Wygrałam walkę z Atopowym Zapaleniem Skóry

Kolejna szczęśliwa historia potwierdzająca, iż da się wyleczyć.

Historia Jolanty, której upór i konsekwencja pozwoliły podjąć walkę z AZS i ją wygrać.

Jolanta, dziś całkowicie wolna od objawów przeżyła bardzo ciężkie chwile szukając wyjścia z sytuacji, która wydawała się go nie mieć. Myślała nawet o najgorszym, jednak szczęście, upór i konsekwencja pozwoliły podjąć walkę i wyjść z niej zwycięsko.

Atopowe Zapalenie Skóry (AZS) mam od urodzenia. Mając kilka lat byłam w ciężkim stanie, a żadne leczenie nie pomagało. Mama stwierdziła, że skoro nie da się z tym walczyć konwencjonalnie, trzeba spróbować homeopatii. Tak przeżyłam kilkanaście lat, udawało mi się odpierać ataki choroby. Miałam tylko wysypki o różnym nasileniu na nogach i na ramionach, rzadziej na twarzy.

Po ukończeniu 17 roku życia, pamiętam to bardzo dobrze, bo wtedy z rodzicami przeprowadziliśmy się nad morze. To był okres w którym czułam się całkiem nieźle, pomijając momenty ataków wysypki na twarzy albo rozdrapywania krostek na nogach. Byłam w liceum, przeżywałam dość rozrywkowy okres w życiu, mało spałam, zdarzały się imprezy, alkohol, można uznać to za radość z życia nastoletniego podrostka.

Kiedy rozpoczęłam studia, opuściłam rodzinny dom, przeprowadziłam się do Gdańska. Wtedy wszystkie możliwe objawy dopadły mnie jednocześnie ze zwielokrotnioną siłą. Najpierw nogi, później piekąca i puchnąca twarz. Homeopatia nie pomagała już wcale, a bezradni dermatolodzy zaproponowali sterydy na „złagodzenie objawów”.

Świetnie poznałam czym są skutki uboczne zażywania sterydów. Moja mama, która również ma AZS brała sterydy jak była młoda, teraz wykryli u niej posterydową zaćmę. Dlatego wiedziałam, że nie ma sensu brnąć w sterydową terapię, która na dłuższą metę nie pomoże bo organizm się uodporni.

Znowu spróbowałam metod niekonwencjonalnych, ziół, masaży, ale nic nie pomagało, było coraz gorzej, moja twarz była zniekształcona, a na moim ciele nie było dosłownie ani jednego zdrowego miejsca, wolnego od bolących, swędzących czy sączących ran. Nie wychodziłam z domu, straciłam chłopaka, który mnie kochał, pokłóciłam się ze wszystkimi. Doszło do tego, że zazdrościłam ludziom chorym na raka skóry. Cierpieli pewnie tak samo jak ja, ale oni przynajmniej mieli świadomość, że to wkrótce się skończy. Ja natomiast wiedziałam, że to potrwa jeszcze lata dlatego uznałam, że chcę ze sobą skończyć.

Pierwsze nadzieje na wygraną z AZS

Planując samobójstwo natrafiłam przypadkiem na pewną zachodnią stronę internetową, gdzie ludzie z AZS wymieniali się doświadczeniami i wspólnie podnosili na duchu. Pierwszy raz przeczytałam, że istnieje metoda skutecznej walki z Atopowym Zapaleniem Skóry i to niemal na wyciągnięcie ręki!

Czym są przecież granice państwa wobec tak ogromnego załamania? Stwierdziłam, że zrobię to, o czym tam napisano. Specjalna, wzbudzająca jeszcze wtedy w Polsce pewne kontrowersje dieta i poszukiwania lekarzy, którzy mogliby mi pomóc. Było mi już wszystko jedno – w końcu mogę się zabić później jeśli i to się nie uda. Dziś wiem, że musiała we mnie cały czas być gdzieś głęboko schowana iskierka podświadomej nadziei.

Początkowo kontaktowałam się z lekarzami tylko przez internet, teoretycznie taka terapia była zupełnie możliwa, w końcu wszystkie leki mogłam normalnie kupić bez recepty, ale nie polecam zaocznego, samoleczenia. Nic nie zastąpi prawdziwego kontaktu z lekarzem. Dlatego pojechałam na pierwszą wizytę do Wiednia. Wszystko trwało strasznie długo, lekarz zrobił mi bardzo szczegółowe badania i przeprowadził gruntowny wywiad i zaproponował leczenie. Początkowo sprawdzałam które leki na mnie działają lepiej, które gorzej i w ten sposób po pewnym czasie wszystko się zaczęło poprawiać.

Rany zaczęły się powoli zmniejszać, słabiej się z nich sączyło, wszystko trwało dość długo, ale najważniejsze, że poczułam się lepiej psychicznie. Rozregulowały mi się hormony, nie mogłam spać, miewałam nawroty AZS, ale już coraz rzadziej. Mój wiedeński lekarz, z którym konsultowałam się już później głównie telefonicznie (choć poza tą pierwszą byłam u niego jeszcze na kilku wizytach) zaproponował rozwiązanie i tego problemu.

Jak wygrałam z Atopowym Zapaleniem Skóry

Z uwagi na moje doświadczenia mogę powiedzieć, że owoce i warzywa, koniecznie świeże, a do tego duże ilości wody to podstawa dobrej diety. Całe jedzenie powinno być możliwie jak najbardziej naturalne, a produkty jak najmniej przetworzone. Najlepsze jest to, że po kompletnym pozbyciu się z menu rzeczy które jakkolwiek mogą uczulać, można potem do nich powrócić, stopniowo, powoli, cierpliwie czekając aż miną wszystkie objawy. Terapia Enderleina, bo właśnie jej się poddałam, okazała się w 100% skuteczna jeśli chodzi o mój przypadek. Podstawą są naturalne – obecnie produkowane już w Polsce – naturalne leki, które przy zerowej szkodliwości niosą same zalety. Oczywiście żadna terapia nie zmieni genów, ale znam wielu ludzi, którzy skorzystali z tej terapii i nie znam żadnego przypadku, w którym by nie pomogła. Podstawą jest konsekwencja w dążeniu do celu.

Wszystko wróciło więc do normy, obecnie – skończyłam już 33 lata – moja skóra jest gładka, a ja bardzo szczęśliwa. Chcę o tym powiedzieć każdemu, komu jakkolwiek ciężko przez tę chorobę. Można z nią wygrać! Powodzenia.

Oryginalny tekst znajdziecie tutaj: kliknij

Mało znane sposoby na AZS

Bardzo fajny artykuł uzupełniający do wiadomości znajdujących się na moim blogu. Pozwalam sobie zacytować:

Czy probiotyki pomagają w leczeniu AZS?

Badania są nadal w toku, ale niektóre źródła wskazują, że probiotyki mogą poprawiać stan skóry. Dla wyjaśnienia: probiotyki to żywe bakterie, które występują naturalnie w niektórej żywności, na przykład jogurtach. Testy przeprowadzono dotąd w różnych krajach, ale każdorazowo dotyczyły one innych rodzajów bakterii, dlatego nadal, mimo zapewnień wielu producentów probiotyków promowanych jako produkty poprawiające stan skóry z AZS, nie wiadomo do końca, który typ bakterii może pomóc w leczeniu zmian. Potrzebne są dalsze badania niezbędne dla potwierdzenie postawionej tezy.

Olej lniany na atopowe zapalenie skóry AZS

Na atopowe zapalenie skóry wiele osób stosuje olej lniany – pity po łyżeczce lub dwóch raz dziennie. Efekty w perspektywie długofalowej mogą być świetne. W ten sposób można sprawić, że skóra będzie wyglądać na zdrową, a nawroty choroby nie powtórzą się zbyt szybko. Olej lniany to świetny wybór, bo potwierdzono, że regeneruje skórę, ma działanie przeciwzapalne oraz normalizujące dla pracy gruczołów łojowych. Możemy również wykorzystać siemię lniane – ziarna, z którego powstaje olej lniany. Moczenie ran w kisielu powstałym z siemienia lnianego pozwala zmniejszyć świąd oraz pozytywnie wpływa na stan skóry.

Olej arganowy na AZS

Olej arganowy ma świetny wpływ na skórę atopową. Nawilża ją, regeneruje. Poza tym pozwala ustabilizować układ odporności i łagodzi stany zapalne. Olejek arganowy składa się w 80% z nienasyconych kwasów tłuszczowych, w tym z 35% z kwasu linolowego, który korzystnie wpływa na stan skóry. Olejek arganowy kosmetyczny świetnie może zastąpić oliwkę do skóry, wmasowywany w naskórek w wielu przypadkach znacznie poprawić jej stan, także u małych dzieci.

Olej z czarnuszki na AZS

Warto włączyć również olejek z czarnuszki, który zawiera aż 58% kwasu linolowego. Można go użyć wewnętrzne, spożywać codziennie, lub wykorzystać zewnętrznie jako cenny kosmetyk, poprawiający stan skóry.

Niedobór witaminy D3 a „zimowe AZS”

Jeśli zmiany na skórze dziecka występują zimą, a latem skóra nie wygląda na chorą, naukowcy z Bostonu, na podstawie badań, zalecają, by rozpocząć suplementację witaminy D3 u dziecka. Udało się im udowodnić związek między niedoborem witaminy D3 a atopowym zapaleniem skóry. Warto dodać, że badania przeprowadzone w Stanach w latach 2001-2004 wykazały, że wystarczający poziom witaminy D występuje mniej niż u jednej czwartej młodzieży i dorosłych w badanej populacji. Wykazano również, że witamina D nie kontroluje jedynie homeostazy wapniowej i metabolizmu kostnego, ale również odgrywa ważną rolę w pracy układu immunologicznego. Poza tym naukowcom z Japonii udało się udowodnić, że wysokie spożycie produktów mlecznych w okresie ciąży zmniejszało ryzyko powstania egzemy już po narodzinach dziecka. Zauważono również, że matki spożywające witaminę D w ciąży dużo rzadziej rodziły dzieci, które miały później problem z AZS.

Nadmiar cukru a AZS

Niektórzy eksperci sugerują, że AZS może pogłębiać wysoki poziom glukozy we krwi, co wiąże się z opóźnieniem gojenie się ran i stanów zapalnych. Poza tym, według niektórych źródeł, cukry podczas trawienia zamieniają się w kwasy, a te w jelitach nasilają świąd. Dlatego zaleca się dietę bezcukrową lub skąpocukrową w terapii AZS.

Gluten a AZS

O zmiany atopowe często obwiniany jest gluten. W wielu publikacjach to właśnie odstawienie tej mieszaniny białek pozwala pozbyć się uporczywie powracających wysypek. Okazuje się, że przy atopii najlepsza jest jak najbardziej naturalna dieta – bogata w owoce i warzywa, bez cukru, pszenicy, herbaty, z rybą i mięsem raz w tygodniu. Należy wyeliminować całą chemię i sztuczne dodatki, które negatywnie wpływają na stan naskórka.

Oryginalny tekst: Czytaj więcej: http://www.sosrodzice.pl/malo-znane-sposoby-azs/2/

Atopowe zapalenie skóry. Egzema. Objawy i domowe leczenie.

Znalazłam bardzo ciekawy artykuł uzupełniający dla mojego bloga. Załączam najważniejszą część:

Oto domowe sposoby leczenia i zapobiegania egzemie:

Nawilżacz powietrza. Zapalenie skóry nasila się pod wpływem suchego powietrza, szczególnie w ogrzewanych pomieszczeniach, dlatego osoby chore na egzemę muszą zapewnić optymalne nawilżanie powietrza w miejscu zamieszkania. Najlepszym rozwiązaniem jest nawilżacz powietrza, który powinien stać obok łóżka. Warto wiedzieć, że każdy nawilżacz ma określoną wydajność, dlatego większe mieszkania lub domy jednorodzinne wymagają zainstalowania kilku urządzeń w celu utrzymania optymalnej wilgotności powietrza.

Nie wolno kąpać się w gorącej wodzie i stosować prysznica.

Kąpiel tylko w letniej wodzie i z umiarem. Przesadne moczenie może nasilić objawy, ale regularne kąpiele zmniejszają ryzyko zakażenia i zmiękczają skórę. Można używać zwykłego mydła ale zawsze po kąpieli trzeba nałożyć preparat nawilżający i natłuszczający. Wskazane są także natłuszczające olejki do kąpieli.

Kąpiel mikrobąbelkowa najczęściej stanowi przełom w leczeniu egzemy, gdyż umożliwia sterylizacje uszkodzonej skóry bez drażniącej chemii myjącej. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłości będzie to standard w każdym domu z powodu wielu istotnych zalet tj. oszczędność na środkach myjących i tym samym mniejsze zatrucie ekosystemu, lepszy wygląd skóry nie wysuszanej przez chemie, delikatny mikromasaż czy sposób na głęboką relaksację i spa w domu.

Płatki owsiane należy dodać do wanny letniej wody 2 łyżeczki drobno zmielonych płatków. Garść płatków zawiniętą w chusteczkę można używać jak gąbki do mycia.

Olejek arganowy ze względu na swój unikalny i naturalny skład jest bardzo pomocny w leczeniu egzemy. Wybitnie nawilża i regeneruje tkankę skórną.

Unikanie antyperspirantów z zawartością soli metali, które drażnią wrażliwą skórę tj. chlorek glinu, siarczan glinu lub chlorowodorek cyrkonu. Należy stosować preparaty przeciwpotne zawierające substancje łagodzące tj. alantoina, tlenek cynku, tlenek magnezu lub wodorotlenek glinu.

Bawełniana bielizna jest dużo zdrowsza niż bielizna z wełny czy sztucznych włókien. Generalnie należy unikać materiałów syntetycznych i drażniących skórę (czysta wełna), obcisłych i źle dopasowanych.

Akryl może uczulać. Polimery zawarte w sztucznych paznokciach oraz kleje z formaldehydem mogą stanowić przyczynę nawracających zmian skórnych. Używanie produktów akrylowych tj. sztuczne paznokcie, przedłużacze paznokci czy paznokcie ozdobne może wywołać podrażnienie oczu, nosa i dróg oddechowych.

Płyn kalaminowy z dodatkiem mentolu lub fenolu także skutecznie łagodzi świąd i jest stosowany przy wysypkach o różnym podłożu.

Optymalna dieta. Przyczyną egzemy może być uczulenie pokarmowe. Dotyczy to szczególnie niemowląt i dzieci. Zmiana jadłospisu dziecka może wiele pomóc w utrzymaniu prawidłowego stanu skóry, szczególnie przed 6 rokiem życia. Najlepiej poradzić się lekarza i przeprowadzić odpowiednie testy, ale można także samodzielnie wyłączać z diety dziecka na jakiś czas podejrzane pokarmy. Jeśli po zmianie sposobu odżywiania nastąpiła poprawa stanu skóry, przyczyną było uczulenie pokarmowe. Najczęstsze alergeny to sok pomarańczowy, krowie mleko i jego przetwory.

Olej kokosowy oprócz właściwości nawilżających wykazuje także silne działanie antybakteryjne, dzięki 50%-owej zawartości kwasu laurynowego, co stwarza warunki do niezaburzonej regeneracji naskórka. Może służyć jako kosmetyk do całego ciała. W kuchni z powodzeniem zastąpi masło i olej do smażenia.

Olej lniany w diecie wspiera stan skóry od wewnątrz. Jako bogate źródło NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) stanowi środek wspomagający leczenie chorób dermatologicznych wiązanych z ich niedoborem jak egzema.

Olej z wiesiołka przyjmowany w dużych dawkach może poprawić stan skóry przy egzemie, jednak pierwsze widoczne efekty lecznicze mogą wystąpić dopiero po 6 miesięcznej kuracji.

Unikanie płynów do pielęgnacji niemowląt. Zawierają one substancje zapachowe i inne czynne składniki tj. lanolina i oleje mineralne, które mogą być przyczyną alergicznego zapalenia skóry. Najlepiej stosować kremy lub maści np. krem eucerynowy lub dermatologiczną wazelinę.

Środki zmiękczające zawierające mocznik lub kwas mlekowy skutecznie zwalczają świąd wywołany egzemą. Preparaty te rozpuszczają naskórek i należy je stosować przy zgrubieniach skóry.

Podwójne płukanie odzieży po praniu zapewnia całkowite wypłukanie resztek drażniącego skórę detergentu. Innym rozwiązaniem jest pranie bez chemii, czyli przy użyciu specjalnych kul piorących.

Preparaty z aloesem również skutecznie łagodzą objawy. Dobrym rozwiązaniem jest hodowaniem aloesu w domu i robienie bezpośrednich okładów z jego miąższu.Warto także samodzielnie hodować stewie, która jest słodką rośliną o działaniu przeciwbakteryjnym. Dlatego okłady z liści stewii wspierają leczenie egzemy, a w kuchni dodatkowo mogą zastąpić niezdrowy cukier.

Uczulenie na nikiel jest jedną z najczęstszych przyczyn kontaktowego zapalenia skóry, a wiele osób łączy to z uczuleniem na złoto. Reakcja skórna na nikiel zdarza się 10 razy częściej u kobiet niż u mężczyzn, często po przekłuciu uszu, które może wywołać wysypkę nawet w odległych od uszu okolicach ciała. Jeśli bransoletka, naszyjnik, kolczyki, zegarek czy inne ozdoby wywołały nagły wyprysk należy zastosować poniższe wskazówki:

  • Kolczyki ze stali nierdzewnej należy nosić przez 3 tygodnie, do momentu całkowitego wygojenia zmian skórnych.
  • Nie wolno nosić biżuterii w upały – pocenie się powoduje łatwiejsze przenikanie cząsteczek niklu do skóry.
  • Złoto o próbie niższej niż 24 karaty zawiera pewną ilość niklu – im niższa próba złota, tym więcej niklu.
  • Optymalna dieta. Pojawienie się egzemy bez bezpośredniego kontaktu z niklem jest powodem do wyłączenia z diety takich produktów jak morele, czekolada, kawa, piwo, herbata, orzechy i innych pokarmów o dużej zawartości tego pierwiastka.

Całość tekstu znaleść można tutaj

CIECIERZYCA co powinieneś wiedzieć

Autor: Monika Majewska

Ciecierzyca, inaczej cieciorka lub groch włoski, posiada liczne właściwości zdrowotne. Ciecierzyca, poza tym, że jest skarbnicą białka, w sporych ilościach posiada inne składniki, które zapobiegają zaparciom, sprzyjają odchudzaniu, obniżają ciśnienie krwi i poziom cholesterolu. Ponadto jest uważana za afrodyzjak. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości posiada ciecierzyca.

Ciecierzyca, znana także jako cieciorka lub groch włoski, to roślina strączkowa, której właściwości zdrowotne od dawna są docenianie w krajach basenu Morza Śródziemnomorskiego i Bliskiego Wschodu. W kuchni arabskiej ciecierzycę wykorzystuje się do przyrządzenia słynnych falafeli czy humusu, czyli pasty do smarowania pieczywa. W Egipcie nasiona ciecierzycy traktowane są jako afrodyzjak, ponieważ działają silnie pobudzająco.

Istnieją dwa rodzaje ciecierzycy: kabuli i desi. Ziarna najczęściej spożywanej odmiany, czyli kabuli, są duże i mają kremową barwę, natomiast nasiona desi są małe i występują w wielu kolorach: kremowym, czerwonym, czarnym, brązowym, żółtym i zielonym. Każdy z tych rodzajów ciecierzycy charakteryzuje nieco słodkawy i delikatny smak z orzechową nutą.

Ciecierzyca źródłem białka

W 100 g ugotowanej ciecierzycy jest aż 8,86 g białka, które wykazuje stosunkowo dużą wartość odżywczą, m.in. dlatego, że dostarcza tych aminokwasów, których nie posiadają białka znajdujące się w produktach zbożowych. Jednak mimo to nie może w 100 proc. zastąpić pełnowartościowego białka pochodzenia zwierzęcego, np. białka mleka. Specjaliści z Instytutu Żywności i Żywienia przekonują, że w takiej sytuacji wystarczy połączyć ciecierzycę (jak wszystkie rośliny strączkowe) z innymi produktami roślinnymi w jednym posiłku (np. kaszą), by stworzyć dobre źródło pełnowartościowego białka.

Jak przekonują lekarze i dietetycy, w diecie dorosłego człowieka połowę potrzebnej ilości białka powinny stanowić białka zwierzęce, a drugą połowę białka pochodzące z pokarmów roślinnych. Z kolei w diecie dzieci i młodzieży oraz kobiet w ciąży i w okresie karmienia piersią białka roślinne powinny stanowić 1/3 należnej ilości białka.

Ciecierzyca obniża ciśnienie i poziom cholesterolu

Ciecierzyca zmniejsza stężenie frakcji tzw. „złego” cholesterolu, który jest przyczyną miażdżycy, a tym samym licznych chorób serca, m.in. choroby wieńcowej czy zawału serca. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez naukowców z Harvard School of Public Health na grupie 40 tysięcy mężczyzn wynika, iż codzienna wysoka dawka błonnika zmniejsza ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową serca aż o 40 proc.
Ciecierzyca obniża nie tylko poziom „złego cholesterolu”, lecz także ciśnienie krwi. Zawarty w niej potas (291 mg/100 g) sprawia, że naczynia krwionośne są bardziej drożne, a tym samym krew krąży swobodniej, co w efekcie daje spadek ciśnienia. Ponadto potas przyspiesza wydalanie nadmiaru sodu z organizmu, co również sprzyja obniżeniu poziomu ciśnienia.
Ponadto ciecierzyca, dzięki zawartości żelaza, zapobiega anemii. Może być również wykorzystywana pomocniczo w leczeniu niedokrwistości. Polecana jest także kobietom w czasie miesiączki.

Ciecierzyca na zaparcia

Niedobór błonnika pokarmowego w diecie jest najczęstszą przyczyną zaparć. A tego składnika odżywczego ciecierzyca zawiera spore ilości, bo aż 7,6 g/100 g. Błonnik – a konkretnie jego frakcja nierozpuszczalna – po dostaniu się do organizmu wchłania wodę w jelitach i zwiększa objętość stolca, co z kolei pozytywnie wpływa na perystaltykę jelit i prawidłowe wypróżnienia. Ponadto wiąże on nadmiar kwasu solnego w żołądku, co jest pożądane u osób z nadkwaśnością czy refluksem żołądkowo-przełykowym. Pomoże także w chorobach jelit, m.in. uchyłkowatości jelit, żylakach odbytu. Niektórzy przekonują, że może także zapobiec nowotworowi jelita grubego.
Dzienne spożycie błonnika powinno wynosić od 20 do 35 g.
UWAGA! Ciecierzyca powoduje wzdęcia. Powodem takiego stanu są zawarte w nasionach ciecierzycy oligosacharydy gazotwórcze, których człowiek nie trawi. Rozkładają je bakterie jelita grubego, a etapem końcowym tego procesu są właśnie gazy. Tego efektu można się pozbyć (a przynajmniej go zminimalizować), wcześniej mocząc ciecierzycę w wodzie z sodą oczyszczoną i odlewając wodę z moczenia (nasiona należy gotować w świeżej wodzie). Pomóc może również stosowanie przypraw ziołowych (np. majeranku, kminku, oregano).

Ciecierzyca może zapobiec rozwojowi cukrzycy

Ciecierzyca ma niski indeks glikemiczny (IG =30), w związku z tym bez obaw mogą po nią sięgać cukrzycy, tym bardziej, że zawarty w niej błonnik stabilizuje poziomu glukozy (cukru) we krwi i obniża wchłaniania węglowodanów.
Ponadto, jak wynika z badań, które zostały opublikowane w 2007 roku w „British Journal of Nutrition”, dzięki diecie bogatej w ciecierzycę można zredukować trzewną tkankę tłuszczową i zmniejszyć odporność na insulinę. Przynajmniej taki efekt badacze uzyskali u szczurów z otyłością wywołaną laboratoryjnie. Doszli więc do wniosku, że dieta bogata w ciecierzycę może zapobiec wystąpieniu cukrzycy.

Ciecierzyca a odchudzanie

Zawarty w ciecierzycy błonnik wydłuża czas żucia pokarmu, co powoduje wcześniejsze osiągnięcie uczucia sytości, które utrzymuje się przez długi czas. Poza tym błonnik zmniejsza wchłanianie energii z pożywienia i zwiększa wydalanie tłuszczu z organizmu. Ponadto ciecierzyca zawiera witaminy z grupy B i magnez – substancje regulujące pracę układu nerwowego, które pozwolą przetrwać kryzys podczas odchudzania. W związku z tym ciecierzycę, mimo że nie jest niskokaloryczna (164 kcal/100 g po ugotowaniu), bez obaw można włączyć do diety. Spożywana w umiarkowanych ilościach z pewnością przyczyni się do spadku masy ciała.

Ciecierzyca na bielactwo?

Naukowcy z Banaras Hindu University w Indiach przekonują, że opracowana przez nich maść na bazie ciecierzycy może być pomocna w leczeniu bielactwa nabytego. Swoje lecznicze właściwości ciecierzyca zawdzięcza zwartym w niej aminokwasom, które wpływają na syntezę melaniny, czyli pigmentu skóry, a następnie regenerują komórki pigmentowe i pomagają w leczeniu chronicznych zaburzeń dermatologicznych.

Przeczytaj oryginalny text na PoradnikZdrowie.pl

Nalot na języku przyczyny

Poniższy tekst znalazłam na internecie. Polecam przeczytać, gdyż zawiera również ciekawe informację, jako uzupełnienie do mojego bloga:

Nalot na języku – przyczyny. Co oznacza obłożony język?

autor: Monika Majewska

Nalot na języku (obłożony język) – biały, żółty, brązowy, zielony, a nawet czarny może świadczyć o chorobie, choć nie zawsze. Przyczyny nalotu na języku to także m.in. palenie papierosów, nadużywanie kawy i herbaty czy niedobór płynów w organizmie. W związku z tym obłożony język nie zawsze jet powodem do niepokoju. Sprawdź, co oznacza konkretny kolor nalotu na języku.

Nalot na języku (obłożony język) nie zawsze wskazuje na choroby. Przyczyny nalotu na języku to także m.in. niewłaściwa higiena jamy ustnej, palenie papierosów, naużywanie kawy i herbaty czy spożycie przypraw barwiących język. Jeśli nalotowi na języku nie towarzyszą niepokojące objawy ze strony języka (świąd, pieczenie czy ból) lub dolegliwości ze strony różnych układów i narządów, nie ma powodu do niepokoju. W przeciwnym razie obłożony język może być objawem poważnego schorzenia.
Biały nalot na języku – przyczyny

Język zwykle ma naturalne białawe zabarwienie. Nawet jeśli jest ono bardziej intensywne, nie musi od razu oznaczać choroby. Biały nalot na języku może wynikać ze zbyt małej ilości przyjmowanych płynów, nieprawidłowej higieny języka (należy pamiętać o jego szczotkowaniu podczas mycia zębów) lub nadmiernego stosowania płynów do płukania ust zawierających nadtlenek wodoru (wodę utlenioną).

Jeśli jednak nalot na języku staje się kredowo-biały i ma konsystencję zsiadłego mleka, a dodatkowo obejmuje także podniebienie i rozprzestrzenia się do gardła i przełyku, można podejrzewać grzybicę jamy ustnej. W takim przypadku objawami współtowarzyszącymi będą owrzodzenia, pieczenie i ból w obrębie zmienionej chorobowo błony śluzowej oraz zapalenie języka. Kandydozę jamy ustnej zwykle diagnozuje się u osób, które przyjmują sterydy, są poddawane chemioterapii lub immunosupresji. Obłożony język może się pojawić także po antybiotykach. Jeśli jednak grzybica jamy ustnej pojawiła się u zdrowej dotąd osoby, należy rozważyć cukrzycę, a nawet zakażenie wirusem HIV.

Język z białym nalotem może także wskazywać na:

  • kiłę – szarawo-biały nalot pojawia się w drugim stadium choroby;
  • dur brzuszny – nalot pokrywa cały język poza jego czubkiem i brzegami – te są żywoczerwone;
  • płonicę (szkarlatynę) – w tym przypadku po pewnym czasie dochodzi do oddzielenia się warstwy białego osadu z języka i pojawia się charakterystyczny objaw tej choroby – malinowy język;
  • anemię;
  • choroby powodujące oddychanie przez usta, które prowadzą do wysychania języka i pojawienia się białego nalotu, np. przerost migdałka gardłowego;

Jednak najpoważniejszą przyczyną białego nalotu na języku jest leukoplakia (rogowacenie białe) – zmiana przedrakowa (na jej podłożu może się rozwinąć nowotwór), która objawia się białym nalotem najpierw na bocznych powierzchniach języka, a później na jego powierzchni grzbietowej. Choroba najczęściej pojawia się u palaczy.

Przyczyny chorób języka

Żółty nalot na języku – przyczyny

Nalot koloru żółtego może występować u osób palących papierosy lub być spowodowany spożywaniem dużej ilości kawy, herbaty lub barwiących na żółto przypraw (np. kurkumy).

Żółte zabarwienie języka towarzyszy chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy. Wówczas pojawiają się objawy, takie jak piekący ból umiejscowiony pośrodku brzucha, poniżej mostka lub nad pępkiem, zgaga, odbijanie, a nawet silne wymioty.

Żółty język może także świadczyć o chorobach pęcherzyka żółciowego i dróg żółciowych lub o zaburzonej pracy wątroby.
Brązowy nalot na języku – przyczyny

Brązowy nalot na języku również występuje u palaczy i osób nadużywających kawy i herbaty.

W przypadku pojawienia się brązowego języka warto przeprowadzić badania w kierunku chorób układu pokarmowego, takich jak:

  • kamica pęcherzyka żółciowego – pojawia się nagły, napadowy, ostry, niezwykle silny ból zlokalizowany w nadbrzuszu, promieniujący do prawego barku lub okolicy międzyłopatkowej;
  • nieżyt żołądka – objawia się bólem w nadbrzuszu, nudnościami, wymiotami, gorączką, pogorszeniem samopoczucia, czasem biegunką;
  • choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy.

Brązowy język może także oznaczać kłopoty z układem oddechowym (zwłaszcza u palaczy), czego skutkiem jest niedotlenienie organizmu. Może mieć także związek ze zbyt dużą ilością toksyn w organizmie (toksemia) i kwasicą.
Zielony nalot na języku – przyczyny

W medycynie chińskiej zielonkawy, gruby nalot w strefie wątroby na języku może świadczyć o osłabieniu tego narządu. Dodatkowo mogą się też pojawić zgrubienia i krosty.
Czerwony nalot na języku – przyczyny

Czerwony nalot brzegów języka może wskazywać na nieprawidłową pracę wątroby. Z kolei intensywnie czerwony język może oznaczać problemy z pęcherzykiem żółciowym.
Szary nalot na języku – przyczyny

Język szary lub o zabarwieniu bladoszarym może świadczyć o niedoborze żelaza w organizmie i rozwijającej się anemii. Szary nalot na języku i obecność pęcherzyków informuje o zapaleniu spowodowanym przez wirus opryszczki. Z kolei białoszary język może oznaczać ww. kiłę lub dur brzuszny.
Purpurowy nalot na języku – przyczyny

Zabarwienie purpurowe, sinawe lub ciemnoszare języka może świadczyć o niedoborze witamin z grupy B. Objawia się to zaburzeniami ze strony układu nerwowego, takimi jak, m.in. przemęczenie, bóle głowy, apatia.
Czarny nalot na języku – przyczyny

Czarny język (bez względu na umiejscowienie nalotu, chociaż często widoczne jest u nasady) może oznaczać dysfunkcję nerek. Wówczas pojawiają się dolegliwości bólowe w odcinku lędźwiowym, które można pomylić z tzw. bólami korzonków. Przy ostrej niewydolności nerek możliwe są wymioty, biegunka, krwotoki z przewodu pokarmowego. Pojawiają się także obrzęki nóg, rąk, a niekiedy całego ciała, oraz problemy z oddawaniem moczu.

Źródło: PoradnikZdrowie.pl

Kazeina a niedobory pokarmowe

kazeina a niedobory pokarmowe

Dziś ciąg dalszy o tym, dlaczego nie powinniśmy pić mleka, a tym bardziej podawać go dzieciom, do czego skłaniają nas kampanie medialne.

Laktoza, czyli cukier mleczny, jest najczęściej kojarzonym z zakazem jego spożywania składnikiem mleka. O kazeinie mówi i pisze się już coraz więcej, ale świadomością zagrożeń płynących z dostarczania organizmowi tego białka cieszą się raczej wciąż tylko alergicy, tj. osoby, u których faktycznie stwierdzono nadwrażliwość na ów składnik.

Kazeina, faktycznie, jest jednym z białek, które powodować mogą silne reakcje alergiczne. Co więcej, ma negatywny wpływ na funkcjonowanie organizmu nie tylko osób na nią uczulonych, ale, tak naprawdę, wszystkich z nas.

Continue reading

Nadwrażliwość na mleko

nadwrażliwość na mleko

Alergia na mleko jest zawsze uczuleniem na któreś z zawartych w nim białek: kazeinę, laktoalbuminę lub laktoglobulinę. Co ważne, podobne do nadwrażliwości na mleko, o której będzie tu mowa, może również wywołać nietolerancja laktozy (laktoza to cukier mleczny), ale mają one wtedy związek z brakiem jednego z trawiennych enzymów, a więc niemożnością strawienia jakiegoś składnika pokarmowego, a nie reakcją stricte alergiczną.

Czym dokładnie jest więc nadwrażliwość na mleko? Jakie są jej objawy? Czemu pojęcie alergii na mleko jest tak ważne w kontekście rozważań na temat wpływu kazeiny na zdrowie, czemu poświęcony będzie osobny tekst? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w niniejszym tekście.

Continue reading

Kazeina

kazeina

Kazeina, czyli białko mleka krowiego (100 ml krowiego mleka zawiera jej aż 2.8 g, czyli 3 razy więcej niż mleko ludzkie), o którym wspominałam już przy okazji omawiania problemu nadwrażliwości na mleko, jest jedną z, jak się zdaje, najbardziej szkodliwych substancji, jakich możemy dostarczać sobie wraz z pożywieniem. Być może to właśnie ona, a nie laktoza, jest odpowiedzialna za to, iż mleka krowiego w ogóle nie powinniśmy pić

Continue reading