Oczyszczanie organizmu z toksyn owocami

Poniżej zamieszczam wideo wraz z tekstem opisujący doświadczenia Dr Morse z przypadkami wyleczeń, nawet raka, po zastosowaniu diety owocowej. Zachęcam do lektury i oczywiście do detoksu oraz przejścia na dietę warzywną.

Dzień dobry. Obiecałem wam poprzednio, że nagram filmik dotyczący kryzysu uzdrowieńczego. Jest to najbardziej niezrozumiany proces w drodze do odzyskania zdrowia. Fraza ta jest jedyną, która przychodzi mi do głowy, żeby określić co zachodzi w czasie detoksykacji (kryzys uzdrowieńczy) Jest to najbardziej dokładne określenie, które stworzyłem w ciągu wielu lat. Łatwo zauważyć, że większość kryzysów uzdrowieńczych to objawy grypy. Przeziębienie i grypa zawsze były nazywane schorzeniami i możesz także dostrzec, że nie ma na nie lekarstwa, ponieważ nie ma choroby. Można zauważyć dokładnie te same symptomy występują w czasie detoksykacji. Urodziłem się i wychowałem w stanie Indiana. Mieliśmy w posiadaniu farmy i tym podobne. Zawsze piliśmy mleko. Zawsze miałem zapchane zatoki, potrzebowałem kropli, żeby móc oddychać. Ogólnie zawsze miałem dużo problemów ze śluzem i tym podobnych.

Potocznie mówi się w trakcie mroźnej zimy – nie wychodź na zewnątrz bo złapiesz przeziębienie. Bakterie jednak nie są w stanie przeżyć poniżej 4 stopni Celsiusza. Dlatego się zastanawiałem czemu się tak mówi, ale dopiero jak stałem się chemikiem, zrozumiałem, że zima jest alkaliczna z natury. Zasady tworzą środowisko w którym rozpoczyna się detoksykacja. Widać to szczególnie na ostrym dyżurze, gdy ktoś przychodzi przeciążony śluzem (flegmą), która pochodzi od spożywania nabiału. Przechodzą na kroplówki dożylne z płynem fizjologicznym, a następnie dostają zapalenie płuc. Nie „łapią” zapalenia płuc, ale ten roztwór (płyn fizjologiczny) zaczyna rozkładać stwardniały śluz, zaczyna detoksykację organizmu. Jest to dokładnie czym chemioterapia i tym podobne powinny być – płynem alkalizującym ludzkie ciało.

Pozwoli to nam doświadczyć środowiska kationicznego, ponieważ wszystkie „schorzenia” są doświadczeniem anionicznym – w środowisku suchym, odwodnionym z duża ilością stwardniałej limfy/śluzu powodując stany zapalne.

Przykład pierwszy.

List od tej Pani przedstawia jej problem z kręgosłupem, urodzona bez kręgu L4 i L5. Po 3 latach surowej diety odrosły jej one z powrotem. Jej doświadczenie z detoksykacją – „Muszę powiedzieć, że detoksykacja jest tak samo duchowym jak i fizycznym doświadczeniem” – Jest także procesem uwalniania emocji, jest podróżą prowadzącą do doskonałego zdrowia. Zostaję uwolniona.

Pierwsze 6 tygodni było ciężkimi do przebrnięcia z gorączkami co 3 dni, wysypkami na dłoniach, stopach i szyji, ale później pojawiły się kolejne objawy. W 8 i 9 tygodniu zmniejszyły się stany gorączkowe, ale pojawiły się ropnie zębów. Udało mi się także przez to przebrnąć . Ciekawe co ma być następne? Pięknie sobie radziła przez te lata, ciężkie problemy limfatyczne i tym podobne.

Przykład drugi.

Opowiadałem Wam o przypadku pani z rakiem trzustki. Była bardzo zaawansowanym przypadkiem – przypadek degeneratywny. Gdy zjadała jabłko, wydalała go dokładnie w tej samej postaci, nie zachodziło jakiekolwiek trawienie. Jest to najtrudniejszy przypadek nowotworu, gdy komórki oraz tkanki ciała dosłownie się rozpadają, a ich funkcje obumierają. A więc wyciągnąłem ją z jej domu i umieściłem na hamaku obok oceanu , czytając jej książki.

Dałem jej tylko owoce i soki owocowe oraz zioła, ponieważ nie była w stanie niczego trawić. Musiałem dać ciału energię oraz pożądaną chemię w jak najbardziej prostej oraz przyswajalnej postaci oraz podbudować jej duszę w czasie, gdy tkanki jej ciała ulegały regeneracji przy udziale formuł ziołowych. Jednego dnia przyszła do mnie z guzami wielkości piłek golfowych na jej nogach a jej onkolog powiedział: ” Moja droga, rak się już wszędzie rozprzestrzenia, nie zostało ci dużo czasu życia”. (Uwielbiam, gdy to mówią) Przyszła, więc do mojego biura, płacząc i jej wytłumaczyłem, że lekarz ten nie ma pojęcia co mówi. Powiedziałem jej, że doświadcza kryzysu uzdrowieńczego. Niedługo potem miała na nogach około 50 guzów, a kilka tygodni później, na diecie owocowej nie było żadnej pozostałości po nowotworach. Parę tygodni po tym znowu mnie odwiedziła, w już dobrej kondycji zdrowotnej. Była u dentysty z powodu poruszającego się zęba, który został jej usunięty i miała zamiar wyrywać następny. Powiedziałem jej, żeby absolutnie tego nie robiła, ponieważ znowu doświadcza kryzysu uzdrowieńczego.

Znowóż po jakimś czasie miała prawie wszędzie ropnie zębów, które uległy poluzowaniu. Oczywiście wspierałem ją, aby dalej kontynuowała detoksykację, kilka tygodni później, wszystkie dziąsła z powrotem wróciły na swoje miejsce, a ropnie zniknęły. Miałem przypadek tymczasowej ślepoty w trakcie kryzysu uzdrowieńczego, paraliżu. Wspominałem o tym w niektórych nagraniach. Stare rany z powrotem dają o sobie znać. Pamiętam, że miałem rany na głowie po wypadku samochodowym, które do końca nigdy mi się nie zagoiły. Kiedy przeszedłem na surowojedzenie powypadkowe stłuczenie na głowie zaczęło z powrotem boleć, z podobnym nasileniem co w dalekiej przeszłości. Uległo to oczywiście zagojeniu i od tego czasu nie mam już tego problemu. Widziałem to także u wielu innych ludzi. Opowiadałem wczoraj w nagraniu. Przypadek pełnego paraliżu ciała z poważną skoliozą oraz złamaną kością udową, który po 12 latach uległ pełnej regeneracji. Kryzys uzdrowieńczy może być bardzo bolesny, lub nie tak bardzo, dużo flegmy, która opuszcza ciało z wszystkich możliwych partii ciał.

Jest to dokładnie to co ciało chce uwolnić (zakwaszenie oraz toksyny w różnej formie), aby mogło ulec pełnej regeneracji. Ciało, aby wydobrzeć wyciągnie z siebie obce ciała np drzazgi i tym podobne. Zrobi ono wszystko, żeby się oczyścić. W trakcie kryzysu uzdrowieńczego doradzam być jedynie na owocach albo na samej wodzie. W szczególności lekkie posiłki z owoców. Możesz się w trakcie wspomagać ziołami, ale nie jest to koniecznością. Wypoczywaj. Ciało zabiera całą tą energię, którą byś przeznaczył na mówienie, spacerowanie, trawienie pokarmu, aby się uzdrowić i zregenerować, ponieważ taka jest jego rola.

To co widzicie, to inteligentna ale i fizyczna forma,która może się bardzo fajnie zreperować. Kiedy osiągniesz wysokie poziomy frutarianizmu będziesz się regenerował tak szybko, iż nie będziesz w stanie to uwierzyć. Możesz się skaleczyć, nie poczujesz bólu, nie będziesz krwawił, a rana zniknie następnego dnia. Kiedyś byłem na tym poziomie i zrozumiałem że nie ma niczego na tej planecie czego nie można by uzdrowić, jeśli człowiek wejdzie wystarczająco głęboko w procesy detoksykacji poprzez wysokoenergetyczną i magnetyczną dietę owocową.

Nawet jeśli przypadek, z którym mamy do czynienia wydaje się być beznadziejny. Trzeba zrozumieć, że kryzys uzdrowieńczy nie jest niczym trudnym do osiągnięcia. Wysypki są bardzo powszechnie występujące, szczególnie przy dużej manifestacji grzybów, co wskazuje na toksyczny układ limfatyczny, to nie problem z krwią, nie ma żadnego tajemniczego przypadku choroby autoimmunologicznej, to wszystko zostało zmyślone. W takim przypadkach jest mowa o zaparciu limfatycznym, nadnercza są słabe, nerki nie filtrują limfę. Popracuj nad tymi kwestiami i wszystkie problemy skórne znikną. Wszystko to układ limfatyczny.

Zapamiętajcie – limfa zajmuje się kwasową stroną chemii, a skóra to nasza trzecia nerka.

Same nerki, to organ eliminacyjny dla naszego systemu kanalizacyjnego. Tym właśnie odpadki i toksyny są, pochodzą z komórek i są ich odpadkami. Mamy 100 trylionów komórek od głowy po czubki stóp, które muszą jeść i to wydalać. Nie wyrzucasz jednak odpadków do kuchni (krew) a do układu limfatycznego. Detoksykacja właśnie adresuje ten drugi system.

Kiedy oczyścimy limfę, oczyści się śledziona, wątroba, a to sprawi, że krew także stanie się czysta. Fajnie jest tego doświadczyć i obserwować . Czasami doświadczasz kryzysu uzdrowieńczego, który trwa za długo. Kryzys może trwać kilka godzin, kilka dni a jeśli jesz same surowe owoce i warzywa może trwać tygodniami. Możesz wtedy to jeszcze bardziej przyspieszyć, albo przerwać proces za pomocą gotowanego pokarmu. Właśnie dlatego gotowany pokarm jest bardzo interesujący, ponieważ zatrzymuje ciało przed samoregeneracją. W ekstremalnych przypadkach trzeba to zrobić, ponieważ klient już nie daje rady. Czasami jest to zbyt bolesne i męczące, ponieważ ciało wyciąga z siebie te wszystkie toksyny.

Znalezione na Youtube

Please follow and like us: