety. Całe jedzenie powinno być możliwie jak najbardziej naturalne, a produkty jak najmniej przetworzone. Najlepsze jest to, że po kompletnym pozbyciu się z menu rzeczy które jakkolwiek mogą uczulać, można potem do nich powrócić, stopniowo, powoli, cierpliwie czekając aż miną wszystkie objawy. Terapia Enderleina, bo właśnie jej się poddałam, okazała się w 100% skuteczna jeśli chodzi o mój przypadek. Podstawą są naturalne – obecnie produkowane już w Polsce – naturalne leki, które przy zerowej szkodliwości niosą same zalety. Oczywiście żadna terapia nie zmieni genów, ale znam wielu ludzi, którzy skorzystali z tej terapii i nie znam żadnego przypadku, w którym by nie pomogła. Podstawą jest konsekwencja w dążeniu do celu.

Wszystko wróciło więc do normy, obecnie – skończyłam już 33 lata – moja skóra jest gładka, a ja bardzo szczęśliwa. Chcę o tym powiedzieć każdemu, komu jakkolwiek ciężko przez tę chorobę. Można z nią wygrać! Powodzenia.

Oryginalny tekst znajdziecie tutaj: kliknij

Atopowe zapalenie skóry u niemowląt

Atopowe zapalenie skóry (zwane inaczej świerzbiączką, egzemą, wypryskiem alergicznym) to jedna z przewlekłych chorób. Dotyka ok. 16- 20% niemowląt. Jej ryzyko wzrasta, gdy rodzice dziecka również mają skłonności do nieprawidłowych reakcji immunologicznych. Rozpoczyna się najczęściej w okresie wczesnego dzieciństwa i wynika z interakcji pomiędzy uwarunkowaniami genetycznymi a elementami środowiska.

 

Continue reading

Odpowiedź na wszystkie choroby – zbyt mało kwasów żołądkowych.

W ostatnim wideo wspomniałam o moim ”odkryciu” po moim ”upadku” zdrowotnym… Mam wrażenie, że to nic nowego, bo wszyscy wiemy skąd zaczynają się nasze problemy zdrowotne (-> układ trawienny), ale czasami coś musi do nas dojrzeć. Musimy być gotowi na przyjęcie danej informacji. Czasami możemy coś słyszeć, ale nie do końca to do nas dociera. Więc dzisiaj bardzo chcę z się z Wami podzielić o Achlorhydrii. Mam wrażenie, że coraz więcej ludzi ma problem z zbyt mała ilością kwasówżołądkowych… (Wg. testów w USA 90% osób ma zbyt mało kwasów żołądkowych). A ja zrobiłam swój własny eksperyment i zapytałam przeróżne osoby z mojej rodziny i przyjaciół, w różnych miejscach aby zrobili test z sodą oczyszczoną. Opis testu z sodą oczyszczoną jest w opiscie filmu 😉 (Możesz zrobić ten test rano, na czczo i sprawdzić samemu, czy masz wystarczającą ilośćkwasów żołądkowych). Wszystkie osoby które poprosiłam, żeby zrobiły ten test miały bardzo różne problemy zdrowotne. Począwszyod raka, po egzemę, alergie pokarmowe, astmę, problemy skórne, problemy z nadwagą i problemy trawienne…

Spytałam również osoby które nie mają żadnych problemów zdrowotnych (i te osoby test zdały na 5+ ;)). A osoby, które miały jakikolwiek problem (nawet atopowe zapalenie skóry), szczególnie osoby z autoagresja, miały niewystarczająca ilość kwasów żołądkowych. Kilka z tych osób (w tym moją mama, która ma problemy trawienne ) i osoby z refluksem dostały odpowiedź od lekarza: proszę stosować leki na obniżenie kwasów żołądkowych Co jest bardzo nieodpowidzialne ze strony lekarza, ponieważ nie wykonał on nawet testu na zawartość kwasów żołądkowych…!!! Mam wrażenie, że to naprawdę nieodpowiedzalne i jest to dość spory problem w tej chwili! I bardzo chcę aby ta wiadomość dotarła do jak największej ilości osób.

Możemy nawet jeść najlepszą dietę jaką istnieje na świecie. Ale dzięki ”opiece” lekarskiej nadal możemy mieć przewlekłe problemy zdrowotne. Tak, wiele osób próbuje wszystkiego i wydajemy fortuny na nasze zdrowie i nic z tych rzeczy nie działa. I nie znamy odpowiedzi na nasze problemy zdrowotne, a odpowiedź możebyć bardzo prosta  –

ZBYT MAŁA ILOŚĆ KWASÓW ŻOŁĄDKOWYCH 

i Twój żołądek nie potrafi rozłożyć jedzenia które spożywasz. Dlaczego tak ważne jest żeby nasz żołądek dobrze trawił jedzenie. Zacznijmy od zwykłej kukurdzy.. Kukurydzą to jeden z tych produktów, które sprawiają problemy z trawieniem. Nigdy jakoś nie przyszło mi do głowy, że skoro wydalam kukurydzę w całości – tak na prawdę nie absorbuje z niej żadnych witamin. A co  jeśli podczas posiłków dokładnienie gryziesz jedzenie?

Jeśli jesz w pośpiechu i nie myślisz o tym że jesz, nie czujesz zapachu jedzenia i nie jest to ”rytuał” najprawdopodobniej do Twojego żołądka nie dociera informacja, że zaraz dostanie pokarm, który musi strawić, więc nie produkuje on kwasów żołądkowych. Nie jest to jednak jedyny powód. Może tak być, że już od bardzo dawna masz niedobór cynku, witaminy b12, enzymów trawiennych (ect). Możesz być niedożywiony, nawet jedząc wysoko surowa dietę. I przez to cały czas masz problemy zdrowotne (i niewystarczająca ilość kwasów – i tak w kółko :P).

Symptomy, które pozwolą Ci zauważyć, że możesz mieć problemy trawienne.

Jeśli przewlekłe walczysz z problemami skóry, brzydkim oddechem,  schością w buzi.. Możesz nie odczuwać głodu do późnych godzin popołudniowych i być bardzo głodnym wieczorami. Nie wiem jak wy ale ja znam bardzo dużo osób które nie chcę jeść śniadań… Ja sama od dziecka budziłam się zawsze bardzo głodna, a w momencie gdy zaczęłam mieć problemy trawienne, potrafiłam nie odczuwać głodu do godziny 12-16!!! W tej chwili po wprowadzeniu kilku zmian w mojej diecie, odzyskałam apetyt…  Jakiekolwiek problemy autoimmunologiczne mogą (i najprawdopodobniej są) spowodowane achlorydią.

Po krotce wyjaśnię, dlaczego tak się dzieje, że problemy trawienne powodują reakcje autoimmunolgoiczne. Kiedy jemy coś co nasz żołądek nie jest w stanie strawić, to niestrawione jedzenie przedostaje się do naszego jelita. W mniejszym lub większym stopniu drażni jelito, stąd dużo osób wychodzi z diagnoza nieszczelnego jelita. W najlepszym wypadku to niestrawione jedzenie zostanie wydalone, niestety często zalega ono w jelitach i tam po prostu się psuje.

To ” niestrawione” jedzenie nie tylko będzie drażnić nasze jelito, ale przede wszystkim będzie to świetna pożywka dla pasożytów, które zaczną się rozmnażać. Niestety pasożyty jedząc nasze niestrawione jedzenie, również będą produkować odchody które są bardzo toskyczne i w ten sposób nasze jelito jest jeszcze bardziej nieszczelne i przez to dostajemy alergi pokarmowej.

Wzdęcia, rozwolnienie, zatrwadzenie.

Jeśli odczuwasz dyskomfort po zjedzeniu mięsa albo pokarmów bogatych w białko roślinne, jest to spowodowane niska zawartością kwasów zoladkowaych.

Jak wyleczyć jelita.

Po pierwsze, aby zaleczyć swój układ trawienny najlepszym lekarstwem jest sok z naci i korzenia selera: 300-400 ml soku z selera na czczo odbuduje układ trawienny nawet w 10 dni! W tej chwili sama pije sok z selera od 7 dniu regularnie każdego ranka. Pije około 300ml x2 każdego dnia (rano i wieczorem). Poprawiłam swój apetyt. Straciłam na wadze, dzięki poprawnemu trawieniu jedzenia. Nie mam wzdęć i czuję, że mój układ trawienny pracuję dużo lepiej. Sok z selera to nie jest jedyną rzecz która możesz zrobić…  Kolejną rzeczą która wprowadziłam do swojej diety, która mi pomogła to wprowadzenie probiotyku. Najlepiej probiotyków naturalnych – czyli fermentowanego jedzenia (kapusta kiszoną, ogórki kiszone, kambucha, ect). Jedna łyżeczka kapusty kiszonej jest świetnym, naturalnym probiotykiem. Domowy ocet jabłkowy, pity 1 łyżka na pół szklanki wody przed posiłkiem również zakwasi żołądek.

Jednak z octem bywa różnie, ponieważ jeśli ściana twojego żołądka jest uszkodzona ( a jest jeśli kiedykolwiek brałeś leki przeciwbólowe) picie octu może Ci zaszkodzi. Miej to na uwadze, że ocet nie jest dla każdego, w przeciwieństwie do soku z selera… Wracając do probiotyków, moim ulubionym probiotykiem jest kefir z mleka kokosowego (ryżowego i migdałowego). Dziennie pije około szklanki domowego kefiru z mleka kokosowego. Nie dość, że jest przepyszny to na prawdę wspomógł mój układ trawienny. I pije go dopiero od około 2-3 tygodnii i już zauważyłam różnice. Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć… która niekoniecznie jest zalecana przez ”ekspertów” HCLF, jest sól, sama nie dodawałam soli do potraw od ponad roku… Ale jak wiemy każdy jest inny, więc jeśli czujesz, że dieta niskosodowa nie jest dla Ciebie, możesz spróbować dodawać do potraw (po ugotowaniu) sól himalajską. Ale przede wszystkim spróbuj dodać szczyptę soli do pitej wody, lub pod język przed jedzeniem. Sól himalajską dla mnie jest idealnym źródłem minerałów. I nie musimy obawiać się zatrzymania wody w organizmie, bo odkąd zaczęłam jeść sól, poprawił mi się układ trawienny i dzięki temu zeszła ze mnie dużą ilość wody – jak widać każdy jest inny.

Jeśli nie masz pod ręką przypraw, nawet myślenie o gorzkim smaku wytworzy w żołądku większą ilość kwasów żołądkowych. Również picie herbat ziołowych ( rumianek, mięta). Jest mnóstwo sposobów aby usprawnić nasz układ trawienny Więc zrób sobie przysługę i zrób test z sodą na zawartość kwasów żołądkowych i zacznij implementować powoli niektóre z wymienionych sposobów. To może być odpowiedź na twoje niekończące się problemy zdrowotne.. Albo może to być jedna z przyczyn… Dlaczego nie możesz stracić na wadze, pozbyć się problemów skórnych, dlaczego nadal masz rozchwiane hormony. Dlaczego masz egzemę, problemy skórne i alergie… Nie wiem jak dla was ale dla mnie to jest to odpowiedź na większość problemów zdrowotnych i jest na prawdę prosta i uleczalna!!! I pewnie dlatego że problem jest tak prosty i odpowiedź jest tak tanią nikt o tym nie mówi ($$$) i nikt nie robi badań…

Znalezione na Youtube

Kwasy omega-3 aby być zdrowym

orzechy

Jedną z grup niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych są kwasy omega-3. Spektrum ich prozdrowotnych właściwości, o których zresztą wielokrotnie wspominam, rozciąga się od profilaktyki nowotworów, aż do spraw najbardziej prozaicznych, jak zdrowy wygląd włosów i paznokci. Jednak niezależnie od tego, którą z owych właściwości weźmiemy pod lupę, jej geneza jest w każdym przypadku taka sama: kwasy omega-3 są budulcem (jako część fosfolipidów) błon komórkowych.
Ale co dokładnie z tego wynika? Zapraszam do lektury, a wszystko stanie się jasne.

Continue reading

Od czego ja zaczęłam



Kierunek na Zdrowie

Początek o MNIE historii znajdziesz tu.

Zaczęłam od testów alergicznych – ponieważ lekarze twierdzą, że alergia jest główną przyczyną AZS.

Zrobiłam dwa: na jednym wyszło, że mam alergie na wszystko, a na drugim, że mam tylko na roztocza.
Tak.. nawet nie można wyników koło siebie położyć – są tak rozbieżne…
Ale jeść i żyć musiałam, a jeśli mam alergie na wszystko to co mam jeść? gdzie nie ma kurzu? Roztocza są wszędzie!

I tu:

zaczęłam myśleć intensywnie!

Jeśli nie mogę przestać jeść – bo raczej się nie da, jeśli chce być zdrowa 😉 i jeśli wszędzie są roztocza… to musi być inny sposób, żebym mogła żyć i funkcjonować normalnie?

I doszłam do następujących wniosków:

muszę wzmocnić swój przewód pokarmowy, żeby toksyny nie przedostawały się do mojego organizmu i w ten sposób pozbyć się alergii, a nie brać kolejne leki – Proste?? jeśli nie da się z jednej strony to trzeba sprawdzić z drugiej??

i taki plan stworzyłam i taki Wam też polecam:

  • odstawiam wszystkie farmaceutyki (tu – leki antyhistaminowe i maści sterydowe)
  • oczyszczam organizm z toksyn
  • wzmacniam organizm
  • wprowadzam dietę rozdzielną
  • zaczynam ćwiczyć
  • będę żyć zdrowa i wesoła: i 100lat !

Taki miałam plan!

Na razie mi wyszło wszystko, oprócz tej setki 🙂 na razie mam 33 lata (2012r):

nie jem żadnych tabletek, pozbyłam się atopowego zapalenia skóry, oczyściłam organizm, stosuję prościutką  dietę rozdzielną, jestem zdrowa szczęśliwa i wesoła.

I tego Wam też życzę serdecznie i będę Wam pomagać i wspierać moją wiedzą i doświadczeniem.


Dieta Dr Budwig sposobem na zdrowie

Dieta dr. Budwig, mimo, że ma już ponad 60 lat, ciągle zdaje się być mało znana. Biorąc pod uwagę fakt, jak wielki, pozytywny wpływ ma zdrowie, jednoznacznie można stwierdzić, że trzeba to zmienić. Continue reading

Alergia – wróg publiczny


Czym jest alergia?

Alergia to rodzaj reakcji układu odpornościowego wskazujący na nadwrażliwość organizmu na określony alergen. Alergenem nazywamy taką substancję, która wywołuje reakcję alergiczną u danej osoby, choć równocześnie może być ona nieszkodliwa dla innych osób. Do substancji alergizujących należą:

  • pyłki roślinne (brzozy, olchy, wierzby, lipy drobnolistnej, pokrzywy, traw),
  • leki (penicylina, sulfonamidy i salicylany),
  • produkty spożywcze (orzechy, zboża, mleko, soja, czekolada, ryby, kukurydza),
  • zarodniki pleśni,
  • jad owadów (jad pszczół, os, szerszeni),
  • wydzieliny zwierząt (kotów, koni, psów, roztoczy)

.

Reakcje alergiczne na wszystkie te substancje alergiczne mają charaktery nabyty, przewidywalny i pojawiają się niezwykle szybko (teksty, w wyniku których można sprawdzić reakcję organizmu na dany alergen trwają około 15 minut!). Reakcja zapalna pojawiająca się na skutek reakcji alergicznej może mieć bardzo rożne rozmiary, w niektórych przypadkach zagrażające nawet życiu. Continue reading

Dieta dr Budwig a atopowe zapalenie skóry

Egzema

Dieta dr Budwig, której podstawą jest olej lniany, to stworzony przez tę niemiecką biochemik sposób odżywiania, czy raczej uzupełniania go, który ma na celu zarówno profilaktykę chorób nowotworowych, jak i ich leczenie. Okazuje się jednak, że nie tylko z rakiem olej lniany radzi sobie doskonale.
Prozdrowotne działanie zawartych w oleju lnianym kwasów omega-3 rozciąga się, tak naprawdę, na każdy układ, czy organ w naszym organizmie. Dieta dr Budwig jest wspaniałą alternatywą dla leczenia sterydami w przypadku osób cierpiących na atopowe zapalenie skóry, a najnowsze badania dowodzą, że to niedobór kwasu linolowego (omega-3) prowadzi do Atopowego Zapalenia Skóry! Continue reading

Atopowe zapalenie skóry.

Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest jednym ze schorzeń, z którym trzeba nauczyć się żyć. Wymaga skomplikowanej diagnostyki i wieloletniej profilaktyki, bywa uciążliwe nie tylko dla samych chorych, ale także dla ich bliskich oraz otoczenia.   Inaczej nazywane egzemą, wypryskiem alergicznym, czy alergicznym zapaleniem skóry, AZS jest chorobą przewlekłą lub nawracającą. Rozpoczyna się najczęściej w okresie wczesnego dzieciństwa i wynika z interakcji pomiędzy uwarunkowaniami genetycznymi a elementami środowiska.

Continue reading