Monodieta jaglana – wszystko co potrzebujecie wiedzieć

Zmęczenie, ból głowy, kłopoty ze snem, drażliwość, trądzik, sucha skóra, cellulit, zaparcia, wzdęcia, bóle brzucha, podatność na infekcje, permanentny kaszel… To tylko niektóre z licznych objawów zatrucia organizmu toksynami. Jak przeciwdziałać ich negatywnemu wpływowi na zdrowie? Szybką pomoc niesie monodieta jaglana

Monodieta jaglana- podstawy

Już sama nazwa tego sposobu oczyszczania organizmu, jakim jest monodieta jaglana, choć zdawać się może enigmatyczna, zawiera w sobie najważniejsze informacje go dotyczące.

Monodieta polega na odżywianiu się (dieta) jednym produktem (mono), którym jest, w tym przypadku: kasza jaglana. To podstawowe założenie nie określa jednak, przez ile dni powinno się taki sposób odżywiania stosować, ani co jaki czas do niego wracać. Na tego typu pytania jednoznacznej odpowiedzi nie ma.
Przyjmuje się, że monodieta powinna trwać przynajmniej jeden dzień, ale czas jej trwania nie powinien przekraczać ok. 2 tygodni. Osoby zmotywowane, przygotowane na większe wyrzeczenia, mogą od razu podjąć wyzwanie jedzenia tylko kaszy przez 14 dni, lecz nie jest to konieczne, to pierwsze, a po drugie- w razie jakichkolwiek niepokojących objawów, nie unośmy się honorem i odstąpmy od diety. Niepokojącym objawem może być apetyt na innego rodzaju produkty, a dokładniej apetyt, który zdaje się być niepohamowany. Odpowiednie wyjście z diety jest niesamowicie ważne (o czym za chwilę), by przyniosła oczekiwane rezultaty, więc minimalizować należy ryzyko tzw. bezrefleksyjnego rzucenia się na jedzenie po upływie określonego czasu. Osoby, które nigdy nie stosowały diet oczyszczających, głodówek, nie mają jeszcze wypracowanych zdrowych nawyków żywieniowych etc., powinny zacząć od 2, czy 3 dni monodiety jaglanej i obserwować swoje reakcje.

Monodieta jaglana- po co?

Monodieta jaglana to bardzo efektywny sposób na, poprzez oczyszczenie jelit, detoksykację organizmu. Jest to o tyle ważne, że zalegające w jelitach resztki pokarmowe fermentują, a wydzielające się toksyny zatruwają nasz organizm. Biorąc pod uwagę fakt, że dostarczamy sobie naprawdę dużą ilość toksycznych substancji już z powietrza, czy pożywienia jako takiego, warto jest zadbać, by przynajmniej nasze własne ciało funkcjonowało w taki sposób, by jak najbardziej ograniczyć ich wpływ na zdrowie. Monodieta jaglana to idealne rozwiązanie problemu zatrucia organizmu toksynami, gdyż jest prosta do przeprowadzenia, tania, skuteczna, można ją powtarzać etc.

Monodieta jaglana- dla kogo?

Wszyscy, którzy chcą zadbać o swe ciało, w tym min. układ pokarmowy (czyli np. pozbyć się zaparć i wzdęć), stan skóry (alergicy, osoby chorujące na atopowe zapalenie skóry, trądzik etc.), poprawić swoje samopoczucie i dodać sobie energii etc. powinni pomyśleć o zastosowaniu tego sposobu odżywiania.

Na szkodliwe działanie toksyn jesteśmy, w mniejszym, czy większym stopniu, narażeni dziś wszyscy, a tryb życia współczesnego człowieka nie służy ani naszemu zdrowiu fizycznemu, ani psychicznemu. Monodieta jaglana jest odpowiedzią na pytanie, jak poprawić, małym kosztem, jakość swego życia.

Monodieta jaglana- właściwości kaszy jaglanej

Kasza jaglana, na której opiera się monodieta jaglana, jest bogatym źródłem witamin i soli mineralnych. Łatwo się trawi, dostarcza w 100-gramowej porcji około 3 gramów błonnika, 10 gramów białka i 346 kalorii, co sprawia, ze monodieta jaglana nie jest głodówką, gdyż zaspakajamy potrzeby organizmu na energię (porcją, o której była mowa, nikt się nie naje. Warto wiedzieć, że ilość kaszy, którą możemy zjeść nie jest ograniczona; trawienie jednego rodzaju pokarmu nie obciążą układu pokarmowego i nie musimy się również martwic o to, czy aby przypadkiem nie przybędzie nam po diecie kilogramów, gdyż produkty węglowodanowe powodują przybieranie na wadze w połączeniu z tłuszczami).

W tradycyjnej medycynie chińskiej, kaszę jaglaną uważa się za panaceum na wszelkiego rodzaju stany zapalne.

Monodieta jaglana- jak przygotować kaszę?

Monodieta jaglana zakłada spożywanie tylko kaszy jaglanej, ale sposób jej przygotowania leży już w gestii samego zainteresowanego. Można ją np. po prostu ugotować, uprażyć po ugotowaniu, najpierw uprażyć, a potem zalać wrzątkiem i gotować etc. Ważne, by jej nie rozgotowywać, gdyż będzie miała wyższy indeks glikemiczny. Poza tym, wrzucajmy kaszę do już gotującej się wody, gdyż zachowa wtedy więcej wartości odżywczych.
Zaleca się używanie jak najmniejszej ilości przypraw, lecz, jeśli smak samej kaszy nam nie odpowiada, możemy pozwolić sobie na odrobinę soli, czy ziół. Ważne, by wytrwać w postanowieniu.

Monodieta – jak się przygotować?

By oczyszczanie organizmu było jak najbardziej skuteczne, a samo przejście na dietę i stosowanie się do jej zasad- łatwe, należy odpowiednio się do niej przygotować. Ponieważ monodieta wyklucza z codziennego jadłospisu niemal wszystkie produkty, powinno się, przed jej „oficjalnym” rozpoczęciem, powoli z nich rezygnować. Rezygnujemy więc, stopniowo, na przestrzeni kilku dni, czy nawet tygodnia, ze słodyczy, produktów odzwierzęcych, potem produktów zbożowych, owoców i warzyw. Nie ma jednoznacznego jadłospisu wprowadzającego do monodiety jaglanej: każdy powinien dopasować długość tego okresu oraz wprowadzane restrykcje do własnych potrzeb i możliwości.

Ponieważ monodieta jaglana ma na celu oczyszczenie jelit z zalegających resztek pokarmowych, warto jest również, przed jej rozpoczęciem, zrobić sobie lewatywę, co przyspieszy i usprawni ów proces.

Jak wyjść z monodiety?

Wyjście z diety jest tak samo ważne, dla zmaksymalizowania jej prozdrowotnych efektów, jak i odpowiednie przygotowanie się do niej. Monodieta jaglana, niezależnie od tego, ile będzie trwać, wymaga rygorystycznego trzymania się pewnych zasad nie tylko przez te „x” dni, kiedy ją stosujemy, ale również później. Dobrze by było, gdyby okres przejścia od zakończenia diety do wprowadzenia typowych, zbilansowanych posiłków wynosił tyle, ile okres przygotowawczy.

Wyjście z monodiety zakłada stopniowe wprowadzanie innych produktów do codziennego menu, w kolejności odwrotnej niż w przypadku okresu przygotowawczego. Zaczynamy więc od warzyw i owoców (tych z niską zawartością cukru), wprowadzamy małe porcje węglowodanów złożonych, a na końcu chude mięso, ryby etc. Dobrym pomysłem jest wprowadzanie do dań z kaszy coraz to nowych produktów (np. ugotowane jabłko z cynamonem do porcji śniadaniowej etc.).

Należy bacznie obserwować reakcje swego organizmu na każdą wprowadzoną zmianę. Rozciągając etap wyjścia z diety możemy np. zaobserwować, co jest przyczyną naszych dolegliwości, np. wzdęcia, czy trądzik, powrócą po wprowadzeniu produktów mlecznych, co znaczyć będzie, ze to najprawdopodobniej laktoza jest winna naszych problemów etc.

Monodieta jaglana a olej lniany

Osoby przyjmujące olej lniany, czy to w formie składnika pasty z twarogu stosowanej w diecie opracowanej przez dr Budwig, czy płynnej, gdy, po prostu, się go pije, nie muszą rezygnować z tego bogatego źródła kwasów omega-3 podczas przejścia na monodietę jaglaną.

Monodieta jaglana, jak każda inna monodieta, drastycznie „obcina” pewne składniki odżywcze dostarczane codziennie w typowym menu. Olej lniany pomoże część tych braków uzupełnić, a poza tym, zwiększy przyswajalność zawartych w kaszy witamin i wspomoże regenerację organizmu, czy walkę ze spędzającymi nam sen z powiek dolegliwościami.

Monodieta jaglana a aktywność fizyczna

Monodieta jaglana nie wyklucza, na czas swego trwania, aktywności fizycznej. Oczywiście, jeśli na początku nie będziemy mieli wystarczająco dużo siły, by iść na poranny jogging, czy wybrać się na siłownię, dzień (lub dwa dni) przerwy nie wpłynie negatywnie na naszą kondycję. Kasza jaglana dostarcza wystarczającą ilość węglowodanów (prawie 70 g węglowodanów przyswajalnych na 100 g produktu), by funkcjonować normalnie, w tym też zażywać ruchu, lecz zważając na fakt, że organizm będzie się oczyszczać, możemy czuć się odrobinę osłabieni. Nie ma jednak, co należy podkreślić, żadnych przeciwwskazań dla wszelkiego rodzaju aktywności. Co więcej, warto jest skusić się na odrobinę ruchu, gdyż sport poprawia krążenie, co może dodatkowo pozytywnie wpłynąć np. na stan skóry, a popijając więcej wody, do czego zmusi nas wysiłek fizyczny, przyspieszymy oczyszczanie organizmu.

Monodieta jaglana, a kawa i alkohol

Na czas trwania monodiety jaglanej wykluczyć powinno się z codziennego menu kawę, gdyż napoje z wysoką zawartością kofeiny podnoszą ciśnienie i działają odwadniająco. Poza tym, kawę pijemy często z różnego rodzaju dodatkami, jak np. cukier, czy miód, mleko etc. Mieszanka kofeiny, cukru i laktozy nie pomoże w stabilizacji poziomu cukru we krwi, regulacji snu, walce z migreną etc. Monodieta jaglana zakłada popijanie lekkich ziołowych herbatek i wody; tylko takie napoje maksymalizują jej efekty.

Co do alkoholu, obciąża on wątrobę i również odwadnia organizm. Oczywistym zdaje się być fakt, ze na tego typu diecie, jaką jest monodieta jaglana, alkohol jest zakazany, ale warto dodatkowo to zaznaczyć, gdyż przekonanie, ze skoro się oczyszczam, to odrobina wysokoprocentowego napoju mi nie zaszkodzi, jest, wbrew pozorom, dość powszechne, ale zupełnie bezzasadne i prowadzące do popadnięcia w błędne koło. Oczywiście, jeśli na co dzień nie stronimy od alkoholu, monodieta jaglana idealnie sprawdzi się jako sposób na regenerację, ale, jeśli już się na nią decydujemy, podejdźmy do sprawy poważnie.

Monodieta jaglana a stan skóry

Zatrucie organizmu ma negatywny wpływ na stan naszej skóry i to zarówno w kwestii np. jej przesuszania się, jak i przetłuszczania (co prowadzi do pojawiania się wyprysków, czy zaskórników), a nawet do znienawidzonego przez kobiety cellulitu. Monodieta jaglana może mieć więc również na celu zredukowanie, czy nawet pozbycie się, skórnych problemów.

Jeśli chodzi o tzw. pryszcze, monodieta jaglana, z pewnością, złagodzi przebieg trądziku i wspomoże jego leczenie, lecz, co warto pamiętać, na samym początku stosowania możliwe jest, że stany zapalne się zaostrzą. Krosty na twarzy są objawem zatrucia organizmu, a dokładniej tego, że pozbywa się on toksyn właśnie przez skórę; jest to więc jeden ze sposobów organizmu na detoksykację. Potęgując ten proces poprzez zastosowanie specjalnej diety, możemy również przysporzyć sobie nowych zmian skórnych, ale będzie to tylko etap przejściowy, po przebyciu którego nasza skóra będzie nie do poznania. Taka możliwość nie powinna jednak zniechęcać osób borykających się z trądzikiem, gdyż monodieta jaglana nie zawsze skutkuje jego zaostrzeniem.

Kobiety walczące z cellulitem, które przechodzą na monodietę jaglaną, powinny pamiętać, by, podczas jej trwania, jak najbardziej ograniczyć dodawaną do kaszy sól, gdyż powoduje ona zatrzymywanie wody, co sprzyja pojawianiu się tzw. pomarańczowej skórki.

Monodieta jaglana- podsumowanie

Monodieta jaglana to szybki i skuteczny sposób na regenerację sił przed nadchodzącą wiosną: ma wpływ zarówno na nasze zdrowie, jak i wygląd, czy nawet kondycję psychiczną. Zatrucie toksynami powoduje, że tracimy, nie wiedząc nawet dlaczego, energię witalna i chęć do życia. Przejdź na monodietę jaglaną i przekonaj się sam, jak niewiele czasu potrzeba, by pozbyć się dręczących Cię dolegliwości.

Please follow and like us:

67 Responses

  1. Lidzia 23/05/2017 / 18:29

    Dzięki że TU trafiłam – ale zacznę od samych warzyw – bo mam ciąg imienin – i na kaszy nie da rady – dopiero po 10 czerwca podepnę się pod JAGLANKĘ – no i oczywiście dam znać jak mi idzie –
    Obserwuję swój organizm od 12 lat – i ostatnio …..” bąki” jakie puszczam to znak że zgnilizna we mnie na całego – ………. ale wierzę ze dam radę.

  2. Karina 11/05/2017 / 10:22

    Witam serdecznie,
    Widziałam kilka razy pytanie o płatki jaglane? Czy można czasem nimi zastępować kasze, ale nie widziałam odpowiedzi.

  3. Anna 05/04/2017 / 11:26

    Witam,
    monodieta polega na jedzeniu właśnie jednego produktu, ale warzywa są neutralne.

  4. Pawel 01/04/2017 / 23:17

    Witam , przez ostatnie 2 tygodnie jadłem tylko kasze jaglaną z gotowany warzywami (cukinia , groszek , zielona fasolka , soczewica , marchewka ) a jak już miałem wielka ochotę na cokolwiek to jadłem ogurka kiszonego bo chciałem oczyścić jelita z zalegającego jedzenia ale po przeczytaniu powyższego artykułu zastanawiam się czy te gotowane warzywa mi w tym nie przeszkodziły i czy nie lepiej byłoby się spiąć i jeść tylko tą kasze ?

  5. Anna 21/02/2017 / 18:49

    Nie, nie trzeba… są to zioła naturalne więc jest OK. Poza tym przyśpieszają przemianę materii i podczas monodiety pomocne, gdyż szybciej oczyści się organizm.

  6. Mariusz 21/02/2017 / 08:33

    Witam.
    Codziennie piję Yerba mate. Czy podczas tej monodiety jaglanej odstawić herbatę ?

  7. Anna 21/06/2016 / 21:22

    Proponuję jednak zostać przy jedzeniu samej kaszy. To produkt mniej przetworzony, a więc lepszy do monodiety.

  8. Klaudia 19/06/2016 / 17:46

    Witam, mam pytanie. Czy w tej diecie można jeść płatki jaglane?

  9. Asia 27/05/2016 / 09:56

    Kochani dieta jaglana jest cudowna dla osób walczących z infekcją i katarem ale również dla tych, którzy mają grzybicę. Ja leczyłam problem naprawdę długo i dopiero terapia doustna podawana w tak zwanych pulsach i odpowiednia dieta dała rezultaty.

  10. Anna 22/05/2016 / 22:40

    Powodzenia na monodiecie! Będę trzymać kciuki!

  11. Marta 18/05/2016 / 15:44

    Super, w końcu znalazłam ciekawe rozwiązanie na detoks! Od tygodnia czuję się ciężko i ze skłonnością do zgagi, ruch, wysypianie się czy witaminy nie pomagają… Kaszę zawsze lubiłam, więc zobaczę ile dni wytrzymam tylko na niej.

    Z rzeczy odtruwających polecam też poczytać o właściwościach sody oczyszczonej, nie wiem, czy o tym było na blogu, bo jestem tu pierwszy raz 🙂

    Pozdrawiam

  12. Anna 11/04/2016 / 15:02

    Cieszę się i trzymam kciuki! 🙂

  13. Grzegorz 10/04/2016 / 17:42

    Cześć – świetny artykuł. Już dziś zaczynam dietę;-) Pozdrawiam. Grzesiek

  14. Anna 29/01/2016 / 07:56

    Proszę w takim razie spróbować pokrzywy, oczywiście.

  15. Ana 28/01/2016 / 12:10

    Witam.Dziś zrobiłam kaszę po raz pierwszy…i nie mogłam jej przełknąć.
    Drugim rzutem zjadłam ze smakiem,ale ze startym jabłkiem.
    No nie smakuje mi tak sama.Wręcz ‚cofała mi się’ Co można pić zamiast zielonej i wody?
    Z pokrzywy lub inną?
    Ponoć ma dobre właściwości dla organizmu.
    Będę wdzięczna za odpowiedź

  16. Anna 20/01/2016 / 11:37

    Proszę się nie zniechęcać – i tak osiągnęła Pani bardzo wiele. Być może następnym razem pójdzie jeszcze lepiej?

    Niemniej, nawet jeśli do monodiety Pani nie powróci, gratuluję wyniku i cieszę się, że nawet 5 dni mono pomogło!

    Pozdrawiam!

  17. Nina 17/01/2016 / 21:30

    Zaczęło się od wzdęć, które utrzymywały się nawet do rana (na czczo), AZS zaatakowało całe łydki, notorycznie chodziłam poddenerwowana, jednocześnie czułam się zmulona i ociężała.
    Szukałam źródła tych symtomów, aż całkiem przypadkiem wpisałam w google frazę „jakie jedzenie zalega w jelitach”. Tak, tak zrobiłam. Wpadłam na artykuł o monodiecie jaglanej – objawy się zgadzały, a ich podane lecznie – żarcie kaszy – było dla mnie zaskakujące. Niedługo później wpadłam na tą stronkę, a jako osoba, która więcej robi niż mówi, od następnego dnia do diety przystąpiłam.
    Plan był taki: 4 dni kasza+warzywa, 6 dni kasza, 4 dni kasza+warzywa.
    Z góry powiem, że planu wypełnić się nie udało. Być może zawiodła moja silna wola, być może nie miałam odpowiedniej motywacji.
    1 dzień:
    *jadłospis: kasza, seler, marchewka
    *umieram z głodu, bo ugotowałam zdecydowanie za mało kaszy, podczas treningu nie mam kompletnie siły, czuję ssanie z żołądka
    *nie wykruszam się, trzymam posiłki od rana do wieczora, kładę się spać zaniepokojona, ale waleczna
    2 dzień:
    *jadłospis: dużo kaszy, marchewka, seler, soczewica (tak wiem – strączek), orzeszki (tak wiem owoce)
    *jem to co przygotowałam dnia poprzedniego, czuję się świeżo i dobrze, przyzwyczajam się do uczucia, podczas treningu mam siłę, do łóżka idę z dużym optymizmem
    3 dzień:
    *jadłospis: kasza, marchewka, pomidor, szczypiorek
    *wszystko przebiega pomyślnie, edukuję się w internecie o lekko i ciężkostrawnym jedzeniu, trening w porządku
    4 dzień:
    *jadłospis: kasza
    *postanawiam ukrócić warzywny dzień i przejść do samej kaszy
    *trening super, wszystko fajnie, ale posiłki nie wchodzą prawie do buzi, ciężko się żuje, kasza smakuje jak mąka, przy ostatnim posiłku bierze mnie na wymioty i mam chcicę na dosłownie wszystko co nie jest kaszą, wykruszam się, bo zobaczyłam otwarty słoiczek z musztardą – niewiele myśląc wsadzam do niego palca (hahaha jak zwierzę), kropelka musztardy, dosłownie 1g, ale w głowie zakiełkowała myśl, że nie warto
    5 dzień:
    *jadłospis: kasza
    *posiłki wchodzą opornie, dla zabawy lepię z kaszy kuleczki, placuszki i inne pierdoły, ale nie pomaga to zbytnio, cały dzień chodzi za mną myśl zjedzenia jakiegoś owocka, kurczaczka, czegokolwiek
    *właśnie jem ostatni posiłek dzisiejszego dnia, od jutra wracam do normalnego żywienia
    Podsumowanie:
    *rzeczywiście monodieta nie przeszkadza przy uprawianiu, nawet intensywnie, sportu
    *czuję się świeżo, metabolizm przyspiesza
    *niby 5 dniowe doświadczenie, jednak wiele dało mi do myślenia, nie tylko nauczyłam się bardziej doceniać spożywane posiłki, ale też dzięki temu będę czuła intensywniej naturalny smak potraw, bez tony przypraw
    *kolejne przeżycie do kolekcji, było fajnie (i ciężko) – mimo, że celu nie wypełniłam, to AZS zostawiło moje nogi w spokoju, ja czuję się oczyszczona, na pewno tym razem ograniczę bardziej uważnie gluten, itp. zapychacze, które utkną mi w jelitach.
    Życzę wszystkim, którzy zabierają się za dietę powodzenia. Warto! Może będziecie mieli silniejszą wolę ode mnie.

  18. Anna 20/08/2015 / 18:19

    Tak, to dobry sposób.

  19. eve 21/07/2015 / 11:15

    mój najlepszy sposób na AZS to przemywanie dotkniętych miejsc wodą utlenioną i
    kwasem bornym/borowym/borasolem, a co jakiś czas olejkiem z drzewa herbacianego
    a do natłuszczenia maść z żyworódki
    pozdrawiam

  20. Anna 06/07/2015 / 11:23

    Zawsze lepiej poszukiwać informacji i rozmawiać 🙂 Być może i inni goście z tego skorzystają, kto wie? 😉

  21. Anna 06/07/2015 / 11:22

    Zasady monodiety są takie, że jada się na niej tylko i wyłącznie jeden produkt. Tu – kaszę jaglaną. Moze Pani oczywiście nie podchodzić do niej tak radykalnie, ortodoksyjnie. Dodanie do kaszy łyżki oleju kokosowego nie powinno mieć negatywnego wpływu na wyniki diety, ale nie będzie to już monodieta. Sama bardzo sobie cenię olej kokosowy, ale nie musi Pani go przyjmować w czasie kuracji. To już kwestia tylko indywidualnych upodobań. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia na diecie!

  22. janka 03/07/2015 / 12:14

    witam, od poniedziałku przystępuję do monodiety jaglanej
    choć zawsze żyłam aktywnie i odżywiałam się zdrowo (od 20 lat nie jem mięsa) to po 30. pogorszył mi się metabolizm i pojawił cellulit.

    do przejścia na dietę oczyszczającą skłoniły mnie nawracające problemy z cerą. posiew u dermatologa wskazał pałeczki ropy błękitnej.

    moje pytanie brzmi czy do garnka ugotowanej kaszy można dodać łyżeczkę oleju kokosowego virgin ? kupowany w sklepie bio, certyfikowany, ma mieć właściwości bakteriobójcze. pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź

  23. Dawid 17/06/2015 / 23:16

    Hej 🙂

    No to droga Aniu pytań to ja bym miał dziesiątki (może setki haha) do Ciebie, mimo iż sam sporo czytam o różnych niekonwencjonalnych metodach leczenia i odżywiania.

    Nie chcę po prostu być jak to ując, być zbyt nachalny ani spamować Ci tu na blogu setką pytań. :p

  24. Anna 16/06/2015 / 09:11

    Hej Dawid!!
    Ciężko się rozstać ale chyba gorzej tak cierpieć??!!
    Owoce również polecam odstawić chociaż na kilka tygodni – ale to nie chodzi o węgle / fruktoze, ale chodzi o to, że każde słodkie jest pożywką dla grzyba (a, że nie wiemy co Ci jest, to musisz i to odstawić ;/)..
    Chleb: postaraj się choć na kilka dni odstawić jakikolwiek chleb.
    no i możesz sie odzywać częściej jeśli masz jakieś pytania 😉

    pozdrawiam

  25. Dawid 14/06/2015 / 04:34

    Wielkie dzięki za porady. Postaram się wszystko to wcielić w życie jak najszybciej. (Cięzko będzie się rozstać ze słodyczami 🙁 haha) Odezwę się za jakiś czas, np. za miesiąc bo wiadomo, że od razu mi nic nie pomoże. Będę wobec tego pił 6 łyżek oleju, zamiast 3ech. Czy chleb żytni albo razowy, lub pełnoziarnisty (choć doskonale wiemy jakie dzisiaj są „pełnoziarniste” te chleby i reszta jedzenia przepełnionego chemią i syfem wszelakiej maści), owoce również kwalifikują się do tych węgli prostych które mam odstawić?

    A jak w ogóle u Ciebie ze skórą i zdrowiem obecnie, bo też mnie to bardzo ciekawi?

  26. Anna 13/06/2015 / 07:58

    Cześć Dawid!
    Oj przykro mi czytać, że nic się nie poprawia.
    Teraz tak:
    Spróbuj całkowicie odstawić słodycze – podejrzewam, że to nie pasożyty tylko grzybica. W Angli niestety ich system hydrauliczny jest tragiczny (stare rury, woda w zbiornikach starych trzymana na poddaszu / dachu itd), poza tym jest tam wilgotno więc ściany pokoi, łóżka itd wszystko jest przesiąknięte wilgocią i przez to łatwo się tej grzybicy nabawić. Test jak zrobić grzybice znajdziesz na blogu. Ale koniecznie odstaw słodycze, nabiał, mięso – chociaż przez kilka dni.
    Polecam na kilka dni odstawić również węglowodany proste – są pożywką dla grzyba.
    Nawet jeśli to nie grzybica może to być zakwaszenie organizmu (nie mylić z odpowiednim zakwaszeniem żołądka) – należy przywrócić odpowiedni poziom aby wszystko się trawiło. W tym celu można pić ocet jabłkowy 2łyżki 15min przed posiłkiem (każdym) – poziom zakwaszenia można sprawdzić metodą pana Jerzego Zięby.
    Dodatkowo polecałabym naprawde pić dużo więcej oleju lnianego: jeśli nie pomagają 3łyżki – pij 6 – aż zobaczysz efekty. Nie ma opcji -przynajmniej nie znam nikogo komu nie pomogło picie oleju. Jeszcze do tego zakup siemię lniane złote w ziarnach i pij to mieląc samemu w domu i spożyj w ciągu 15min od zmielenia. Zalej ciepłą wodą! Ostropest plamisty też kup w ziarnach i miel.
    Pij witamine C – czystą kupisz taka na alegro 1kg za 40zł – starczy na wiele miesięcy. Witamina C jest bardzo dobrym nośnikiem tlenu (w skrócie, bo oczywiście jest tego duuuuużo więcej). Kiedy wszystkie komórki są natlenione organizm jest zdrowszy i pozbywa się wolnych rodników – dzięki czemu „leczy się” (proszę zrozumieć, że to uproszczone bardzo wyjaśnienie).
    Lewatywa – nie bój się nic sobie nie zrobisz. Zacznij najlepiej od wody z cytryną. Pamiętaj też, że lewatywa czyści tylko dolne części układu….
    A co jeść: warzywa, warzywa, warzywa. Najlepiej organiczne. Ale lepiej warzywa nawet najtańsze niż mięso czy chleb.
    Jakie warzywa: surowe, idealnie soki (ale jest bardzo ciężko wytrzymać na diecie sokowej) – efekty są widoczne po kilku dniach.
    Dawid – nie ma opcji, że się nie poprawi. Musi się poprawić!! Tylko musisz znaleść co TOBIE POMOŻE. Pamiętaj, że każdy jest inny, więc Tobie pomoże troche co innego niż mi czy innym czytelniką – ale na pewno znajdziemy rozwiązanie i na pewno będzie dobrze. Tylko trzeba trochę poszukać i mieć cierpliwości…..

    Czekam na dalsze pytania
    Pozdrawiam
    Anka

  27. Dawid 09/06/2015 / 23:32

    Niestety ale niewiele pomogło. Nie czuję się lepiej, skóra jaka była taka jest (no może minimalnie się poprawiło ale bez przerwy muszę podsmarowywać te same miejsca bardzo silną maścią z antybiotykiem, bo się odnawia w kółko).

    Biorę już od 1,5 miesiąca codziennie – ostropest plamisty w tabletkach 3x dziennie, w dawce 240-300 mg na dzień, 3 stołowe łyżki oleju lnianego podczas posiłków, 2 tabletki olejku oregano. Na czczo biorę także 60 kropel Balsamu Kapucyńskiego.

    Przeprowadziłem w tym czasie monodietę jaglaną i 3 dniową dietę oczyszczająca jelita (dla osób które boją się lewatywy) kefirem i ciemnymi sucharami, sokiem jabłkowym i sucharami, a na końcu gotowane warzywa i suchary. Przeczyściło mnie ale nie jakoś strasznie, a poprawy prawie, że zero czy to w fatalnym samopoczuciu czy w kondycji skóry.

    Byłem raz nad wodą jako, że słońce zaczyna mocniej świecić ale również wielkiego efektu to nie dało. Będę próbował dalej się opalać z odpowiednim filtrem ale powoli tracę nadzieję 🙁

    Nie wiem, chyba powinienem się przemóc i zrobić lewatywę w końcu? Ciotka kolegi poleciła mi także jakąś ziemię okrzemkową – ponoć mocno oczyszcza z toksyn i pasożytów, poprawiając też kondycję skóry i włosów ale też czuję, że to niewiele da.

    Jem dużo zdrowiej niż wcześniej, aczkolwiek nadal podjadam słodycze (czekolady, ciastka, batony). Zdecydowanie mniej ich jem niż kiedyś ale jednak jak czasem nie jem ich przez kilka dobrych dni, to jak potem nagle zobaczę w domu jakieś to w napadzie szału pożeram całą tabliczkę czekolady.

    Z drugiej strony jednak nie jadłem w ogóle ani grama słodyczy przez te 12 dni głodówki jaglanej i nie widziałem żadnej różnicy.

    Ma Pani jeszcze jakiś pomysł? Rzeczywiście się przemóc do tej lewatywy? Boję się jednak tego żebym nie zrobił czegoś źle i nie uszkodził sobie błonki jelita. Ponadto mam hemoroidy (w wieku 24 lat…) i też czytałem, że przy hemoroidach jedyną polecaną lewatywą jest ta z własnego moczu.

    Jestem w kropce. Na jesień chciałbym jechać znów do pracy za granicę, a póki co od 5 miesięcy się z tym męczę, a poprawa jest znikoma. Gdyby nie sterydowe maści wcześniej i teraz ta z wysokim stężeniem antybiotyku to by się mi lało z tych plam jak z kranu.

    Pozdrawiam

  28. Dagmara 20/05/2015 / 11:32

    Witam. Mam pytanie odnośnie monodiety jaglanej u osób z niedoczynnością tarczycy. Wszędzie można znaleźć informacje, że kasza jaglana ma negatywny wpływ na tarczycę i osoby chorujące powinny ją ograniczać z racji, że zawiera inhibitor peroksydazy tarczycowej, która hamuje wchłanianie jodu co zmniejsza produkcję hormonów tarczycy. Czy mimo wszystko osoba z niedoczynnością może bez szkody dla zdrowia przeprowadzić oczyszczanie kaszą jaglaną?

  29. Anna 11/05/2015 / 19:58

    Witam Dawid.
    Super się cieszę, że znalazłeś coś dla Siebie.
    Napisz mi jak się masz, co się dzieje teraz z Twoją skórą? Ile wytrzymałeś na mono itd…
    Jeśli wolisz możesz mi wysłać maila.
    Pozdrawiam

  30. Dawid 01/05/2015 / 22:52

    Droga Pani Anno czy też po prostu Aniu,

    Po pierwsze bardzo dziękuję Ci za tego bloga – dowiedziałem się masy ciekawych rzeczy. Jako iż atopowe zapalenie skóry dopadło mnie jakoś 5 miesięcy temu czytam ile mogę o zdrowym żywieniu i naturalnych metodach leczenia bo lekarze prawie, że NIC mi nie pomogli…

    Wyjechałem do Anglii w celu wzięcia życia w swoje ręce i zarobienia pieniędzy, a wróciłem po pół roku z totalnie schorowaną skórą.. Byłem już chyba u 6 róznych dermatologów, w tym 2 tygodnie spędziłem w szpitalu bo moje uda, ręce i żebra to była jedna wielka zbieranina sączących się nieustannie ran. Faszerowali mnie antybiotykami na liszajec bo postawili złą diagnozę, potem wypisali do domu praktycznie nie dając żadnych zaleceń.

    Byłem nawet w innym mieście u najlepszej rzekomo tam specjalistki, ordynatorki oddziału jakiegoś szpitala, a nie dowiedziałem się niczego nowego czego już bym nie wiedział z internetu… Sterydy niszczące skórę, od których coraz bardziej się ona uzależniała i tak dalej… Mycie się krótko i tylko w letniej wodzie w specjalnych płynach, nawilżanie/natłuszczanie, i smarowanie maścią z antybiotykami dalej nie przyniosły żadnych efektów. Wszędzie mam te plamy na których co chwile pojawiają się nowe krosty wypełnione płynem i tak w kółko… Jako iż jestem płci męskiej to staram się to jakoś znosić no ale naprawdę idzie się momentami wściec. Rodzina i przyjaciele/znajomi są zadziwieni to może tak długo mnie gnębić i jakim cudem lekarze mi nie umieją pomóc.

    Od poniedziałku jestem na monodiecie jaglanej. Jem ją 3-4 razy dziennie. Czasem posolę lekko ale staram się soli unikać. Piję także 2 duże łyżki dziennie oleju lnianego podczas jedzenia kaszy. Zakupiłem też ostropest plamisty. Naprawdę jest ciężko, już nawet śni mi się jedzenie ale postaram się wytrzymać chociaż te 10 dni… Jak na razie nie ma żadnej poprawy 🙁 Ale wierzę, że jeśli nie to to może jakieś inne diety oczyszczające z pasożytów coś pomogą. Jak nie to zostaje tylko opalić się… zrobić całkowitą głodówkę lub może nawet zacząć okłady z własnego moczu o.O?

    Mimo wszystko dziękuje za ten blog. Masa cennych informacji. Powodzenia wszystkim w walce z tą okropną chorobą… :/

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  31. Anna 04/02/2015 / 00:21

    Zaczną od tego, iż gratuluję przejścia przez całą monodietę! To wielki sukces i jestem pewna, że wszystkie te wyrzeczenia wyjdą Pani na zdrowie 🙂

    Jeśli chodzi o powrót do normalnego żywienia, proponuję robić to stopniowo. Wciąż jeść dużo kaszy, ale dodawać do niej najpierw warzywa, czyli produkty „nieinwazyjne”, potem też owoce, inne zboża etc. Jeśli uda się Pani wprowadzać je po trochę przez tydzień czy nawet dłużej (zaleca się, by wyjście z diety trwało tyle, co sama dieta), efekty się utrzymają i Pani układ pokarmowy nie dozna „szoku”, gdy nagle, gdy jest oczyszczony i przestawiony na trawienie delikatnej kaszy, trafi do niego np. ciężka pizza. Tego typu danie proszę zostawić sobie już na sam koniec wychodzenia z diety lub najlepiej jeść je już po jej zakończeniu.

    Jedzenie czekolady czy czipsów będę Pani, co jasne, odradzać 😉 Rezygnacja z tego typu produktów nie jest trudna, gdyż znaleźć można wiele ich zamienników. Jeśli chodzi o czekoladę, proponuję jadać tylko tą o zawartości min. 70% kakao (lub jeszcze więcej, co jest rozwiązaniem najlepszym). Można również kupić czekolady słodzone np. ksylitolem czy fruktozą. Taki wybór pozwoli na uniknięcie spożywania białego cukru. Co do chipsów, proponuję przygotowywać je w domu – idealnie nadaje się do tego jarmuż, buraki, pomidory czy marchewka. Suszone w piekarniku i odpowiednio doprawione (papryką, ziołami etc.) plasterki (im cieńsze, tym lepiej), a w przypadku jarmużu – kawałeczki, są chrupiące, smaczne i, przede wszystkim, zdrowe. To idealna alternatywa dla typowych ziemniaczanych, tłustych i słonych chipsów. Pizza również nie należy do dań, które można uznać za korzystne dla zdrowia. No chyba, że przygotuje Pani ją, tu znów, sama. Bezglutenowy spód, lekkie dodatki, sos bez cukru etc., no i mamy pizzę doskonałą! 😉

  32. Agata G. 31/01/2015 / 20:34

    Pani Anno,
    Jutro jest mój ostatni dzień monodiety jaglanej, która trwa już 13 dni.
    Po raz pierwszy udało mi się wytrwać na takiej diecie i osobiście uważam to za swój ogromny sukces! Obecnie czuję się świetnie, a największy kryzys miałam drugiego dnia – oddałabym wówczas królestwo za kawę z mlekiem i z cukrem. Wtedy też najbardziej bolała mnie głowa i czułam się bardzo osłabiona. Cieszę się, że wytrwałam, mimo uszczypliwych komentarzy i pobłażliwych spojrzeń ze strony otoczenia 🙂

    Jednak piszę do Pani z pytaniem, co należy jeść już „po”?
    Nie chcę wracać do starych nawyków żywieniowych… Nie po to spędziłam dwa tygodnie wcinają kaszę jaglaną 😀
    Czy są jakieś produkty, które Pani zdaniem należy całkowicie wyeliminować z diety?
    Nie jestem wegetarianką, ale doskonale daję sobie radę bez mięsa i nie potrzebuję go do szczęścia. Nie zwykłam też pijać soków lub napojów gazowanych, natomiast wiem, że ciężko mi będzie się oprzeć czekoladzie, czipsom oraz pizzy. O ile pizzę jestem w stanie sama sobie przygotować i spożyć ją z warzywami i bez sosów, o tyle czipsy i czekolada… – ma Pani jakąś alternatywę? ;))

    Pozdrawiam bardzo serdecznie!!

  33. Anna 25/01/2015 / 20:36

    Surowe warzywa nie będą mieć negatywnego wpływu na przebieg diety. Mają działania alkalizujące, dostarczają błonnika i witamin. Ich wprowadzenie jest lepszym rozwiązaniem niż poddanie się po trzech dniach monodiety, jeśli nie jest się w stanie wytrzymać na samej tylko kaszy. Co do porannego napoju, to ja pozostałabym jedynie przy samej wodzie z cytryną. Tu decyzja oczywiście należy do Pani. To nie jest tak, że dieta ze względu na łyżeczkę miodu w ogóle nie zadziała i cały ten czas będzie stracony. Miód to jednak, koniec końców, cukier, więc proszę się nad tym zastanowić. Preparaty, choć dozwolone, nie są konieczne. Jeśli jednak będzie się Pani czuła bezpieczniej czy spokojniej, może je Pani przyjmować.

  34. Sylwia 20/01/2015 / 19:36

    Witam!
    Cieszę się, że znalazłam Pani stronę dzień przed planowanym rozpoczęciem pierwszej monodiety w życiu.
    Mam jednak, jako żółtodziób, kilka pytań. Zrozumiałam, że ilość kaszy dziennie jest praktycznie nieograniczona (oczywiście poza granicą zdrowego rozsądku)?
    Chcę oprzeć dietę praktycznie na samej kaszy, ale na początek chyba nie poradzę sobie bez małego wsparcia w postaci surowych marchewek czy papryki, czy to bardzo wpłynie na efekty?
    Ponadto zastanawiam się czy podczas diety dozwolona jest suplementacja witaminami? Na co dzień zażywam Vita-min multiple Sport, chyba najmocniejszy preparat witaminowo-mineralny na rynku, dobrze na mnie działa i nie chcę z niego rezygnować.
    Moim codziennym nawykiem jest też picie rano ciepłej wody z sokiem z połowy cytryny, miodem i pieprzem Cayenne, czy powinnam na czas diety sobie go odpuścić?
    Proszę o odpowiedź w miarę możliwości i może jakieś dobre rady dla początkującego? 🙂
    Z góry dziękuję i pozdrawiam.

  35. Anna 20/12/2014 / 22:12

    Edyto! Gratuluję! Idzie Ci fantastycznie!

    Trzymam kciuki za dalszą część diety. Naprawdę warto przez nią przejść 😉

  36. Edyta 20/12/2014 / 17:26

    Dzien czwarty. Z rana bardzo glodna. Dlatego trzeba miec caly czas gotowa kasze pod reka. Teraz OK. Spacer godzinny zaliczony. – 2kg.

  37. Edyta 19/12/2014 / 17:29

    Dzien trzeci… dziwnie troche… chyba zaczyna sie robic to jedzenie nudne 🙂

  38. Edyta 19/12/2014 / 00:29

    Dzien drugi… jest OK. polecam spic sporo wody i herbatek na detox…

  39. Edyta 17/12/2014 / 19:04

    Dzien Pierwszy z kasza uwazam za bardzo udany. Nie jestem glodna. Zadnych negatywnych symptomow. Pije herbatki na detox oraz zielona herbate (ale nie do konca wiem czy moge ja pic ) 🙂

  40. Anna 21/07/2014 / 16:04

    Hej Emilia
    Warzywa tak, owoce odradzam.
    Pozdrawiam

  41. Emilia 18/07/2014 / 20:33

    Droga Anno!
    Jestem dzień po rozpoczęciu i radzę sobie nieźle, aczkolwiek brakuje mi w monodiecie czegoś więcej. Czy mogę wprowadzić do diety surowe warzywa (oraz owoce) jak buraki, pomidory oraz ogórki? Wszystko mam z własnego ogrodu, hodowane bez chemii.

  42. Anna 26/03/2014 / 22:28

    Witam Cię Ania
    Musiałabyś mi opowiedzieć coś więcej o sobie: ile masz lat? czemu chcesz się oczyszczać? ile wody do tego pijesz? czy zrobiłaś wstęp do monodiety?

  43. Ania 23/03/2014 / 07:46

    Witam próbuję przeprowadzić dietę jaglaną ale strasznie opornie mi to idzie 🙁 kasza mi bardzo smakuje ale bardzo szybko po posiłku robię się głodna zanim nadejdzie pora następnego posiłku już mnie skręca z głodu czuję że mogłabym jeść tą kaszę i jeść co chwilę nie wiem czemu tak się dzieje? W pierwszy dzień zjadłam ok. 300g kaszy (waga na surowo) a zasypiałam z ssącym żołądkiem. Chciałabym się oczyścić ale nie chciałabym przytyć a boję się że jak będę jadła dużo kaszy to właśnie tak to się skończy. Dodam że przez jakiś czas stosowałam 2 dni w tyg niedojadania podczas których jadłam tylko jeden posiłek ok. 300kcal i nawet wtedy nie czułam takiego głodu jak na monodiecie? Czy orientuje się Pani co może być tego przyczyną? I jaka ilość kaszy (przed gotowanie) dziennie jest maksymalna ale tak żeby nie przytyć na tej diecie?

  44. Anna 24/10/2013 / 18:17

    Witam Robert.
    Jak najbardziej: zarówno ostropest jak i siemię lniane.
    Pozdrawiam

  45. Anna 24/10/2013 / 18:16

    Super Magdalena.
    Dzięki!
    Zdrowia

  46. Magdalena 21/10/2013 / 18:08

    aby uzyskać sypką kasze jaglana nalezy ugotować 1 szkl. kaszy w 2 szkl. wody, nie mieszać podczas gotowaniu lub gotować normalnie w dowolnych proporcjach, a później przelać wodą i jest sypka jak ryż 🙂

  47. Robert 17/10/2013 / 21:25

    Witam, czy podczas trwania MJ mogę jeść Ostropest plamisty? (pół łyżeczki ziaren zagryzam rano)

  48. Anna 24/09/2013 / 07:05

    Witam Ola
    Ja jestem za naturalnymi metodami leczenia, wiec nie polecam lekow antyhistaminowych… lepiej uregulowac gospodarke wewnętrzną innymi – naturalnymi sposobami!!
    Życze Ci wytrwałości z monodietą a napewno będzie lepiej!
    Pozdrawiam

  49. Ola 23/09/2013 / 16:41

    Dzień Dobry,
    na wstępie świetna strona! Z AZS żyję, lepiej lub gorzej, od 6 lat. Teraz nie jest najgorzej, ale zawsze mogłoby być lepiej, dlatego planuję spróbować opisywanych przez Panią metod – oleju lnianego i siemienia lnianego, ale wcześniej chcę zrobić oczyszczanie organizmu monodietą. Moje pytanie: jak jest z zażywaniem leków antyhistaminowych – można, nie powinno się ich brać?

  50. Anna 02/08/2013 / 08:14

    Witam Ula
    Po 14 dniach monodiety nie zanikną Ci mięśnie, poza tym wciąż można ćwiczyć – monodieta to nie głodówka, która odbiera Ci siły i nie dostarcza węglowodanów do organizmu…
    Pozdrawiam

  51. Anna 02/08/2013 / 08:04

    Witam
    Płatki są dodatkowo nie potrzebnie przetworzone? Chyba lepiej kasze…

  52. ula 31/07/2013 / 13:48

    Nie ktorzy pytają co z mięśniami na tej monodiecie, też bym chciala się dowiedzieć…

  53. Monika 20/07/2013 / 19:06

    Czy zamiast kaszy można uzyć płatków jaglanych?

  54. Anna 16/05/2013 / 21:53

    Witam Małgosiu
    Jeśli chcesz to dodaj marchewkę lub inne warzywa – są one neutralne więc nie za bardzo przeszkodzą w monodiecie. Możesz też dodawać tłuszcz – najlepiej olej lniany – z nim dostarczysz więcej wartości odżywczych.
    Nic na siłę.
    A jakie miałaś wprowadzenie do monodiety?
    Pozdrawiam

  55. Małgosia 16/05/2013 / 17:30

    Witam serdecznie,

    Bardzo proszę o poradę. Monodietę robię drugi raz. Pierwszy raz – to była jesień dałam radę 5 dni. W tej chwili jestem chora na anginę – niezbyt ostry jej „wariant” i aby uniknąć antybiotyków postanowiłam znowu zrobić tę dietę. Jem tylko kaszę jaglaną – bez przypraw, bez oleju, piję wodę z kardamonem, płuczę gardło azulanem i przyjmuję pectosal (zalecenia lekarza propagującego tę dietę – nie widziałam się z nim osobiście). Ale ta dieta jest dla mnie zbyt hardcorowa. To już trzeci dzień i ja po prostu nie mam sił!!! Marzy mi się jakaś marchewka, albo masło w karzy. Cokolwiek! Bardzo proszę o poradę. Nie chciałabym przerwać tej diety, ale jeśli nie zacznę przyjmować czegoś wzmacniającego to się rzucę na bochenek chleba!!!!

  56. Agata 30/04/2013 / 21:40

    Witam. Zacznę od tego, że jedząc samą kaszę wytrzymałam 3 dni, do tego popijałam duże ilości wody oraz herbatki odtruwającej. Później stopniowo dodałam warzywa i jakieś przyprawy do niej. Pierwszego dnia myślałam, że nie wytrzymam, ponieważ ból głowy był nie do zniesienia, ale potraktowałam to jako oznakę oczyszczania się z organizmu. Na twarzy pojawił się duży wysyp krostek, ale to też normalne. Aktualnie wyszłam z monodiety i obserwuję reakcje swojej skóry na potencjalne alergeny (np. teraz wiem, że mleko oraz czekolada szkodzą mi i powodują wysyp pryszczy), poza tym zamierzam przejść na dietę bezglutenową, ponieważ słyszałam że efekty są po niej dobre :). Pozdrawiam Agata.

  57. Agata 16/04/2013 / 22:02

    Oczywiście, że dam znać jak idzie 🙂

  58. Anna 16/04/2013 / 06:57

    Kasza ogólnie wciąga wode – ma działanie odśluzowujące – więc lepiej wody dać mniej, coby organizm nam odśluzowała 🙂
    Kasza w smaku właśnie taka … trudno określić… no ale o to chodzi w monodiecie – jak najbardziej monotonny posiłek, żeby ten proces oczyszczania był odpowiedni.
    Pozdrawiam i daj znać jak Ci idzie monodieta i jakie zmiany zauważyłaś.

  59. Agata 15/04/2013 / 19:41

    Dziękuję za odpowiedź Pani Anno:) Kasza wyszła w smaku hm…trudno to określić, część doprawiłam a część zjadłam w czystej postaci, była taka właśnie kleista w smaku taka bezbarwna, no to chyba dobra wyszła 😉 A Pani wrzuca tę kaszę dopiero jak woda się zagotuje w garnku, może wtedy lepiej wsiąka ta woda w kaszę? Chyba spróbuję tak zrobić:)

  60. Anna 15/04/2013 / 19:15

    Witam Agata
    Wydaje się, że dobrze gotowałaś, a jaka byłą w smaku? Jeśli taka mączna to znaczy, że za krótko, ale jeśli dobra to znaczy, że odpowiednio długo się gotowała. Ciężko mi stwierdzić przez opis :), ale ona chyba nigdy nie wyjdzie sypka – taka jak ryż..
    Ja gotuje kasze jak najcześciej moge, staram się nie zostawiać na noc – no ale to zależy ile masz czasu rano.
    Pozdrawiam

  61. Agata 15/04/2013 / 15:52

    Witam serdecznie. Chciałabym spróbować oczyścić organizm za pomocą tej monodiety. Próbowałam ugotować kaszę wg przepisów w Internecie. Niestety mam wrażenie, że kasza trochę mi się rozgotowała a próbowałam ugotować tak żeby była sypka a wyszła kleista, czy jest jakiś sposób by temu zapobiec ?. Przepłukałam zimną wodą kaszę w garnku a później 1 szklankę kaszy zalałam 2 szklankami wody i nastawiłam do zagotowania. Gdy po 10 minutach doszło do zagotowania, zmniejszyłam gaz no i jeszcze 15 minut gotowałam. Czy taka kasza ma większy indeks glikemiczny? Pani pisała tutaj, że trzeba wrzucać już do gotującej się wody, z innej strony wyczytałam, że trzeba najpierw przepłukać zimną wodą, zalać 2 szklankami wody w zależności od porcji kaszy i gotować. Więc mam już trochę metlik w głowie. Jak to się powinno odbywać prawidłowo, ile czasu gotować by była najlepsza do oczyszczenia organizmu? I jeszcze jedno pytanie czy kaszę można ugotować dzień wcześniej, żeby np. rano tylko sobie odgrzać w mikrofali i później wziąć porcję do pojemniczka np. do szkoły, czy raczej gotować świeżą z rana? Dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam Agata.

  62. Anna 10/04/2013 / 16:24

    Witam Beato
    Jako, że jest to monodieta: jem samą kaszę jaglaną. Gotuję (bez soli) i później prażę w piekarniku / możesz też najpierw uprażyć na patelni – a później ugotować.
    Jeśli zjesz kaszę z jabłkeim – to już nie będzie to monodieta :).
    Powodzenia i wytrwałości życzę – bo warto.

  63. Beata 09/04/2013 / 20:39

    Witam,
    planuję zastosować przez kilka dni monodietę jaglaną. Jednak obawiam się monotonii. Czy może pani napisać jak przygotowuje pani kaszę. Jakie konkretnie przyprawy lub składniki można dodać? Uwielbiam kaszę z uparowanym jabłkiem, czy mogę ją jeść? Będę wdzięczna zwłaszcza za przepisy, które nie wymagają posiadania piekarnika.
    Pozdrawiam

  64. Anna 04/04/2013 / 15:19

    Witam Ewa
    To super, że pijecie z mężem olej lniany!
    Ja właśnie prażę kaszę w piekarniku, najpierw podgotowuję i przed końcem wkładam do 100st do piekarnika. A na patelni można uprażyć przed gotowaniem i później dogotować – ale ja tak nie robię osobiście – bo lubię najpier ja pożądnie opłukać.
    Wytrwałości życzę bo warto i pozdrawiam

  65. Ewa 04/04/2013 / 12:53

    Zapomniałam dodać, że pijemy olej lniany codziennie na czczo po 1 łyżce stołowej.

  66. Ewa 04/04/2013 / 12:50

    Witam,
    już 2 dzień jestem na monodiecie jaglanej i mam pytanie w związku z jej przygotowaniem.
    Na razie nie dodaję do niej żadnych przypraw oprócz kurkumy, od 4 dnia diety wprowadzę odrobinkę soli morskiej.

    Proszę o informację, czy można kaszę wrzucić na patelnię bez tłuszczu/upiec w piekarniku? Cokolwiek by urozmaicić jej podanie 🙂

    Bardzo dziękuję za ten i poprzedni artykuł, bardzo wiele się z nich dowiedziałam i po zmotywowaniu męża dzielnie przechodzimy 2-gi dzień diety. W planie jest 14!

    Do diety przygotowałam się jedząc same warzywa przez 1 poprzedzający dzień.

    Pozdrawiam i proszę o odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.