Żywienie w chorobach jamy ustnej i gardła

Choroby jamy ustnej

Choroby jamy ustnej

Zapraszam do zapoznania się z wypowiedzią o żywiniu w chorobach jamy ustnej, poniższy tekst jest zaczerpnięty z Youtube.

Witamy w Narodowym Centrum Edukacji Żywieniowej. Znajdziecie tu państwo wiarygodne i praktyczne informacje na temat żywności i żywienia. Serdecznie zapraszamy do obejrzenia cyklu wywiadów, w których doświadczeni naukowcy, lekarze i dietetycy z Instytutu Żywności i Żywienia dzielą się z państwem swoją wiedzą w zakresie żywienia ludzi zdrowych i chorych.

Najbardziej znaną i rozpowszechnioną chorobą w obrębie jamy ustnej jest próchnica zębów, na którą niestety cierpi większość Polaków. Ale chorób jamy ustnej i gardła jest znacznie więcej. Proszę powiedzieć, dlaczego powinniśmy dbać o zdrowie jamy ustnej? Tak, w rzeczywistości chorób jamy ustnej mamy dosyć sporo. Nie jest tylko próchnica, która i tak dotyka bardzo dużego procenta dzieci, ponieważ są nawet 90 %. Ale jeśli chodzi o choroby jamy ustnej to są głównie zapalenia. Wywołane przez grzyby, wirusy czy bakterie.


Jeśli cierpisz na tę przykrą dolegliwość, jaką jest nalot na języku, a może zauważyłeś na nim jakieś niepokojące zmiany, zapoznaj się z treścią tego ebooka, a dowiesz się, czego objawem mogą one być. Nie musisz studiować medycznych poradników w poszukiwaniu odpowiedzi- wszystko, co ważne, znajdziesz właśnie tam!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Mamy m.in. wrzodziejące zapalenie jamy ustnej, opryszczkowe zapalenie jamy ustnej, aftowe zapalenie jamy ustnej, czy np. ostre zapalenie jamy ustnej i błony śluzowej gardła i przełyku. Czy sposób żywienia ma jakiś wpływ na występowanie tych chorób? Tak, na występowanie i też na leczenie takie objawowe – m.in. dieta, która jest bogata w witaminę c i witaminy z grupy B. Są to witaminy, które działają bardzo protekcyjnie na błonę śluzową i taka dieta jest bardzo wskazana, poza tym jeżeli chodzi o takie przeciwdziałanie też tym schorzeniom, to stosowanie diety o niskiej zawartości soli, o niskiej zawartości cukru, wpływa bardzo korzystnie na błonę śluzową jamy ustnej i przełyku Dietetycy często mówią, że w chorobach jamy ustnej i gardła wskazana jest dieta oszczędzająca pod względem mechanicznym, termicznym i chemicznym. Cóż to znaczy? Tak, w rzeczywistości, przy schorzeniach jamy ustnej, gdzie np.

Mamy uszkodzoną błonę śluzową jamy ustnej, musimy stosować dietę, która nam ochroni błonę śluzową. Czyli właśnie m.in. oszczędzającą względem chemicznym, termicznym i mechanicznym. A co to oznacza w praktyce? W praktyce to oznacza spożywanie pokarmów, które nie podrażniają dodatkowo tej błony śluzowej, czyli wykluczenie pokarmów kwaśnych, pokarmów słonych, pokarmów gorących, bardzo zimnych. Nie zaleca się spożywani a mocnej kawy, picia alkoholu, palenia papierosów. A czy we wszystkich tych schorzeniach obowiązują takie same zalecenia żywieniowe, czy tutaj są pewne szczegółowe? Zalecenia żywieniowe są podobne, ponieważ mówimy o tym, żeby wykluczać m.in.

Np. cytrusy, które mają te kwasy, które mogą właśnie podrażniać błonę śluzową. A więc mówimy tutaj właśnie o wykluczeniu palenia, wykluczeniu spożywania bardzo ostrych też przypraw, które też mogą podrażniać tą błonę. Natomiast osoby, które mają np. grzybicze zapalenie błony śluzowej muszą szczególnie zwrócić uwagę na to, aby dieta była uboga w cukry proste. Dlatego, że cukry proste powodują zakwaszenie środowiska jamy ustnej, a tym samym powodują dalszy rozwój grzybów. Osoby też, które np. mają problemy z gryzieniem, problemy z połykaniem, takie osoby też muszą zwrócić uwagę na specjalną dietę, dlatego, że to jest dieta papkowata, dieta taka bardziej płynna, czyli koktajle, czyli pasty wszelkiego rodzaju, czyli coś co nam dodatkowo nie podrażni błony śluzowej jamy ustnej i przełyku, a dodatkowo pozwoli nam na dostarczenie wszystkich składników odżywczych.

Bo też pamiętajmy, że jeżeli ktoś nie może gryźć, albo ktoś ma duże zmiany w jamie ustnej jest mu po prostu ciężko pewne pokarmy przyjmować. A tym samym powoduje, że niektóre składniki odżywcze nie są dostarczane do organizmu. A kto w ogóle jest taką pierwszą linią ratunku i obrony dla człowieka, który odczuwa jakieś dolegliwości jamy ustnej? Czy też stomatolog, czy lekarz ogólny? Jest to przede wszystkim stomatolog. Bardzo dużo osób, które ma problemy z jamą ustną, a przede wszystkim idzie do stomatologa. Jest lekarz, który właśnie m.in. może zdiagnozować różne zmiany w obrębie jamy ustnej, może też oczywiście iść do lekarza pierwszego kontaktu, który również przepisze pewne środki, które też złagodzą te wszystkie dolegliwości. Proszę powiedzieć, na ile dieta,a na ile farmakologia tutaj w tych schorzeniach jakby mają rolę w leczeniu? Myślę że tak mniej więcej 50 na 50. Wszystko zależy od tego stanu naszej jamy ustnej. Jeżeli np. mamy grzybic ze zapalenie jamy ustnej, oczywiście farmakologicznie możemy pewne rzeczy jakby wspomagać, natomiast tutaj dieta ma ogromne znaczenie, bo jeżeli będziemy nadal spożywać dietę, która jest bogata w cukry proste, która ma bardzo dużo owoców i szczególnie soków owocowych, to i tak przy stosowaniu farmakoterapii nie bardzo sobie pomożemy.

Tak samo jest przy innych- czy przy opryszczkowym, czy przy wrzodziejącym zapaleniu jamy ustnej – tak samo to wygląda. Czyli też musimy pamiętać o tym, żeby dieta bogata warzywa, owoce, oczywiście z wykluczeniem tych cytrusowych, które mogą nasilać objawy, żeby była bogata w pełnoziarniste produkty zbożowe, bo to są też produkty, które zawierają dużo witamin z grupy B, które właśnie działają ochronnie. Warzywa, owoce, witamina D, C, to o czym wcześniej wspomniałam, też działająca ochronnie. Dlatego, oczywiście produkty mleczne. Bardzo dobrze działają fermentowane produkty mleczne, które zawierają bakterie probiotyczne, które również korzystnie wpływają na naszą florę bakteryjną i na odpowiednie pH w jamie ustnej.

Czyli też widzimy, że ta dieta bogata w te wszystkie produkty mleczne jest również korzystna. Dlatego oczywiście – oleje jako dodatek – roślinne, do tego chude mięso, ryby, nasiona roślin strączkowych. Czy dobrze rozumiem, że głównym tutaj, takim czarnym charakterem jest cukier i węglowodany proste? Tak, jeżeli chodzi, szczególnie jeżeli chodzi o to grzybicze zapalenie jamy ustnej. Ono jest dosyć powszechne i tak naprawdę jedno z najbardziej powszechnych schorzeń. Szczególnie też u dzieci rozwija się to grzybicze zapalenie jamy ustnej, ale też aftowe zapalenie jamy ustnej, gdzie możemy obserwować białe takie naloty na języku i na błonie śluzowej jamy ustnej. I tutaj np.

Właśnie ta dieta ma bardzo duże znaczenie. To jest też troszkę taka dieta, która ma łagodzić objawy, ponieważ objawami schorzeń jamy ustnej często jest pieczenie, ból, co powoduje, że nie chcemy spożywać niektórych pokarmów, a tutaj od razu wykluczenie pewnych rzeczy, czyli właśnie tych słonych, tych pikantnych, tych bardzo kwaśnych, spowoduje, że te objawy nam się bardzo mocno złagodzą i dzięki temu to leczenie będzie korzystniejsze. Powszechnym problemem wynikającym z jakichś nieprawidłowości w jamie ustnej, bądź też w układzie pokarmowym jest nieprzyjemny zapach z ust. I on ma nawet swoją naukową nazwę halitoza, prawda? Proszę powiedzieć, skąd się to bierze i jak z tym walczyć? Halitoza to jest choroba.

Od tego zacznijmy, ponieważ bardzo dużo osób mówi o tym, że w hali toza to jest choroba. Nie. To jest objaw. To jest objaw różnych stanów chorobowych. Może być to objaw różnych zmian niekorzystnych w jamie ustnej, czyli np. chorób zęba, ale może być również objaw chorób zatok, które mamy, albo chorób przewodu pokarmowego. Osoby, które mają różnego rodzaju niestrawności, wrzody żołądka, też mogą właśnie mieć nieprzyjemny zapach z ust, który wynika z różnych procesów, które następują w jelitach. Tak naprawdę, jest to takie schorzenie, które jest dosyć powszechne, ten objaw, który jest dosyć powszechny, natomiast można sobie też dosyć łatwo z tym radzić. No właśnie, w jaki sposób? Oczywiście też dietą. Oczywiście dietą. I tutaj, tak naprawdę, po pierwsze, trzeba zobaczyć jaki jest stan naszych zębów. Czasami jest tak, że nieprzyjemny zapach z ust jest z tym związany, z jakimiś zmianami czy np.

Próchniczymi w zębach, czy jakimiś innymi zmianami w zębach. Więc przede wszystkim wizyta u stomatologa, żeby sprawdzić, czy jest to kwestia jamy ustnej, czy kwestia dalszych odcinków przewodu pokarmowego, Czyli to jest pierwsza rzecz, którą robimy. Druga rzecz, oczywiście tak samo, ta dieta obowiązuje taka sama przy halitozie ,czyli jeżeli będzie mieć zdrową dietę będziemy prowadzili, będziemy mieli posiłki regularne, nie będziemy się przejadać, wtedy też ograniczamy różne procesy fermentacyjne w przewodzie pokarmowym, co spowoduje też, że ta halitoza nam zniknie, albo przynajmniej nie będzie tak bardzo nieprzyjemny zapach z ust. No i oczywiście chyba należy wspomnieć również o higienie jamy ustnej, prawda? Tak, higiena jamy ustnej jest niezmiernie istotna, czyli myjemy zęby, płuczemy zęby, dbamy o to, żeby na noc już jeżeli coś jemy, to myjemy zęby wieczorem, żeby już potem nic nie jeść, ponieważ podczas snu wydzielanie śliny jest dużo mniejsze, tym samym oczyszczanie się jamy ustnej jest mniejsze.

Też staramy się nie jeść żadnych potraw lepiących, które się przylepieją do zębów i pozostają. Tak naprawdę, idealnie by było, gdybyśmy po każdym posiłku myli zęby. Wtedy minimalizujemy właśnie te wszystkie objawy ze strony jamy ustnej. Nie wystarczy guma do żucia, która zmienia pH? Guma do żucia jest dobrym rozwiązaniem. Jest naprawdę dobrym rozwiązaniem. Jeżeli np. nie możemy umyć zębów, gdzieś się spieszymy, coś zjedliśmy, natomiast pamiętajmy o tym, że gumę do żucia żujemy dosyć krótko. To nie jest tak, że bierzemy gumę i możemy ją przez 2 godziny żuć, bo to właśnie przyczynia się do tego , że czasami sobie uszkadzamy plomby , natomiast wystarczy 10 -15 minut i spokojnie to pH nam się wyrównuje. Powiedzmy jeszcze coś o chorobach gardła, bo skupiliśmy się na jamie ustnej, a dalej jest gardło. Czy również to jedzenie ma znaczenie, czy ciepłota posiłków? Tak, ma ograniczenie znaczenie też. Nie tylko w takich schorzeniach typowych dla gardłą, ale też czasami w różnych schorzeniach, które są związane z wirusami.

Czyli jeżeli nawet jesteśmy chorzy, mamy grypę, albo mamy jakiekolwiek inne schorzenie, a nginę, gdzie to gardło jest bardzo mocno podrażnione, tutaj dieta tak samo ma bardzo duże znaczenie. Czyli przede wszystkim unikamy potraw bardzo zimych i bardzo gorących. One bardzo podrażniają nam błonę śluzową gardła. Też szczególnie jeśli mamy dosyć dużą bolesność gardła. Starajmy się jeść potrawy rozdrobnione, dlatego że wszystko co jest w większych kawałkach może mechani cznie uszkadzać tą błonę śluzową i ją dodatkowo podrażniać. Starajmy się po prostu jeść bardziej właśnie w formie koktajli. Nie zapominajmy o tym, żeby też było bardzo dużo warzyw i owoców w naszej diecie, ponieważ to też powoduje że spada nam pH w ogóle jamy ustnej, co dla dalszych odcinków przewodu pokarmowego jest również korzystne, bo wtedy już tutaj w jamie ustnej nie ma żadnych niekorzystnych procesów .

Dziękuję za rozmowę. Dziękuję.

Twój język powie Ci, czy jesteś zdrowa.

Bardzo fajny tekst dla kobiet po 30 (i nie tylko!) o naszych językach!!

Znane są sposoby oceny zdrowia po wyglądzie skóry, wyrazie twarzy, oczu, nie wszyscy jednak wiedzą, że dużo o zdrowiu można powiedzieć, przyglądając się językowi. Na zmiany w obrębie języka są szczególnie narażone kobiety po menopauzie, z powodu zachodzących w ich ciele rewolucji hormonalnych.

Do dzieła! Wystawiamy język i oglądamy go w lustrze! 🙂

Jak wygląda zdrowy język?


Jeśli cierpisz na tę przykrą dolegliwość, jaką jest nalot na języku, a może zauważyłeś na nim jakieś niepokojące zmiany, zapoznaj się z treścią tego ebooka, a dowiesz się, czego objawem mogą one być. Nie musisz studiować medycznych poradników w poszukiwaniu odpowiedzi- wszystko, co ważne, znajdziesz właśnie tam!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Na początek warto odpowiedzieć na pytanie, jak wygląda zdrowy język. Ma on różowy kolor i pokryty jest delikatnym białym nalotem.

Czerwony język.

Zmiana zabarwienia powinna niepokoić, przykładowo czerwony język wskazuje na odwodnienie, co zwiększa ryzyko owrzodzenia jamy ustnej. Poza tym czerwony język może sygnalizować niedobór witaminy B12 i wskazywać na anemię. Czerwony język może być objawem szkarlatyny, choroby, która sprawia, że kolor języka zmienia się, pojawiają się również „guzki” i nierówności. Choroba musi być leczona antybiotykami. Czerwony język o powierzchni truskawki to także objaw choroby Kawasaki. Zazwyczaj pojawia się ona u dzieci około 5-letnich, towarzyszy jej wysoka gorączka. Zespół Kawasaki wymaga błyskawicznego kontaktu z lekarzem.

Biały język.

Niewielki biały nalot na języku jest prawidłowy, jednak już grusza warstwa nalotu sygnalizuje problemy. Często wskazuje na zakażenia grzybiczne, jest objawem pleśniawek. Biały język może wskazywać również na leukoplakię, czyli stan, w którym komórki w ustach nadmiernie rozrastają się, często dzieje się to na skutek podrażnień, na przykład u osób palących papierosy. Niestety leukoplakia często określana jest jako stan przednowotworowy, choć sama w sobie nie jest niebezpieczna. By sprawdzić, czy biały nalot jest spowodowany przez leukoplakię – skonsultuj się z lekarzem pierwszego kontaktu lub dentystą. Białe linie na języku mogą wskazywać również na liszaj płaski. Na szczęście nie jest to choroba zakaźna, ale dość groźna i trudna w leczeniu. Liszaj płaski występuje zwłaszcza u kobiet między 30 a 60 rokiem życia. Przyczyny liszaja nie są znane, przypuszcza się, że powodem mogą być choroby autoimmunologiczne. W celu złagodzenia choroby stosuje się leczenie objawowe.

Niebieski język.

Język może zmienić odcień w kierunku niebieskiego. Tak dzieje się w sytuacji, gdy doświadczasz chorób układu oddechowego. Kolor zmienia się z powodu zmniejszenia rozprowadzenia krwi po tętnicach. Poza tym swego rodzaju niedotlenienie może być sygnałem stresu lub sygnalizować stan zapalny. Niezależnie od przyczyny – niebieski kolor języka to symptom, który powinien nas zmotywować do odwiedzenia lekarza.

Suchy język.

Uczucie wysuszenia języka, nieprzyjemny dyskomfort z tym związany jest zazwyczaj wywoływany przez stres. Niekiedy również przyczyna kryje się w tak zwanym zespole Sjorgren, który pojawia się w wyniku nieprawidłowego działania układu immunologicznego. Choroba ta prowadzi do upośledzenia ślinianek i gruczołów łzowych. Zespół ten jest drugą, po reumatoidalnym zapaleniu stawów, chorobą autoimmunologiczną. Jeśli język jest suchy, warto przyjrzeć się swoim emocjom, spróbować nowych technik relaksacji. Jeśli uczucie suchości nie minie, nie należy problemu ignorować, wskazana jest wizyta u lekarza.

Czarny język.

Powodem do niepokoju jest również czarny język, który może pojawiać się w przypadku rozwoju bakterii. Na skutek tego może dochodzić do zmiany postrzegania smaków i do wydzielania brzydkiego oddechu. Przyczyną zabarwienia języka na czarno może być picie kawy, herbaty, stosowanie antybiotyków, osłabienie odporności.

Ból języka.

Język czasami może boleć, na przykład na skutek palenia papierosów. Poza tym w ten sposób może reagować również na stres w organizmie i inicjować choroby układu pokarmowego, na przykład Crohna. Czasami język piecze i wtedy stan ten może być spowodowany zmianami hormonalnymi, alergią na składniki stosowane w paście do zębów, na przykład na SLS (laurylosiarczan sodu).

Czytaj więcej: https://kobietapo30.pl/twoj-jezyk-powie-ci-czy-jestes-zdrowa/

Zmiana koloru języka jest objawem choroby.

Kolejny ciekawy artykuł – zmiana koloru języka jest objawem choroby.



Martwi Cię pojawiający się na Twoim języku nalot? Chcesz dowiedzieć się, co jest jego przyczyną i jak się go pozbyć? Boisz się, że może to być niebezpieczne? Jeśli tak, koniecznie zajrzyj do tego ebooka, gdzie znajdziesz odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię pytania!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Kolor języka zdradza stan naszego zdrowia. Już starodawna medycyna chińska traktowała wygląd języka jako jeden z wyznaczników kondycji całego organizmu. Sprawdź, o czym świadczy biały nalot na języku i których witamin ci brakuje, jeśli język robi się sinawy.

– Niewielu pacjentów pyta o język, ale każdy dentysta podczas wykonywanego przeglądu zwraca na wygląd języka uwagę, nawet jeśli o tym nie mówi. Istotny jest nie tylko kolor języka, ale pojawiające się przebarwienia, afty czy nadżerki. Dla stomatologa może być źródłem informacji o stanie zapalnym lub grzybicy w obrębie jamy ustnej. Bywa, że zmiany wymagają leczenia farmakologicznego – tłumaczy dr Mariusz Duda z Duda Clinic w Katowicach.

A co możemy zaobserwować sami, podczas zwykłego szczotkowania zębów?

O czym świadczy biały nalot na języku?

Język większości osób ma na sobie białawy nalot. Za ten kolor odpowiedzialne są brodawki smakowe, a także bakterie żerujące na resztkach pokarmów. Jeśli jednak nalot intensywnieje i robi się coraz bielszy, powinniśmy sprawdzić u dentysty czy nie jest to atak grzybicy. Rozwojowi kandydozy sprzyja przyjmowanie antybiotyków i niektórych leków, które prowadzą do zachwiania równowagi flory bakteryjnej m.in. w jamie ustnej.

Dlatego tak ważne jest picie jogurtów naturalnych zawierających żywe kultury bakterii. W przypadku zdiagnozowania grzybicy konieczne będzie przyjmowanie leków anty-grzybiczych. Kuracja powinna trwać jeszcze jakiś czas po ustąpieniu objawów, by nie doprowadzić do nawrotu choroby. W niektórych przypadkach utrzymujący się biało-szary nalot może oznaczać kiłę lub anemię.

Brązowy lub fioletowy język oznacza niedobór witamin B12 i B2.

Przybierający ciemnobrązową barwę język może być oznaką problemów trawiennych lub niedotlenienia organizmu. Zabarwienie purpurowe, sinawe lub ciemnoszare mogą świadczyć o niedoborze witamin z grupy B12 i B2.

Należy pamiętać, że kolor języka może się zmienić podczas przyjmowania niektórych leków, tabletek do ssania, a także pod wpływem napojów, pokarmów i gorączki. Wszelkiego rodzaju zmiany należy obserwować, ale nie wpadać w panikę. Często bowiem okazuje się, że to nie problemy z jelitami, a sok z czarnej porzeczki jest przyczyną przebarwień na języku.

Bolesne wypryski na języku pojawiają się po antybiotykoterapii.

Owrzodzenia, afty, nadżerki mogą pojawiać się na języku w momencie gdy organizm jest osłabiony lub po terapii antybiotykowej. Jeśli jest ich kilka, są duże i bolesne, to powinniśmy sięgnąć po pomoc. W aptece dostępne są niedrogie preparaty w formie żelu, sprayów lub płynów, które mogą przyspieszyć leczenie.

Pomocna jest także gencjana, powszechnie dostępny płyn przypominający atrament, która naniesiona wacikiem na ranki odkaża je i uśmierza ból. Większość zmian, takich jak afty, znika samoczynnie w przeciągu 7- 10 dni. Jeśli jednak problem nie mija, powinniśmy skonsultować go ze stomatologiem.

Żółty język jest objawem zaburzeń żołądkowych.

Nalot koloru żółtego na języku może być spowodowany infekcją bakteryjną lub cofaniem się kwasów żołądkowych. Problem z refluksem zaburza naturalną równowagę bakteryjną w obrębie jamy ustnej. Spożywanie dużej ilości kawy lub pikantnych przypraw także może objawiać się żółtym zabarwieniem języka. Niekiedy podobny kolor towarzyszy chorobie wrzodowej żołądka.

Autor: opracowanie redakcja na podstawie materiałów prasowych (Materiały prasowe)
Do zapoznania sie z oryginałem zapraszam tutaj.

Biały nalot na języku – przyczyny i usuwanie

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł i załączam poniżej stronę, a jeśli chcecie więcej informacji zapraszam tutaj: Biały nalot na języku




Zmiany na języku, w jakiejkolwiek postaci, oznaczają, że w Twoim organizmie, jest coś nie tak. Dowiedz się wszystkiego o tym, jak wygląda zdrowy język i na co zwracać szczególną uwagę, by uniknąć zdrowotnych problemów, z tego ebooka!:
Naloty, zmiany i choroby języka!
Znajdziesz w nim również wszystkie sposoby na walkę z tą przypadłością oraz zapobieganie jej w przyszłości. Od dziś, Ty i Twoi bliscy będziecie mieć pełną kontrolę nad swoim zdrowiem.



Tłuszcze nasycone: źródła i wpływ na zdrowie.

Zapraszam do zapoznania się z ciekawym tekstem od Autor: Aleksandra Żyłowska, dietetyk

Tłuszcze nasycone znajdują się przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego, np. w maśle, żółtym serze i jajkach. Ich istotne źródła roślinne to olej kokosowy i palmowy. Tłuszcze nasycone są traktowane głównie jako magazyn energii dla organizmu, ale pełnią też liczne inne funkcje. Najnowsze wyniki badań pokazują, że nasycone kwasy tłuszczowe nie przyczyniają się do zwiększania ryzyka zawału serca i udaru mózgu, jak się powszechnie sądzi.

Źródła tłuszczów nasyconych w żywności to m. in. masło, mleko, jajka i mięso.

Kwasy tłuszczowe to cząsteczki o postaci łańcucha różnej długości zależnej od ilości atomów węgla. Wyróżnia się krótko-, średnio- i długołańcuchowe kwasy tłuszczowe, które mają nieco inne właściwości. Nasycone kwasy tłuszczowe to takie, w których wszystkie atomy węgla są ze sobą połączone pojedynczym wiązaniem (w przeciwieństwie do nienasyconych KT, gdzie występują wiązania podwójne między atomami węgla). Rodzaj tych wiązań wpływa istotnie na właściwości tłuszczów. Tłuszcze nasycone to w zdecydowanej większości tłuszcze zwierzęce, a spośród źródeł roślinnych najistotniejsze znaczenie ma olej kokosowy. Większość tłuszczów nasyconych ma w temperaturze pokojowej stałą konsystencję i białą barwę. Tak jak wszystkie inne tłuszcze nie rozpuszczają się one w wodzie. Tłuszcze nasycone bardzo dobrze nadają się do smażenia, ponieważ mają wysoki punkt dymienia (temperatura, w której tłuszcz zaczyna się palić) – są odporne na działanie wysokich temperatur i pod ich wpływem nie ulegają w dużym stopniu przemianom chemicznym niekorzystnym dla zdrowia.

Tłuszcze nasycone: oficjalne zalecenia dotyczące spożycia.

Światowe organizacje zajmujące się żywieniem, a także polski Instytut Żywności i Żywienia rekomendują znaczne ograniczenie nasyconych kwasów tłuszczowych dostarczanych z dietą, czasem używając określenia, iż ich spożycie powinno być „tak niskie, jak to tylko możliwe”. American Heart Association zaleca, aby tłuszcze nasycone pokrywały maksymalnie 5-6 procent dziennego zapotrzebowania na energię, co w standardowej diecie 2000 kcal stanowi 120 kcal, czyli około 13 gramów tłuszczów nasyconych dziennie.

Według oficjalnego stanowiska spożycie tłuszczów nasyconych wpływa na podwyższenie poziomu cholesterolu we krwi i zwiększenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, np. miażdżycy i zawału serca.

Tłuszcze nasycone: źródła w pożywieniu.

W produktach spożywczych zwykle występuje mieszanina kwasów tłuszczowych nasyconych i nienasyconych w różnych proporcjach. Żywność, która stanowi źródło tłuszczów nasyconych, to:

  • masło,
  • masło klarowane,
  • smalec,
  • łój,
  • olej kokosowy,
  • olej palmowy,
  • mleko,
  • sery żółte,
  • sery twarogowe,
  • śmietana,
  • jajka,
  • mięso: wołowina, wieprzowina, baranina, drób ze skórą,
  • podroby,
  • ryby,
  • gotowe wyroby cukiernicze przygotowane z użyciem tłuszczu,
  • smażona żywność gotowa.

Tłuszcze nasycone: funkcje w organizmie.

Tłuszcze nasycone uznaje się przede wszystkim za skoncentrowane źródło energii (1 g tłuszczu zawiera 9 kcal). Jednakże pełnią one w organizmie różne inne funkcje:

  • są nośnikami witamin rozpuszczalnych w tłuszczach A, D, E i K w pożywieniu oraz uczestniczą w ich transporcie w organizmie;
  • podskórna tkanka tłuszczowa stanowi termiczną ochronę organizmu;
  • wyściełają jamę brzuszną i chronią narządy wewnętrzne przed uszkodzeniami;
  • kwas masłowy reguluje ekspresję kilku genów i może mieć znaczenie w zapobieganiu rozwoju komórek nowotworowych;
  • kwas palmitynowy bierze udział w regulacji wydzielania hormonów;
  • kwas palmitynowy i mirystynowy biorą udział w przekazywaniu sygnałów między komórkami i w reakcjach odpornościowych;
  • kwas mirystynowy może regulować dostępność biologiczną wielonienasyconych kwasów tłuszczowych;
  • kwas laurynowy bywa surowcem do wytwarzania kwasów tłuszczowych omega-3, gdy te są nieobecne w pożywieniu.

A więcej przeczytacie w oryginalnym artykule tutaj..

Wygrałam walkę z Atopowym Zapaleniem Skóry

Kolejna szczęśliwa historia potwierdzająca, iż da się wyleczyć.

Historia Jolanty, której upór i konsekwencja pozwoliły podjąć walkę z AZS i ją wygrać.

Jolanta, dziś całkowicie wolna od objawów przeżyła bardzo ciężkie chwile szukając wyjścia z sytuacji, która wydawała się go nie mieć. Myślała nawet o najgorszym, jednak szczęście, upór i konsekwencja pozwoliły podjąć walkę i wyjść z niej zwycięsko.

Atopowe Zapalenie Skóry (AZS) mam od urodzenia. Mając kilka lat byłam w ciężkim stanie, a żadne leczenie nie pomagało. Mama stwierdziła, że skoro nie da się z tym walczyć konwencjonalnie, trzeba spróbować homeopatii. Tak przeżyłam kilkanaście lat, udawało mi się odpierać ataki choroby. Miałam tylko wysypki o różnym nasileniu na nogach i na ramionach, rzadziej na twarzy.

Po ukończeniu 17 roku życia, pamiętam to bardzo dobrze, bo wtedy z rodzicami przeprowadziliśmy się nad morze. To był okres w którym czułam się całkiem nieźle, pomijając momenty ataków wysypki na twarzy albo rozdrapywania krostek na nogach. Byłam w liceum, przeżywałam dość rozrywkowy okres w życiu, mało spałam, zdarzały się imprezy, alkohol, można uznać to za radość z życia nastoletniego podrostka.

Kiedy rozpoczęłam studia, opuściłam rodzinny dom, przeprowadziłam się do Gdańska. Wtedy wszystkie możliwe objawy dopadły mnie jednocześnie ze zwielokrotnioną siłą. Najpierw nogi, później piekąca i puchnąca twarz. Homeopatia nie pomagała już wcale, a bezradni dermatolodzy zaproponowali sterydy na „złagodzenie objawów”.

Świetnie poznałam czym są skutki uboczne zażywania sterydów. Moja mama, która również ma AZS brała sterydy jak była młoda, teraz wykryli u niej posterydową zaćmę. Dlatego wiedziałam, że nie ma sensu brnąć w sterydową terapię, która na dłuższą metę nie pomoże bo organizm się uodporni.

Znowu spróbowałam metod niekonwencjonalnych, ziół, masaży, ale nic nie pomagało, było coraz gorzej, moja twarz była zniekształcona, a na moim ciele nie było dosłownie ani jednego zdrowego miejsca, wolnego od bolących, swędzących czy sączących ran. Nie wychodziłam z domu, straciłam chłopaka, który mnie kochał, pokłóciłam się ze wszystkimi. Doszło do tego, że zazdrościłam ludziom chorym na raka skóry. Cierpieli pewnie tak samo jak ja, ale oni przynajmniej mieli świadomość, że to wkrótce się skończy. Ja natomiast wiedziałam, że to potrwa jeszcze lata dlatego uznałam, że chcę ze sobą skończyć.

Pierwsze nadzieje na wygraną z AZS

Planując samobójstwo natrafiłam przypadkiem na pewną zachodnią stronę internetową, gdzie ludzie z AZS wymieniali się doświadczeniami i wspólnie podnosili na duchu. Pierwszy raz przeczytałam, że istnieje metoda skutecznej walki z Atopowym Zapaleniem Skóry i to niemal na wyciągnięcie ręki!

Czym są przecież granice państwa wobec tak ogromnego załamania? Stwierdziłam, że zrobię to, o czym tam napisano. Specjalna, wzbudzająca jeszcze wtedy w Polsce pewne kontrowersje dieta i poszukiwania lekarzy, którzy mogliby mi pomóc. Było mi już wszystko jedno – w końcu mogę się zabić później jeśli i to się nie uda. Dziś wiem, że musiała we mnie cały czas być gdzieś głęboko schowana iskierka podświadomej nadziei.

Początkowo kontaktowałam się z lekarzami tylko przez internet, teoretycznie taka terapia była zupełnie możliwa, w końcu wszystkie leki mogłam normalnie kupić bez recepty, ale nie polecam zaocznego, samoleczenia. Nic nie zastąpi prawdziwego kontaktu z lekarzem. Dlatego pojechałam na pierwszą wizytę do Wiednia. Wszystko trwało strasznie długo, lekarz zrobił mi bardzo szczegółowe badania i przeprowadził gruntowny wywiad i zaproponował leczenie. Początkowo sprawdzałam które leki na mnie działają lepiej, które gorzej i w ten sposób po pewnym czasie wszystko się zaczęło poprawiać.

Rany zaczęły się powoli zmniejszać, słabiej się z nich sączyło, wszystko trwało dość długo, ale najważniejsze, że poczułam się lepiej psychicznie. Rozregulowały mi się hormony, nie mogłam spać, miewałam nawroty AZS, ale już coraz rzadziej. Mój wiedeński lekarz, z którym konsultowałam się już później głównie telefonicznie (choć poza tą pierwszą byłam u niego jeszcze na kilku wizytach) zaproponował rozwiązanie i tego problemu.

Jak wygrałam z Atopowym Zapaleniem Skóry

Z uwagi na moje doświadczenia mogę powiedzieć, że owoce i warzywa, koniecznie świeże, a do tego duże ilości wody to podstawa dobrej diety. Całe jedzenie powinno być możliwie jak najbardziej naturalne, a produkty jak najmniej przetworzone. Najlepsze jest to, że po kompletnym pozbyciu się z menu rzeczy które jakkolwiek mogą uczulać, można potem do nich powrócić, stopniowo, powoli, cierpliwie czekając aż miną wszystkie objawy. Terapia Enderleina, bo właśnie jej się poddałam, okazała się w 100% skuteczna jeśli chodzi o mój przypadek. Podstawą są naturalne – obecnie produkowane już w Polsce – naturalne leki, które przy zerowej szkodliwości niosą same zalety. Oczywiście żadna terapia nie zmieni genów, ale znam wielu ludzi, którzy skorzystali z tej terapii i nie znam żadnego przypadku, w którym by nie pomogła. Podstawą jest konsekwencja w dążeniu do celu.

Wszystko wróciło więc do normy, obecnie – skończyłam już 33 lata – moja skóra jest gładka, a ja bardzo szczęśliwa. Chcę o tym powiedzieć każdemu, komu jakkolwiek ciężko przez tę chorobę. Można z nią wygrać! Powodzenia.

Oryginalny tekst znajdziecie tutaj: kliknij

Mało znane sposoby na AZS

Bardzo fajny artykuł uzupełniający do wiadomości znajdujących się na moim blogu. Pozwalam sobie zacytować:

Czy probiotyki pomagają w leczeniu AZS?

Badania są nadal w toku, ale niektóre źródła wskazują, że probiotyki mogą poprawiać stan skóry. Dla wyjaśnienia: probiotyki to żywe bakterie, które występują naturalnie w niektórej żywności, na przykład jogurtach. Testy przeprowadzono dotąd w różnych krajach, ale każdorazowo dotyczyły one innych rodzajów bakterii, dlatego nadal, mimo zapewnień wielu producentów probiotyków promowanych jako produkty poprawiające stan skóry z AZS, nie wiadomo do końca, który typ bakterii może pomóc w leczeniu zmian. Potrzebne są dalsze badania niezbędne dla potwierdzenie postawionej tezy.

Olej lniany na atopowe zapalenie skóry AZS

Na atopowe zapalenie skóry wiele osób stosuje olej lniany – pity po łyżeczce lub dwóch raz dziennie. Efekty w perspektywie długofalowej mogą być świetne. W ten sposób można sprawić, że skóra będzie wyglądać na zdrową, a nawroty choroby nie powtórzą się zbyt szybko. Olej lniany to świetny wybór, bo potwierdzono, że regeneruje skórę, ma działanie przeciwzapalne oraz normalizujące dla pracy gruczołów łojowych. Możemy również wykorzystać siemię lniane – ziarna, z którego powstaje olej lniany. Moczenie ran w kisielu powstałym z siemienia lnianego pozwala zmniejszyć świąd oraz pozytywnie wpływa na stan skóry.

Olej arganowy na AZS

Olej arganowy ma świetny wpływ na skórę atopową. Nawilża ją, regeneruje. Poza tym pozwala ustabilizować układ odporności i łagodzi stany zapalne. Olejek arganowy składa się w 80% z nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym z 35% z kwasu linolowego, który korzystnie wpływa na stan skóry. Olejek arganowy kosmetyczny świetnie może zastąpić oliwkę do skóry, wmasowywany w naskórek w wielu przypadkach znacznie poprawić jej stan, także u małych dzieci.

Olej z czarnuszki na AZS

Warto włączyć również olejek z czarnuszki, który zawiera aż 58% kwasu linolowego. Można go użyć wewnętrzne, spożywać codziennie, lub wykorzystać zewnętrznie jako cenny kosmetyk, poprawiający stan skóry.

Niedobór witaminy D3 a „zimowe AZS”

Jeśli zmiany na skórze dziecka występują zimą, a latem skóra nie wygląda na chorą, naukowcy z Bostonu, na podstawie badań, zalecają, by rozpocząć suplementację witaminy D3 u dziecka. Udało się im udowodnić związek między niedoborem witaminy D3 a atopowym zapaleniem skóry. Warto dodać, że badania przeprowadzone w Stanach w latach 2001-2004 wykazały, że wystarczający poziom witaminy D występuje mniej niż u jednej czwartej młodzieży i dorosłych w badanej populacji. Wykazano również, że witamina D nie kontroluje jedynie homeostazy wapniowej i metabolizmu kostnego, ale również odgrywa ważną rolę w pracy układu immunologicznego. Poza tym naukowcom z Japonii udało się udowodnić, że wysokie spożycie produktów mlecznych w okresie ciąży zmniejszało ryzyko powstania egzemy już po narodzinach dziecka. Zauważono również, że matki spożywające witaminę D w ciąży dużo rzadziej rodziły dzieci, które miały później problem z AZS.

Nadmiar cukru a AZS

Niektórzy eksperci sugerują, że AZS może pogłębiać wysoki poziom glukozy we krwi, co wiąże się z opóźnieniem gojenie się ran i stanów zapalnych. Poza tym, według niektórych źródeł, cukry podczas trawienia zamieniają się w kwasy, a te w jelitach nasilają świąd. Dlatego zaleca się dietę bezcukrową lub skąpocukrową w terapii AZS.

Gluten a AZS

O zmiany atopowe często obwiniany jest gluten. W wielu publikacjach to właśnie odstawienie tej mieszaniny białek pozwala pozbyć się uporczywie powracających wysypek. Okazuje się, że przy atopii najlepsza jest jak najbardziej naturalna dieta – bogata w owoce i warzywa, bez cukru, pszenicy, herbaty, z rybą i mięsem raz w tygodniu. Należy wyeliminować całą chemię i sztuczne dodatki, które negatywnie wpływają na stan naskórka.

Oryginalny tekst: Czytaj więcej: http://www.sosrodzice.pl/malo-znane-sposoby-azs/2/

Atopowe zapalenie skóry. Egzema. Objawy i domowe leczenie.

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł uzupełniający dla mojego bloga. Załączam najważniejszą część:

Oto domowe sposoby leczenia i zapobiegania egzemie:

Nawilżacz powietrza. Zapalenie skóry nasila się pod wpływem suchego powietrza, szczególnie w ogrzewanych pomieszczeniach, dlatego osoby chore na egzemę muszą zapewnić optymalne nawilżanie powietrza w miejscu zamieszkania. Najlepszym rozwiązaniem jest nawilżacz powietrza, który powinien stać obok łóżka. Warto wiedzieć, że każdy nawilżacz ma określoną wydajność, dlatego większe mieszkania lub domy jednorodzinne wymagają zainstalowania kilku urządzeń w celu utrzymania optymalnej wilgotności powietrza.

Nie wolno kąpać się w gorącej wodzie i stosować prysznica.

Kąpiel tylko w letniej wodzie i z umiarem. Przesadne moczenie może nasilić objawy, ale regularne kąpiele zmniejszają ryzyko zakażenia i zmiękczają skórę. Można używać zwykłego mydła ale zawsze po kąpieli trzeba nałożyć preparat nawilżający i natłuszczający. Wskazane są także natłuszczające olejki do kąpieli.

Kąpiel mikrobąbelkowa najczęściej stanowi przełom w leczeniu egzemy, gdyż umożliwia sterylizacje uszkodzonej skóry bez drażniącej chemii myjącej. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłości będzie to standard w każdym domu z powodu wielu istotnych zalet tj. oszczędność na środkach myjących i tym samym mniejsze zatrucie ekosystemu, lepszy wygląd skóry nie wysuszanej przez chemie, delikatny mikromasaż czy sposób na głęboką relaksację i spa w domu.

Płatki owsiane należy dodać do wanny letniej wody 2 łyżeczki drobno zmielonych płatków. Garść płatków zawiniętą w chusteczkę można używać jak gąbki do mycia.

Olejek arganowy ze względu na swój unikalny i naturalny skład jest bardzo pomocny w leczeniu egzemy. Wybitnie nawilża i regeneruje tkankę skórną.

Unikanie antyperspirantów z zawartością soli metali, które drażnią wrażliwą skórę tj. chlorek glinu, siarczan glinu lub chlorowodorek cyrkonu. Należy stosować preparaty przeciwpotne zawierające substancje łagodzące tj. alantoina, tlenek cynku, tlenek magnezu lub wodorotlenek glinu.

Bawełniana bielizna jest dużo zdrowsza niż bielizna z wełny czy sztucznych włókien. Generalnie należy unikać materiałów syntetycznych i drażniących skórę (czysta wełna), obcisłych i źle dopasowanych.

Akryl może uczulać. Polimery zawarte w sztucznych paznokciach oraz kleje z formaldehydem mogą stanowić przyczynę nawracających zmian skórnych. Używanie produktów akrylowych tj. sztuczne paznokcie, przedłużacze paznokci czy paznokcie ozdobne może wywołać podrażnienie oczu, nosa i dróg oddechowych.

Płyn kalaminowy z dodatkiem mentolu lub fenolu także skutecznie łagodzi świąd i jest stosowany przy wysypkach o różnym podłożu.

Optymalna dieta. Przyczyną egzemy może być uczulenie pokarmowe. Dotyczy to szczególnie niemowląt i dzieci. Zmiana jadłospisu dziecka może wiele pomóc w utrzymaniu prawidłowego stanu skóry, szczególnie przed 6 rokiem życia. Najlepiej poradzić się lekarza i przeprowadzić odpowiednie testy, ale można także samodzielnie wyłączać z diety dziecka na jakiś czas podejrzane pokarmy. Jeśli po zmianie sposobu odżywiania nastąpiła poprawa stanu skóry, przyczyną było uczulenie pokarmowe. Najczęstsze alergeny to sok pomarańczowy, krowie mleko i jego przetwory.

Olej kokosowy oprócz właściwości nawilżających wykazuje także silne działanie antybakteryjne, dzięki 50%-owej zawartości kwasu laurynowego, co stwarza warunki do niezaburzonej regeneracji naskórka. Może służyć jako kosmetyk do całego ciała. W kuchni z powodzeniem zastąpi masło i olej do smażenia.

Olej lniany w diecie wspiera stan skóry od wewnątrz. Jako bogate źródło NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) stanowi środek wspomagający leczenie chorób dermatologicznych wiązanych z ich niedoborem jak egzema.

Olej z wiesiołka przyjmowany w dużych dawkach może poprawić stan skóry przy egzemie, jednak pierwsze widoczne efekty lecznicze mogą wystąpić dopiero po 6 miesięcznej kuracji.

Unikanie płynów do pielęgnacji niemowląt. Zawierają one substancje zapachowe i inne czynne składniki tj. lanolina i oleje mineralne, które mogą być przyczyną alergicznego zapalenia skóry. Najlepiej stosować kremy lub maści np. krem eucerynowy lub dermatologiczną wazelinę.

Środki zmiękczające zawierające mocznik lub kwas mlekowy skutecznie zwalczają świąd wywołany egzemą. Preparaty te rozpuszczają naskórek i należy je stosować przy zgrubieniach skóry.

Podwójne płukanie odzieży po praniu zapewnia całkowite wypłukanie resztek drażniącego skórę detergentu. Innym rozwiązaniem jest pranie bez chemii, czyli przy użyciu specjalnych kul piorących.

Preparaty z aloesem również skutecznie łagodzą objawy. Dobrym rozwiązaniem jest hodowaniem aloesu w domu i robienie bezpośrednich okładów z jego miąższu.Warto także samodzielnie hodować stewie, która jest słodką rośliną o działaniu przeciwbakteryjnym. Dlatego okłady z liści stewii wspierają leczenie egzemy, a w kuchni dodatkowo mogą zastąpić niezdrowy cukier.

Uczulenie na nikiel jest jedną z najczęstszych przyczyn kontaktowego zapalenia skóry, a wiele osób łączy to z uczuleniem na złoto. Reakcja skórna na nikiel zdarza się 10 razy częściej u kobiet niż u mężczyzn, często po przekłuciu uszu, które może wywołać wysypkę nawet w odległych od uszu okolicach ciała. Jeśli bransoletka, naszyjnik, kolczyki, zegarek czy inne ozdoby wywołały nagły wyprysk należy zastosować poniższe wskazówki:

  • Kolczyki ze stali nierdzewnej należy nosić przez 3 tygodnie, do momentu całkowitego wygojenia zmian skórnych.
  • Nie wolno nosić biżuterii w upały – pocenie się powoduje łatwiejsze przenikanie cząsteczek niklu do skóry.
  • Złoto o próbie niższej niż 24 karaty zawiera pewną ilość niklu – im niższa próba złota, tym więcej niklu.
  • Optymalna dieta. Pojawienie się egzemy bez bezpośredniego kontaktu z niklem jest powodem do wyłączenia z diety takich produktów jak morele, czekolada, kawa, piwo, herbata, orzechy i innych pokarmów o dużej zawartości tego pierwiastka.

Całość tekstu znaleść można tutaj

CIECIERZYCA co powinieneś wiedzieć

Autor: Monika Majewska

Ciecierzyca, inaczej cieciorka lub groch włoski, posiada liczne właściwości zdrowotne. Ciecierzyca, poza tym, że jest skarbnicą białka, w sporych ilościach posiada inne składniki, które zapobiegają zaparciom, sprzyjają odchudzaniu, obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Ponadto jest uważana za afrodyzjak. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości posiada ciecierzyca.

Ciecierzyca, znana także jako cieciorka lub groch włoski, to roślina strączkowa, której właściwości zdrowotne od dawna są docenianie w krajach basenu Morza Śródziemnomorskiego i Bliskiego Wschodu. W kuchni arabskiej ciecierzycę wykorzystuje się do przyrządzenia słynnych falafeli czy humusu, czyli pasty do smarowania pieczywa. W Egipcie nasiona ciecierzycy traktowane są jako afrodyzjak, ponieważ działają silnie pobudzająco.

Istnieją dwa rodzaje ciecierzycy: kabuli i desi. Ziarna najczęściej spożywanej odmiany, czyli kabuli, są duże i mają kremową barwę, natomiast nasiona desi są małe i występują w wielu kolorach: kremowym, czerwonym, czarnym, brązowym, żółtym i zielonym. Każdy z tych rodzajów ciecierzycy charakteryzuje nieco słodkawy i delikatny smak z orzechową nutą.

Ciecierzyca źródłem białka

W 100 g ugotowanej ciecierzycy jest aż 8,86 g białka, które wykazuje stosunkowo dużą wartość odżywczą, m.in. dlatego, że dostarcza tych aminokwasów, których nie posiadają białka znajdujące się w produktach zbożowych. Jednak mimo to nie może w 100 proc. zastąpić pełnowartościowego białka pochodzenia zwierzęcego, np. białka mleka. Specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia przekonują, że w takiej sytuacji wystarczy połączyć ciecierzycę (jak wszystkie rośliny strączkowe) z innymi produktami roślinnymi w jednym posiłku (np. kaszą), by stworzyć dobre źródło pełnowartościowego białka.

Jak przekonują lekarze i dietetycy, w diecie dorosłego człowieka połowę potrzebnej ilości białka powinny stanowić białka zwierzęce, a drugą połowę białka pochodzące z pokarmów roślinnych. Z kolei w diecie dzieci i młodzieży oraz kobiet w ciąży i w okresie karmienia piersią białka roślinne powinny stanowić 1/3 należnej ilości białka.

Ciecierzyca obniża ciśnienie i poziom cholesterolu

Ciecierzyca zmniejsza stężenie frakcji tzw. „złego” cholesterolu, który jest przyczyną miażdżycy, a tym samym licznych chorób serca, m.in. choroby wieńcowej czy zawału serca. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez naukowców z Harvard School of Public Health na grupie 40 tysięcy mężczyzn wynika, iż codzienna wysoka dawka błonnika zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową serca aż o 40 proc.
Ciecierzyca obniża nie tylko poziom „złego cholesterolu”, lecz także ciśnienie krwi. Zawarty w niej potas (291 mg/100 g) sprawia, że naczynia krwionośne są bardziej drożne, a tym samym krew krąży swobodniej, co w efekcie daje spadek ciśnienia. Ponadto potas przyspiesza wydalanie nadmiaru sodu z organizmu, co również sprzyja obniżeniu poziomu ciśnienia.
Ponadto ciecierzyca, dzięki zawartości żelaza, zapobiega anemii. Może być również wykorzystywana pomocniczo w leczeniu niedokrwistości. Polecana jest także kobietom w czasie miesiączki.

Ciecierzyca na zaparcia

Niedobór błonnika pokarmowego w diecie jest najczęstszą przyczyną zaparć. A tego składnika odżywczego ciecierzyca zawiera spore ilości, bo aż 7,6 g/100 g. Błonnik – a konkretnie jego frakcja nierozpuszczalna – po dostaniu się do organizmu wchłania wodę w jelitach i zwiększa objętość stolca, co z kolei pozytywnie wpływa na perystaltykę jelit i prawidłowe wypróżnienia. Ponadto wiąże on nadmiar kwasu solnego w żołądku, co jest pożądane u osób z nadkwaśnością czy refluksem żołądkowo-przełykowym. Pomoże także w chorobach jelit, m.in. uchyłkowatości jelit, żylakach odbytu. Niektórzy przekonują, że może także zapobiec nowotworowi jelita grubego.
Dzienne spożycie błonnika powinno wynosić od 20 do 35 g.
UWAGA! Ciecierzyca powoduje wzdęcia. Powodem takiego stanu są zawarte w nasionach ciecierzycy oligosacharydy gazotwórcze, których człowiek nie trawi. Rozkładają je bakterie jelita grubego, a etapem końcowym tego procesu są właśnie gazy. Tego efektu można się pozbyć (a przynajmniej go zminimalizować), wcześniej mocząc ciecierzycę w wodzie z sodą oczyszczoną i odlewając wodę z moczenia (nasiona należy gotować w świeżej wodzie). Pomóc może również stosowanie przypraw ziołowych (np. majeranku, kminku, oregano).

Ciecierzyca może zapobiec rozwojowi cukrzycy

Ciecierzyca ma niski indeks glikemiczny (IG =30), w związku z tym bez obaw mogą po nią sięgać cukrzycy, tym bardziej, że zawarty w niej błonnik stabilizuje poziomu glukozy (cukru) we krwi i obniża wchłaniania węglowodanów.
Ponadto, jak wynika z badań, które zostały opublikowane w 2007 roku w „British Journal of Nutrition”, dzięki diecie bogatej w ciecierzycę można zredukować trzewną tkankę tłuszczową i zmniejszyć odporność na insulinę. Przynajmniej taki efekt badacze uzyskali u szczurów z otyłością wywołaną laboratoryjnie. Doszli więc do wniosku, że dieta bogata w ciecierzycę może zapobiec wystąpieniu cukrzycy.

Ciecierzyca a odchudzanie

Zawarty w ciecierzycy błonnik wydłuża czas żucia pokarmu, co powoduje wcześniejsze osiągnięcie uczucia sytości, które utrzymuje się przez długi czas. Poza tym błonnik zmniejsza wchłanianie energii z pożywienia i zwiększa wydalanie tłuszczu z organizmu. Ponadto ciecierzyca zawiera witaminy z grupy B i magnez – substancje regulujące pracę układu nerwowego, które pozwolą przetrwać kryzys podczas odchudzania. W związku z tym ciecierzycę, mimo że nie jest niskokaloryczna (164 kcal/100 g po ugotowaniu), bez obaw można włączyć do diety. Spożywana w umiarkowanych ilościach z pewnością przyczyni się do spadku masy ciała.

Ciecierzyca na bielactwo?

Naukowcy z Banaras Hindu University w Indiach przekonują, że opracowana przez nich maść na bazie ciecierzycy może być pomocna w leczeniu bielactwa nabytego. Swoje lecznicze właściwości ciecierzyca zawdzięcza zwartym w niej aminokwasom, które wpływają na syntezę melaniny, czyli pigmentu skóry, a następnie regenerują komórki pigmentowe i pomagają w leczeniu chronicznych zaburzeń dermatologicznych.

Przeczytaj oryginalny text na PoradnikZdrowie.pl